Do zrobienia soku z winogron potrzebujemy oczywiście owoców. Bardziej popularne są ciemne, czarne winogrona. Sok jednak możemy zrobić również z tych białych, a także mieszanych winogron. Zależnie od tego, jak słodkie mamy winogrona, owoce zasypujemy cukrem. Popularną i polecaną proporcją jest 10 dag cukru na 2 kilogramy owoców, jednak aby ta proporcja miała sens, owoce muszą być słodziutkie. W przypadku kwaśnawych musimy dodać więcej cukru. Owoce do soku można zmiksować, ale można też zrobić sok z całych.

Winogrona z cukrem zalewamy odrobiną wodą (przy dnie) i gotujemy. Gdy zaczną pękać i puszczać sok, zlewamy go do innego naczynia i gotujemy sam miąższ. Ponownie zlewamy sok i ewentualnie jeszcze trochę słodzimy. Sok ostatni raz przelewamy przez sitko lub płótno do butelek. Zakręcamy i odstawiamy do ostygnięcia i na zimę.

Aby być pewnym, że butelki przetrzymają zimę, najlepiej je spasteryzować. Podobno najlepiej pasteryzuje się soki w temperaturze 75 stopni Celsjusza.

Sokiem z winogron nasze prababcie leczyły choroby układu pokarmowego, zaparcia, a także, co ciekawe, skaleczenia i inne ranki. Właściwości winogron korzystnie wpływają na skórę (stąd kremy, balsamy i szampony winogronowe), układ nerwowy, nerki, wątrobę i inne narządy wewnętrzne. Winogrona zawierają dużo witamin: B, C, D, E i PP oraz mikroelementów, dzięki czemu zwiększają odporność organizmu.

Czy znacie lepszy przepis na sok z winogron? Podajcie nam go w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak dopasować tekst do ścieżki – Corel?
Następny artykułJak zrobić tapetę w Gimpie?

Jolanta Chabik - jest korektorem, dokumentalistą, czasami redaktorem. Wcześniej pracowała w radiu na stanowisku dziennikarza muzycznego i prezentera, a również dla portali o tematyce kulturalnej, informacyjnej i lifestylowej. Kulinaria to jej hobby i wielka pasja.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuję, bo lubię to robić. Piekę, bo lubię zapach, jaki wypełnia wtedy kuchnię. Gotowanie odstresowuje mnie, pomaga się zrelaksować. A pisanie o tym - utrwalić te smaki. W kuchni, tak samo jak smak, liczy się zapach i kolor, a również "architektura" kulinarnego dzieła. Nie ma rzeczy nieważnych. Dzięki odpowiednim dodatkom każda potrawa, nawet najbardziej banalna, może smakować zupełnie inaczej i każda może zrobić wrażenie. Kuchnia to zmysły. A zmysły nie kłamią.

Kiedy nie gotuję, pojawiam się tu i tam. Ćwiczę jogę. Przeglądam ulubione blogi. Spaceruję o zmierzchu. Szukam inspiracji w książkach, filmach, w życiu. Spotykam się z przyjaciółmi, bo ludzie są najlepszą inspiracją - także tą kulinarną. Słucham muzyki. Piję kawę, herbatę lub wino, zależnie od pory dnia. Szukam wszędzie nowych smaków. Nie boję się eksperymentów, zwłaszcza kulinarnych. Moim typem jest włoska kuchnia, pełna pomidorów, oliwek, pachnąca bazylią. Włoska kuchnia, szwedzki design, nowojorki styl - to rzeczy idealne. Bo ideał kryje się w prostocie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here