O wiele łatwiej „przesiąść” się z Zenita na „cyfrę” niż odwrotnie. Korzystając z aparatu analogowego wyrabiamy sobie dobre nawyki, takie chociażby jak bardziej precyzyjne ustawianie parametrów ekspozycji, kadrowania i w ogóle chwili zastanowienia nad zdjęciem, które chcemy zrobić. W czasach analogowych, każde wciśnięcie spustu migawki, wyciągało z naszego portfela jakąś drobną kwotę. Doliczając do tego koszt negatywu i późniejszego wywołania go, bardzo rozsądnie było się zastanowić chwilę zanim wcisnęło się spust migawki.

W czasach cyfrowych, pstrykanie praktycznie nic nie kosztuje, bo kartę pamięci kupuje się raz, a potem tylko się ją formatuje i ponownie zapisuje zdjęcia. W ten sposób łatwo wpaść w nałóg strzelania serią, bez zastanowienia. Przy aparatach analogowych byłoby to, co nieco, nierozsądne.

Ustawienie poprawnych parametrów ekspozycji w Zenicie nie jest proste. Nie ma on tak małych kroczków, zarówno przy wartości przysłony jak i czasu naświetlania jak współczesne cyfrowe aparaty fotograficzne. Zamiast wbudowanego elektronicznego światłomierza ma kółeczko i kropkę. Jeśli kropka znajdzie się dokładnie pośrodku kółeczka, ekspozycja jest prawidłowo ustawiona.

W aparatach serii E, dodatkowym utrudnieniem jest brak możliwości pomiaru ekspozycji bezpośrednio przez obiektyw, czyli tak zwany, pomiar TTL.

Częstą przypadłością Zenitów jest zrywanie filmów. Zdarza się to i korzystając z nich, musimy się na to przygotować.

jak robić zdjęcia Zenitsxc.hu

Jeżeli chodzi o lampę błyskową, to raczej też nie mamy tutaj co liczyć na eksperymenty z długimi czasami naświetlania, ponieważ najdłuższy możliwy do ustawienia czas naświetlania to 1/30 sekundy.

Co do negatywów, to najlepiej korzystać z tych o niskiej czułości. Negatyw o wartości ISO nie przekraczającej 200 będzie całkiem na miejscu.

Raczej nie mamy, co liczyć na sprawny i szybki autofokus. Matówka Zenita jest dosyć ciemna, szczególnie jak na współczesne standardy. Ostrzyć będziemy musieli ręcznie, na obiektywie, a po każdym zrobionym zdjęciu, przesunąć negatyw na następną niezapisaną klatkę za pomocą naciągu znajdującego się pod prawym kciukiem. Niektóre Zenity, pozwalają naświetlać dwa razy tę samą klatkę, dzięki czemu możemy uzyskać na negatywie ciekawy efekt. Aby to zrobić, wystarczy „zapomnieć” przewinąć negatyw do następnej klatki. Efekty takich eksperymentów mogą nas bardzo pozytywnie zaskoczyć.

Fotografowanie Zenitem to niezapomniana przygoda. Pierwsze eksperymenty fotograficzne, oczekiwanie z niecierpliwością na wywołany negatyw, czy wreszcie specyficzny klimat tych zdjęć. Może przemawia przeze mnie sentymentalizm, ale fotografowanie cyfrą to nie to samo.

Z jakich opcji najcześciej korzystacie, fotografując? Jesteście zadowoleni z efektów, które uzyskujecie?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak zmienić zdjęcie na czarno-białe?
Następny artykułOznaczenia w aparacie cyfrowym

Dawid Markiewicz – fotograf i dziennikarz. Specjalizuje się przede wszystkich w fotografii ślubnej oraz fotografii mody. Właściciel firmy fotograficznej „Wonderland”

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Tajna jednostka do zadań specjalnych. Autor fotograficznych świadectw obecności. W swoich fotograficznych poszukiwaniach obiektyw kieruję głównie na ludzi.

Wykonuję sesje modowe, reklamowe, profesjonalne portfolia dla modelek i modeli oraz fotoreportaże i plenery ślubne. Należę do prestiżowych, międzynarodowych organizacji, zrzeszających najlepszych fotografów i fotoreporterów ślubnych na świecie: The Wedding Photojournalist Association (WPJA) oraz The Artistic Guild of the Wedding Photojournalist Asociation ([AG]WPJA).

Zainteresowanych zapraszam do współpracy przy tworzeniu fotograficznych opowieści, zarówno ze świata mody, jak i wszystkich, którzy planują zmienić stan cywilny - www.dawidmarkiewicz.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here