Psychologia   (439 porad)

Najnowsze    |    Losowe    |    Najczęściej komentowane
Jak pomóc choremu na depresję?

Jak pomóc choremu na depresję?

0     933     Joanna Rayzacher

Leczenie depresji to proces długotrwały i trudny. Depresja jest schorzeniem, które ma wpływ zarówno na chorego, ale również na jego środowisko rodzinne, szczególnie gdy...

Stres pourazowy (PTSD) - co to, objawy

Stres pourazowy (PTSD) - co to, objawy

0     1149     Magdalena Paluch

Pourazowe zaburzenie stresowe (PTSD – ang. posttraumatic stress disorde) to rodzaj zaburzenia lękowego, wynikłego na skutek przeżycia traumatycznego zdarzenia. Bardzo silny stres prowadzi do...


Lęk przed samotnością - objawy, leczenie

Lęk przed samotnością - objawy, leczenie

0     1261       Magdalena Paluch


Lęk przed tłumem - objawy, leczenie

Lęk przed tłumem - objawy, leczenie

0     705       Magdalena Paluch


Lęk przed połykaniem - objawy, jak leczyć?

Lęk przed połykaniem - objawy, jak leczyć?

0     1114       Magdalena Paluch


Lęk przed utratą kontroli - objawy, leczenie

Lęk przed utratą kontroli - objawy, leczenie

0     696       Magdalena Paluch


Lęk przed utratą pracy - objawy, leczenie

Lęk przed utratą pracy - objawy, leczenie

0     629       Magdalena Paluch


Lęk przed ludźmi - przyczyny, jak leczyć?

Lęk przed ludźmi - przyczyny, jak leczyć?

0     1284       Magdalena Paluch


Lęk przed wystąpieniami publicznymi - objawy, leczenie

Lęk przed wystąpieniami publicznymi - objawy, leczenie

0     1372       Magdalena Paluch


Zespół Cotarda - przyczyny, objawy

Zespół Cotarda - przyczyny, objawy

0     557       Magdalena Paluch


Zespół Cotarda - leczenie

Zespół Cotarda - leczenie

0     616       Magdalena Paluch


  1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20     strona 15 z 20 

Ostatnie dyskusje


Winiłam się za takie lenistwo tymczasem to choroba
~A / 2017-12-22 16:14:45

No dziwne wesołych świąt!
~Karolina / 2017-12-21 19:37:49

Tusk, Kopaczka, Schetyna, Rumun Petru
~Jarek / 2017-11-19 19:06:35

Moja siostra chorowała na raka. Ostatni miesiąc życia spędziła w hospicjum. Odwiedzałam ja w każdej wolnej chwili, brałam wolne, zostawiałam 2 letnie dziecko. W czasie choroby tez kiedy tylko mogłam byłam blisko. Lekarz, który skierował ja do hospicjum tłumaczył ze to nie jest umieralnia, ze ona idzie tam zeby porządnie wypocząć, podleczyć sie, nabrać sil na rehabilitacje na ktora miała juz wyznaczony termin. Mówił tez -w co bylo nam bardzo ciężko uwierzyć -ze maja tam tak dobre leki przeciwbólowe jakich nie maja w zwykłym szpitalu. Po 3 tygodniach, w ciągu 1 nocy, stan mojej siostry pogorszył sie, drastycznie i nieodwracalnie. Z relacji jej koleżanki z sali wiem ze cala noc miała goraczke, drgawki, ze wymiotowala. Rano juz nie mowila, nie poruszala sie, nie pila i nie jadla. Tamtej nocy zaczela umierac. A mnie wtedy z nia nie bylo. Nie byłam przygotowana ze tak sie stanie, ze tak szybko, ze akurat wtedy. Nie bylo mnie bo miałam umówione od roku, dlugo wyczekiwane spotkanie z bliskimi. Na którym miałam odpocząć chwile, oderwać sie od tego wszystkiego. Nie bylo mnie w najgorszym momencie i czuje sie winna. Ze sie nia wtedy nie zaopiekowałam. Bo jestem pewna ze bardzo sie bala, ze nie rozumiała co soe z nia dzieje, ze moze czuła ze to koniec i chciała mi cos powiedzieć, ze mogłyśmy sie pożegnać, albo wręcz przeciwnie, mogłam ja wesprzeć i sprawić by mniej sie bala i uwierzyła mi ze jeszcze cos uda sie zrobic. Zmarla tydzien pozniej, juz przy mnie. Czuje sie winna. Nie mogę sie pozbierać i pogodzić ze tak bliska mi ukochana osoba zniknęła i nigdzie jej nie ma i juz nigdy nie będzie. Czuje sie winna.
~DS / 2017-11-15 22:06:35

Kiedy byłam mała babcia - pielęgniarka straszyłam mnie zastrzykami. Po złamaniu nogi z serią podskórnych jakoś poszło, ale tylko dlatego, że mogłam robić je sama. Wystarczyło, że wygenerowałam w sobie autodestrukcyjne myśli i nienawiść do siebie - inaczej nie dawałam rady. Serio, to nie jest normalne. Kiedy czytam o "słowie na z", albo kiedy ktoś je przy mnie wypowie - pocą mi się dłonie, boli żołądek, mam zawroty głowy i ochotę biec jak najdalej. A gdyby ktoś chciał dobrać się z igłą do mojego pośladka - za nic bym nie dała! Może boleć bardziej, ale zapraszam do innego mięśnia! Właśnie - czy tak się da? Powiedzieć lekarzowi, że jak już jest konieczność, to obiecuję nie uciekać, ale wybierzmy coś, do czego nie trzeba się rozbierać? Bo to wydaje mi się takie... kompromitujące? Zawstydzające? Póki co nie stoję przed taką sytuacją, ale specjalnie unikam lekarzy, bo się boję.
~v / 2017-10-28 17:34:09

Uzależnienie jest trudne do samodzielnego leczenia. Ja potrzebowałam pomocy kogoś doświadczonego, więc zdecydowałam się na odwyk w Ośrodku Koninki w Porębie Wielkiej. Ogromna pomoc, zrozumienie i wiedza na temat tego, jak pomagać osobom uzależnionym, Udało się!
~ilka / 2017-10-26 09:36:31