Zacznijmy od tego jak wygląda pokój dziecka. Czy jest on tak urządzony, jak jemu odpowiada? Czy są w nim rzeczy, które np. wieczorem kiedy zasypia nie przerażają je np. plakat z którego w nocy wychodzi potwór? Konieczna jest rozmowa z dzieckiem na ten temat. Jeśli dojdziemy do wniosku, że problemem jest nie wygląd pokoju, ale zupełnie coś innego, szukajmy dalej przyczyn protestu dziecka. Gdy okazało się jednak, że jest coś, co dziecko przeraża lub coś, co dziecku nie odpowiada wyeliminujmy to. Pomocne jest zaproponowanie dziecku jego własnego Strażnika Snu. Może to być coś co wspólnie wykonacie np. namalujecie postać z bajki na ścianie lub zakupicie jakiś przedmiot. Może to być np. magiczna lampka, która świeci w określony, uspokajający sposób lub jakaś figurka. Będzie ona postawiona na nocnym stoliczku.
Jeśli dziecko wcześniej zasypiało w swoim pokoju a nagle przestało, z pewnością jest tego przyczyną jakieś zdarzenie lub może nocny koszmar. Dzieci często po takiej sytuacji do tego stopnia są przestraszone, że odmawiają snu we własnym pokoju. Konieczna jest szczera rozmowa. Możecie mu zaproponować wspólne przeganiania potworów. Do tego celu można zaaranżować całą zabawę. Przebrać się za wróżki, wykonać magiczne różdżki i wspólnie wymyślonymi zaklęciami wygonić wszystkie straszydła z dziecinnego pokoju. Taka zabawa może okazać się pomocna. Dziecko będzie miało przeświadczenie, że wszystko złe zostało przegonione i uwierzy w moc czarów.
Kiedy natomiast mamy sytuację, gdy chcemy dopiero dziecko przyzwyczaić do spania we własnym pokoju, ponieważ wcześniej spało ono z nami lub w naszym łóżku, musimy uzbroić się w cierpliwość. Gdy jest to jeszcze niemowlę ta nauka z pewnością będzie znacznie krótsza. Małe dziecko zazwyczaj szybko opanowuje tą metodę. Ważna jest konsekwencja rodziców. Jeśli już raz pojęliśmy decyzję o tym, że przenosimy dziecko do własnego pokoju, trzymajmy się tego. Możemy na początku spotykać się z protestem dziecka. Jednak konsekwencja ma tu kluczowe znaczenie.
Starsze dziecko można zachęcić do stworzenia własnych rytuałów na dobranoc. Czytanie lub opowiadanie bajki, słuchanie relaksujących kołysanek lub audiobooka. Dla dziecka ważne są drobiazgi.
Przed podjęciem decyzji o przeprowadzce do pokoju dziecka odbędziemy z nim rozmowę na temat tego co się zmieni. Dziecko musi być świadome. Nie można dziecka stawiać przed faktem dokonanym. Tym bardziej, że wiele przygotowań do tego wydarzenia można właśnie przygotować wspólnie z dzieckiem. Aby je do tego zachęcić wybierzmy się na zakupy np. po nową pościel, lampkę do pokoju, nowy zbiór bajek na dobranoc. Ta forma musi być dla dziecka atrakcyjna.
Nauka spania we własnym pokoju dla wielu dzieci jest takim „wejściem w dorosłość”. Wiele dzieci w ten sposób zamyka pewny etap w swoim życiu. Czują się odpowiedzialne, dumne z tego że nabyły tą umiejętność. My musimy dać dziecku to poczucie, że właśnie nauczyło się czegoś ważnego. Pod żadnym pozorem nie możemy dziecku pokazać swojego zniecierpliwienia, nerwów, bo wtedy dziecko może odebrać to w ten sposób, że ma się czegoś obawiać. Jeśli nauka zasypiania będzie trwała dłużej niestety musimy okazać cierpliwość. Podejmijmy wspólnie decyzję, kto będzie uczył dziecko. Jeśli np. mama czuje, że będzie się denerwować lepiej powierzyć naukę tacie. Gdy dziecko nabędzie ta umiejętność wtedy będziecie się wymieniać z kim usypia dziecko. Zasada jest taka sama nie krzyczymy na dziecko. Nie okazujemy zniecierpliwienia. Ono musi mieć czas na akceptację całej, nowej dla niego sytuacji. Nie zapomnijmy zawsze nagradzać dziecko za samodzielnie przespaną noc. Niech np. nakleja na szafkę kwiatuszki. Jeśli umówicie się że za 5 przespanych nocek jest nagroda wtedy spełnijmy marzenie dziecka. Zafundujcie sobie rodzinną wycieczkę za miasto.
Nauka zasypiania dziecka jest dla niego wielkim osiągnięciem. Jest wykonaniem pewnego rodzaju ważnego zadania. Zakończona sukcesem zapewni wam spokojny sen. Tak bardzo ważny dla całej waszej rodziny. Dzieci będą zadowolone, bo w końcu udało się coś ważnego i rodzice będą mieć satysfakcję z takiej sytuacji.
Wasze dziecko nie chce spać samo? Jak myślicie – skąd ten problem? Co robicie w takich sytuacjach? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.













