Jeśli pies stracił chęć picia poza swoim miejscem zamieszkania, np. na wakacjach, jest to najbardziej prawdopodobna przyczyna. Woda w różnych ujęciach różni się smakiem, poziomem chloru lub innych pierwiastków. Spróbujmy podać mu wodę z innego źródła, może to np. być niegazowana woda mineralna.

Problemem może być też naczynie, w którym podajemy wodę, spróbujmy nalać wodę do innego pojemnika. Zastanówmy się, co zmieniło się w sposobie podawania wody psu, może nas to naprowadzić na rozwiązanie problemu. Pomyślmy też, czy pies nie miał innego dostępu do wody i nie pił, gdy go nie obserwowaliśmy, niektóre psy lubią na przykład pić z toalety. Jeśli to nie pomoże, powinniśmy zabrać psa na badania do lecznicy weterynaryjnej, by sprawdzić czy nic mu nie dolega.

Uwaga!

Niemożność picia wody przez psa jest jednym z objawów wścieklizny, jest to jednak bardzo mało prawdopodobne wytłumaczenie, ponieważ większość psów jest regularnie szczepiona przeciwko tej chorobie, a jej przypadki wśród psów domowych są bardzo rzadkie.

Wasz pies nie chce pić? Jak myślicie – co może być tego przyczyną? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKynoterapia – co to jest, dla kogo?
Następny artykułCo robić, kiedy pies nie chce jeść suchej karmy?

Monika Gajda – absolwetka studiów psychologicznych UJ. Pracowała w schronisku dla zwierząt, jest pettsiterką (http://www.opiekadlapsaikota.za.pl/). Ukończyła kurs trenera Alteri oraz Kurs Dyplomowy dla Behawiorystów Zwierzęch COAPE. Uczestniczy w seminariach o tematyce kynologicznej oraz prowadzi wykłady dla opiekunów zwierząt. Pracuje w COAPE Polska - instytucji kształcącej behawiorystów zwierzęcych i prowadzącej kursy o tematyce kynologicznej.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Świat zwierząt fascynuje mnie od czasów dzieciństwa. Mój pierwszy pies, owczarek niemiecki, pokazał mi jak zawiłe relacje łączą psy z ludźmi, jakie problemy komunikacyjne pojawiają się pomiędzy psem a człowiekiem. Uczęszczaliśmy razem na szkolenia prowadzone w tradycyjny sposób – PT, POI, POII, POIII (PT - pies towarzyszący, PO - pies obronny) – jednak porównując je teraz do szkolenia nowoczesnymi metodami mogę stwierdzić, że te drugie dają znacznie lepsze efekty, sprawiają, że nauka jest przyjemnością i wspierają tworzenie więzi między psem a właścicielem.

Staram się cały czas pogłębiać swoją wiedzę na temat zachowania się i uczenia zwierząt. Za pomoc w nauce muszę podziękować przede wszystkim moim własnym psom: nieżyjącemu już Briksowi (owczarek niemiecki), Tinie (owczarek niemiecki), Dyziowi (kundelek, trafił do mnie przy okazji ewakuacji schroniska zagrożonego powodzią, spędził tam 4 lata), Bubie (kundelek, trafiła do mnie ze schroniska, gdzie przeżyła długie 2 lata) Dla Buby szczególne podziękowania za dzielne towarzyszenie mi w kursie trenerskim Alteri i celujące zdanie egzaminu;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here