Niewątpliwie praca w korporacji jest doskonałym sposobem na przetrwanie kryzysu finansowego. Wielu studentów decyduje się na zatrudnienie w dużych firmach, gdzie często status studenta, podstawowa znajomość języka obcego i umiejętność obsługi komputera wystarczą, by dostać się w szeregi pracowników. Awans następuje w takich miejscach zazwyczaj poprzez stopniowe nabywanie umiejętności – czy to dzięki nauce od przełożonych, czy też szkoleń, na które jesteśmy delegowani. Jeśli w trakcie zatrudnienia ukończymy studia, również możemy liczyć na granty.
Bez wątpienia argumentami za podjęciem takiej pracy będą: stabilizacja finansowa, własna ścieżka kariery uzależniona od efektów naszej pracy, możliwość szybkiego awansu, pakiety socjalne i szkolenia. Szybko może się jednak okazać, że szef, który jak dotąd wydawał się nam miły i wyrozumiały, nie jest do końca zadowolony z efektów naszej pracy. Obowiązków zaczyna więc przybywać – konieczne jest zwiększenie tempa pracy, aby móc uporać się ze wszystkim przed wyjściem do domu, czasami trzeba zostać po godzinach. Kiedy chcemy iść na urlop okazuje się nagle, że jesteśmy potrzebni w firmie i o wypoczynku możemy chwilowo zapomnieć. Wiele korporacji uważa bowiem, że dobro ogółu jest najważniejsze, zatem jednostki powinny przykładać się jak najlepiej do budowania dobrego imienia marki.
Powszechna jest również cicha walka pomiędzy samymi pracownikami. Zatrudnionych jest wielu, a awans czeka zazwyczaj tylko na jedną osobę… Każdy członek zespołu pracuje więc tak naprawdę na własną rękę, by zaimponować Zarządowi. Czasami, niezależnie od wydajności pracownika, dochodzi do redukcji etatów i wówczas wiele osób pozostaje niespodziewanie bez pracy. Praca w dużej korporacji wymaga z całą pewnością dużej odporności psychicznej, wytrwałości i systematyczności. Na błędy nie ma miejsca.
Małe firmy charakteryzuje często „rodzinny” system pracy. Osób zatrudnionych jest mało, dlatego wszyscy się znają. Szef patrzy przychylnym okiem na prywatne problemy pracownika, dzięki czemu może on uzyskać szybko urlop na kilka dni lub zaliczkę z pensji. Płaca w takich miejscach jest zazwyczaj mniejsza, niż w dużych firmach, przy czym nie oferuje się pracownikom świadczeń socjalnych. Awans przypada najczęściej „pupilom szefów”.
Z całą pewnością każdemu człowiekowi odpowiada inny rodzaj i system pracy. Najlepszym rozwiązaniem jest podjęcie zatrudnienia w różnych Firmach, aby samemu sprawdzić, co jest dla nas najdogodniejsze.
Pracowaliście kiedyś w korporacji? Jakie macie wspomnienia z pracy w takim miejscu?













