Żona chce rozwodu, a ja nie. Co robić?

Miłość    
ocena

Jeżeli Twoja żona chce rozwodu, a Ty się na to nie zgadzasz, jedyne co możesz zrobić, to porozmawianie z nią i próba odwiedzenia jej od tej decyzji. W sądzie Twój brak akceptacji dla rozwodu może wprawdzie przedłużyć sprawę, jednak na pewno nie uratuje małżeństwa. Co zatem robić w takiej sytuacji?

Żona chce rozwodu, a ja nie. Co robić?

photoxpress.com

Szczera rozmowa. Powinieneś spokojnie porozmawiać z żoną. Być może jej decyzja nie jest ostateczna, a jedynie stanowi wołanie o zauważenie jej racji. Ludzie mówią o rozwodzie, jeśli coś się między nimi nie układa, ale często nie traktują tego serio. Najważniejsze zatem, żeby udało Ci się ustalić przyczynę takie postawy żony. Może przestałeś jej okazywać uczucia, poczuła się samotna i niekochana. Może zacząłeś ją lekceważyć, bagatelizować jej potrzeby. Zawsze warto podjąć próbę naprawy związku, więc jeśli Twoje uczucia nie wygasły, powinieneś zawalczyć o kobietę, którą kochasz.

A może terapia małżeńska? Jeżeli sam nie potrafisz porozumieć się z żoną, zaproponuj terapię małżeńską. Jeśli kobieta się zgodzi, istnieje szansa, że małżeństwo uda się uratować. Nie angażuj jednak do waszych spraw znajomych czy rodziny. Pod żadnym pozorem nie proś nikogo, aby przekonał żonę, żeby wycofała się z rozwodu. Kobieta może odebrać takie działanie jako próbę manipulacji. Terapia jest w tym wypadku najlepszym rozwiązaniem. Psycholog nie jest bowiem zaangażowany w wasze życie i nie stoi po żadnej stronie. Poza tym taka terapia może niespodziewanie uświadomić Tobie samemu, że rozstanie jest dobrym wyjściem.

Sąd. Możesz oczywiście zgłosić swój oficjalny sprzeciw rozwodu w sądzie podczas sprawy rozwodowej. Nie jest to jednak najlepsza strategia. Rozwód tylko się wydłuży, ale i tak żona go uzyska. Twój sprzeciw spowoduje jedynie, że będziecie musieli publicznie opowiadać o waszych najbardziej intymnych sprawach. Zanim zatem się na coś takiego zdecydujesz, zastanów się, czy jesteś na to gotowy. Zresztą na pewno zdajesz sobie sprawę, że nikt nie może nakazać innej osobie miłości. Nawet gdyby zatem do rozwodu nie doszło, wspólne życie i tak byłoby fikcją.

Akceptacja decyzji żony. Jeżeli zatem w żaden sposób nie możesz przekonać żony, żeby się z Tobą nie rozwodziła, po prostu zaakceptuj jej wybór. Ty też zasługujesz na to, żeby być kochanym, więc jeśli kobieta, z którą jesteś, nie może Ci dać miłości, będziesz miał szansę poszukać jej gdzieś indziej.

Jak zachowalibyście się w podobnej sytuacji? Wypowiedzcie się w komentarzu.

OCENA
1.50
OCEŃ PORADĘ

Komentarze

Dodaj zdjęcie do komentarza:
PRZEGLĄDAJ
Dodaj film wideo do komentarza:
Dodaj film z dysku:
PRZEGLĄDAJ
 
1 + 1 =