Czy warto brać kredyty chwilówki?

Kredyty    
ocena

Oferty tak zwanych „chwilówek” zwykle są skierowane do osób, które doświadczają poważnych problemów finansowych lub stają przed koniecznością uregulowania nieoczekiwanych płatności. Zaspokojeniu nagłych potrzeb gotówkowych sprzyja bowiem błyskawiczna procedura kredytowa. Banki bardzo często akcentują również kolejny atut, który może przekonać wielu potencjalnych wnioskodawców. Mianowicie w materiałach reklamowych praktycznie zawsze pojawia się stwierdzenie mówiące, że wnioskodawcy nie będą weryfikowani pod kątem historii kredytowej znajdującej się w rejestrach BIK. Wszystkie te uwarunkowania sprawiają, że posiadaczem takiego kredytu może stać się nawet osoba bezrobotna o marnej historii kredytowej. Trzeba jednak pamiętać, że banki bardzo dobrze rekompensują sobie podwyższony poziom ryzyka, który jest nieodłącznym elementem omawianych produktów finansowych.

Czy warto brać kredyty chwilówki?

pixabay.com

Większe ryzyko, większe odsetki…

Prawidła, którymi posługują się instytucje bankowe podczas ustalania stopy oprocentowania kredytu dla poszczególnych grup klientów są dość oczywiste. Otóż klienci, który z punktu widzenia kredytodawcy generują podwyższone ryzyko finansowe muszą się liczyć z decyzją odmowną, bądź znaczącym podwyższeniem marży. W przypadku omawianych usług zastosowanie znajduje ten drugi wariant. Naturalnie w świetle obowiązującego ustawodawstwa odsetki wyższe aniżeli 24% nie mogą być stosowane w legalnym obrocie instrumentami bankowymi (patrz obowiązująca od 20 lutego 2006 roku  ustawa z dnia 7 lipca 2005 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw).

Warto również wiedzieć, że pobieranie odsetek wyższych od limitu ustawowego grozi poważnymi sankcjami natury prawnej (kara pozbawienia wolności do lat trzech - patrz art. 304 Kodeksu Karnego). Oczywiście żaden z rodzimych banków nie łamie prawa poprzez pobieranie odsetek wyższych aniżeli 24%. Niemniej jednak w przypadku tak zwanych „kredytów bez BIK” stosują one oprocentowanie zbliżone do wspomnianego limitu. Co więcej klienci musza się przygotować na to, że RRSO (realna roczna stopa oprocentowania) dla „kredytów na dowód” zwykle przekracza 30%. Dzieje się tak ponieważ banki bez skrepowania czerpią dodatkowych zysków z tytułu prowizji oraz ubezpieczeń kredytu. Ostatnia nowelizacja ustawy prawo bankowe ułatwiła taką działalność w zakresie „kredytów na dowód” ponieważ usunięty został zapis wedle którego suma prowizji i opłat nie mogła przekroczyć 5% wartości kredytu.

Kredyt czy pożyczka?

Klienci poszukujący łatwego sposobu na pozyskanie niewielkich środków bardzo często decydują się na „szybkie pożyczki gotówkowe”. Niestety taką decyzja stanowi najgorszy spośród możliwych wariantów. Wbrew pozorom różnica pomiędzy pożyczką na dowód oraz analogicznym kredytem jest znacząca. Po pierwsze skorzystanie z oferty banku daje o wiele większe możliwości obrony swych interesów z uwagi na ochronę zapewnianą przez ustawę o kredycie konsumenckim. Po drugie wspomniane pożyczki cechują się RRSO, które nawet kilkakrotnie przekracza wartości stosowane przez instytucje bankowe. Warto tutaj przestrzec przed popularnymi w ostatnim czasie „pożyczkami na SMS”, które nierzadko przewidują  horrendalne oprocentowanie na poziomie kilkuset procent.

Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Zapraszam do komentowania.

OCENA
0.00
OCEŃ PORADĘ

Komentarze

Dodaj zdjęcie do komentarza:
PRZEGLĄDAJ
Dodaj film wideo do komentarza:
Dodaj film z dysku:
PRZEGLĄDAJ
 
3 + 3 =