Czego nie wolno firmie windykacyjnej?

Firma     dodano 2016-10-18
ocena

Windykator nie ma uprawnień policjanta, sędziego czy komornika. Jeśli zapuka więc do naszych drzwi lub wyśle do nas pismo, nie powinniśmy się bać. Przynajmniej w teorii nie ma prawa zrobić nam niczego złego.

Czego nie wolno firmie windykacyjnej?

photoxpress.com

Paradoksalnie więc to, co powinno być proste, w praktyce bardzo się komplikuje. Wszystko przez nieznajomość przepisów prawa wśród obywateli, którzy nierzadko dają się zastraszyć tej części windykatorów, którzy postępują niezgodnie z prawem. Tymczasem dłużnicy mogą zgłaszać wszelkie tego typu przypadki do prokuratury lub sądu, a także występować na drogę sądową.

Firmy windykacyjne przede wszystkim nie mogą:

1. Wprowadzać dłużnika w błąd (np. zakłamując fakty, podając się za kogoś innego, strasząc więzieniem za niespłacone długi), używać podstępu lub wykorzystywać jego brak świadomości (np. odurzenie osoby uzależnionej) - skutkuje to wadą oświadczenia woli. Jeśli więc windykatorowi uda się w ten sposób uzyskać od nas należność, to taka czynność prawna i tak będzie objęta wadą oświadczenia woli. W takim wypadku albo jest ona automatycznie nieważna, albo dłużnik będzie miał prawo podważyć jej ważność. [1]

2. Nękać dłużnika telefonami, wizytami, mailami, sms-ami, listami - może to zostać uznane za tzw. stalking, czyli uporczywe nękanie drugiej osoby. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności. [2]

3. Wchodzić bez pozwolenia do domu dłużnika lub na jego teren - wszelkie naruszenie miru domowego może zostać uznane za występek i będzie ono zagrożone karą do roku pozbawienia wolności. [3] Dotyczy to również sytuacji, gdy windykator nie będzie chciał opuścić domu dłużnika.

4. Zabierać samowolnie jakichkolwiek przedmiotów na poczet długu - jest to zwykła kradzież, zagrożona karą do 5 lat pozbawienia wolności. [4]

5. Grozić popełnieniem przestępstwa - jeśli groźba jest realna i dotyczy dłużnika lub osób jej najbliższych, może zostać uznana za występek. W takich przypadkach windykatorowi grozi do 2 lat pozbawienia wolności. [5]

6. Rozpowszechniać danych o dłużniku (np. wysokości jego długu lub miejscu zamieszkania) - dotyczy to chociażby wpisywania na jawne listy dłużników. Tego typu działanie oznacza naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych i jest zagrożone pozbawieniem wolności do 2 lat. [6]

Dłużnik nie ma też chociażby obowiązku stawiania się w siedzibie firmy windykacyjnej na jej wezwanie lub spełniania jakichkolwiek roszczeń niezwiązanych z długiem.

Należy więc pamiętać, że głównym celem firmy windykacyjnej powinny być zgodne z prawem negocjacje zmierzające do odzyskania długu. Mogą również, o ile przewiduje to umowa z ich klientem, wystąpić na drogę sądową. Pod żadnym pozorem nie mogą jednak łamać prawa.

 

 

Źródła:

[1] art. 82-88 kodeksu cywilnego

[2] art. 190a kodeksu karnego

[3] art. 193 kodeksu karnego

[4] art. 278 kodeksu karnego

[5] art. 190 kodeksu karnego

[6] art. 51 ustawy o ochronie danych osobowych

Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Zapraszam do komentowania.

OCENA
0.00
OCEŃ PORADĘ

Komentarze

Dodaj zdjęcie do komentarza:
PRZEGLĄDAJ
Dodaj film wideo do komentarza:
Dodaj film z dysku:
PRZEGLĄDAJ
 
1 + 1 =

Polecamy

Kredyt czy leasing dla firmy?

Kredyt czy leasing dla firmy?

Natasza Duraj / 2010-11-04 12:52:45

Wprowadzanie oszczędności w firmie

Wprowadzanie oszczędności w firmie

Redakcja / 2011-10-21 08:44:48

Biznes plan - jak napisać?

Biznes plan - jak napisać?

Natasza Duraj / 2010-10-29 13:16:23

Co opłaca się sprzedawać na Allegro?

Co opłaca się sprzedawać na Allegro?

Karolina Wyszogrodzka / 2010-12-08 15:01:41