Nie przegrzewamy dziecka – to pierwsza zasada w hartowaniu malucha. Nie ubieramy dziecka za grubo, pilnujemy aby malec się nie spocił oraz by temperatura jego ciała była optymalna. Należy dbać, żeby w domy panowała stała i optymalna temperatura 20 stopni C. Wówczas nie ubieramy dziecko w kilka warstw bluz, wystarczy jedna z długim rękawem. Ważne by ubierać dziecko w ubrania bawełniane, dobrze przepuszczające powietrze i zapewniające skórze dziecka wentylację.
morguefile.com
Jeżeli wychodzi na dwór w zależności od pogody ubieramy dziecko ciepło, ale nie za ciepło. Gdy dziecko poci się pod kurtką, wówczas oznacza to, że jest za grubo ubrane, a to nie sprzyja, gdyż wystarczy powiew wiatru i choroba gotowa. Nie atakujmy dziecko lekami wzmacniającymi odporność, pozwólmy by jego organizm sam zaczął się bronić. Główną zasadą w hartowaniu dziecka są spacery i przebywanie na świeżym powietrzu, nawet podczas mrozów. W czasie zimy należy z dzieckiem wychodzić na dwór, chociaż na kilka minut, aby dotlenić organizm. Kilka razy dziennie należy wietrzyć mieszkanie i pokój dziecka, jak również stosować nawilżacze powietrza, by śluzówka nosa nie wysuszała się na skutek ogrzewania.
Warto organizować wyjazdy z dzieckiem zimą, by jak najwięcej spacerować w górach lub nad morzem, wdychać jod. To z pewnością podniesie odporność naszego dziecka. W okresie szczególnej zachorowalności na grypę i przeziębienia, również podczas uczęszczania dziecka do szkoły lub przedszkola warto podawać dziecku tran dodatkowo wzmacniający odporność. Jednakże na tym medykamencie poprzestańmy. Korzyści picia tranu jest wiele. Zarówno podnosi on odporność, ale również dostarcza organizmowi niezbędnych kwasów Omega, jak również wielu witamin, koniecznych do prawidłowego funkcjonowania organizmu dziecka.
Uwaga!
Dbajmy o to, by hartować nasze dzieci, szczególnie zimą, aby uchronić je przed częstymi chorobami. Odpowiedni do tego celu jest rozsądny ubiór dziecka, codzienne spacery, wyjazdy w góry i nad morze, jak również codzienne wietrzenie domu.
Wasze pociechy często chorują? Jakimi sposobami dbacie o ich odporność? Podzielcie się doświadczeniami.













