Nie zaczynajmy malować postaci od stóp czy dłoni, najlepiej zacząć od ukazania większych fragmentów ciała – torsu, pośladków czy ud. Umiejętne przedstawieniebryłowatości ciała jest bardzo istotną kwestią, w malarstwie działanie plamą jest ważniejsze niż stosowanie konturów i obrysów. Powinniśmy kontrolować czy nasza postać nie sprawia wrażenia, że została wycięta z papieru i doklejona na obraz. Co pewien czas odejdźmy od pracy i obejrzyjmy ją z odległości 2-3 kroków, aby upewnić się czy jest wykonana poprawnie, jeśli dostrzegamy jakieś błędy skorygujmy je.
Malując akt zwróćmy szczególną uwagę na zachowanie odpowiednich proporcji ciała. Przyjmuje się, że wzrost dorosłego człowieka równa się około 7-8 wysokości jego głowy. Dłonie wielkością zbliżone są do wysokości twarzy, a połowa długości ciała znajduje się mniej więcej na wysokości kroku. Przyjrzyjmy sięjak osadzona jest głowa, szyja kobiety jest pochylona trochę do przodu, a mężczyzny do tyłu. Malując głowę pokażmy jej trójwymiarowość poprzez zestawienie obok siebie większych płaszczyzn koloru w odpowiednio jaśniejszej i ciemniejszej tonacji.
Przechodząc do bardziej szczegółowego opracowywania aktu, pamiętajmy aby nie malować na pamięć. Jeżeli model ma np. mocno zacienioną twarz, to zobaczmy czy nie wystarczy zasugerować ust tylko nieznaczną ciemną plamą pod dolną wargą. To, że potrafimy namalować usta i wiemy jak są one usadowione nie oznacza, że powinniśmy na siłę wrysowywać je do obrazu. Obserwacja jest bardzo ważna, to właściwe operowanie barwnymi plamami, a nie przerysowywanie detali anatomicznych ma tworzyć obraz.
Mieliście kiedyś okazję malować akt? Jak Wam się podobało i jak efekty? Podzielcie się opiniami.












