Nauka korzystania z toalety wiąże się przede wszystkim z gotowością dziecka. Z reguły dzieci do 1,5 roku życia jeszcze jej nie wykazują, choćby dlatego, że nie wiedzą jak i kiedy kontrolować swoje potrzeby fizjologiczne. Warto więc poczekać z próbami wprowadzania tych nowości do czasu, aż dziecko ukończy 2 latka. Jeżeli już decydujemy się na wprowadzanie zmian, na samym początku należy dziecku wytłumaczyć, czym jest i do czego tak w ogóle służy nocnik. Jednakże nie zmuszajmy dziecka zaraz potem do siadania i do prób załatwienia się. Dziecko może się tylko zrazić, gdyż taka sytuacja może być zbyt dużym szokiem.

Naukę korzystania z toalety należy prowadzić maleńkimi kroczkami. Dobrze by dziecko oswoiło się z nową rzeczą. Warto pozwolić dziecku, jeżeli będzie tylko wykazywało taką ochotę, na zabawę nocnikiem, jednak pamiętajmy, iż to że maluch wykazuje zainteresowanie nocnikiem nie oznacza, że jest gotowy, aby z niego skorzystać. Każde dziecko, gdy dostaje coś nowego, próbuje to najpierw zbadać wszystkimi zmysłami, w tym przypadku jest tak samo. Można pobawić się z maluszkiem misiem, którego zachęcimy do załatwienia się na nocniczku, bardzo prawdopodobne, że dziecku spodoba się owa zabawa i sam będzie ją kontynuować. Z pewnością w końcu wypróbuje na sobie samym ten „wabik”.

W nauce korzystania z toalety jest jedna ważna zasada – nie można wywierać na dziecku presji, zmuszać bądź usiłować „przekonać” przy pomocy krzyku bądź co gorsze stosowania przemocy. Pamiętajmy, nic na siłę. Nie można także popędzać dziecka, bo zacznie się wzbraniać, co znacznie wydłuży okres nauki. O potrzebach fizjologicznych mówmy dziecku wprost, aby wiedziało, że korzystanie z toalety to naturalna część naszego życia, a nie temat tabu. Kiedy dziecko w końcu zaakceptuje nocnik, warto dopiero wtedy zachęcać je do załatwienia się w nim, ale jeżeli napotkamy opór warto pomyśleć, by przekonać je poprzez wpływ rówieśnika. Gdy dziecko zobaczy jak inny maluch załatwia się na nocniku, prawdopodobnie dużo chętniej odniesie się do naszej propozycji.

Nie ma powodów do zmartwień, w końcu nadejdzie ten długo oczekiwany moment, a wówczas warto dziecku przypominać co jakiś czas o korzystaniu z nocniczka, najlepiej w porach, kiedy głównie załatwia swoje potrzeby do pieluszek. Warto sadzać dziecko często na nocnik, by to polubiło, dobrym sposobem jest oglądanie książeczek, ulubionych bajek, co nieprawdopodobnie wciąga dziecko i zabija nudę. Szansa na załatwienie jest wtedy dużo większa.

Nauka korzystania z toalety w dużej mierze zależy od wieku dziecka oraz jego „dojrzałości”, jednak musi postępować własnym tempem, dlatego nie wolno zmuszać dziecka. Dzieciom powyżej 2 lat dużo łatwiej jest zaakceptować nową sytuację – stają się coraz bardziej samodzielne i choćby dlatego dużo chętniej podejmują różne próby „uniezależnienia się” od rodziców. Warto więc poczekać z nauką korzystania z toalety, aż dziecko będzie chętniej współpracować i będzie w stanie więcej zrozumieć.

Jaka jest według Was najlepsze metoda na nauczenie dziecka korzystania z toalety? Podzielcie sięswoimi pomysłami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak wybaczać?
Następny artykułJak przepraszać?

Sabina Maćkowicz - pedagog. Abolwentka Uniwersytetu Pedagogcznego w Krakowie. Od kilku lat pracuje z dziećmi, zaczynała jako opiekunka, poźniej wolontariuszka (m.in: w stowarzyszeniu Dać szansę). Doświadczenie zdobywała również w Dziennym Ośrodku Socjoterapii oraz Akademii Młodzieży.

 

Nasz specjalista o sobie:

Uwielbiam dzieci – ich spontaniczność i energię, a zarazem delikatność i kruchość. Od najmłodszych lat angażowałam się w różnego rodzaju akcje charytatywne i wolontaryjne. Pomagałam dzieciom z dysfunkcjami rozwojowymi. Etap ten był niezwykle trudnym doświadczeniem w moim życiu, ale także bardzo dużo mnie nauczył. Swój zawód wiążę głównie z wychowaniem przedszkolnym i wczesnoszkolnym. To wspaniałe uczucie patrzeć, jak dziecko się rozwija i móc mu w tym pomagać ...Mieć w tym swój maleńki udział...

Mam wiele innych zainteresowań, które są dla mnie odskocznią od codzienności. W wolnych chwilach chętnie czytam. Literatura to jedna z moich pasji . Lubię także aktywny wypoczynek – wyjazdy i spacery po górach, a w zimie jazdę na snowboardzie.  Podróże i odkrywanie nowych miejsc, to coś co mnie bardzo uszczęśliwia – jest to niewątpliwie część mojego życia.

Od dziecka moim zamiłowaniem było pisanie – stąd wybór studiów dziennikarskich.  Pisząc mogę łączyć swoją wiedzę z umiejętnościami, co daje mi poczucie ogromnej samorealizacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here