Niestety znaczna część opiekunów zakłada, że jeszcze nie potrafiący mówić malec, nie wykazuje chęci do podjęcia „rozmowy” inną drogą. Wynika to trochę z często nieświadomego traktowania niemowlęcia w sposób przedmiotowy. Opieka rodzicielska skoncentrowana jest przede wszystkim na karmieniu, przewijaniu oraz innych czynności pielęgnacyjnych. Zakłada się przy tym, że maleństwo i tak nic nie rozumie, nie nawiązuje porozumienia, więc na kształtowanie kontaktu jeszcze przyjdzie czas. Nic bardziej mylnego!

Uwaga!

Już od pierwszych chwil po narodzinach dziecko sygnalizuje swoje potrzeby, pragnienia i lęki. Formą przekazu, na którą bliscy najbardziej reagują, jest płacz. Wbrew pozorom płacz nie jest jeden i ten sam. Z upływem czasu rodzicom coraz łatwiej będzie rozróżniać jego rodzaje w zależności od drażniącego czynnika (głodu, zmęczenia, zimna, gorąca, mokrej pieluchy, nudy, tęsknoty, itd.). Należy pamiętać, że w zależności między innymi od temperamentu – dziecko będzie głośno zawodziło lub cicho kwiliło.

Podstawą nawiązywania kontaktu jest zawsze obserwacja niemowlęcego zachowania, sposobu reagowania czy gestów. W nich tkwi źródło poznawania dziecka. Na ich podstawie dowiemy się jak czuje się w danej chwili maluszek, czy mu czegoś nie potrzeba. Oczywiście konieczny do tego jest czas. Tylko autentyczne przebywanie ze sobą wyczula na wzajemne zmiany. Szybkie odczytywanie i zaspokajanie potrzeb dziecka jest dla niego sygnałem, że jest rozumiane.

W trosce o rozszerzanie zakresu komunikacji należy zanurzać malucha w „kąpieli słownej”. Mówiąc inaczej, tylko obcowanie ze słowami przyczyni się do wytwarzania i poszerzania słownictwa u malca. Należy zwracać się do dziecka po imieniu, czytać mu książeczki i wspólnie je oglądać, a także opisywać i nazywać wszystko co znajduje się wokoło. Z czasem do gestów komunikacyjnych ze strony dziecka dołączy uśmiech oraz inne miny i grymasy twarzy. Wtedy rozmowa z niemowlakiem będzie o wiele łatwiejsza.

Często „rozmawiacie” ze swoim Maluchem? Potraficie odczytać, co oznacza np. jego płacz? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSapka u noworodka – co to jest, objawy, jak leczyc?
Następny artykułFundraiser – kto to, na czym polega praca?

Anna Chmielewska – pedagog szkolny, trener szybkiego czytania oraz – przez pewien czas – nauczyciel wspierający w integracyjnym oddziale zerowym. Dodatkowo ukończyła studia z zakresu edukacji elementarnej i terapii pedagogicznej. Współpracowała z jednym z serwisów edukacyjnych, pisząc artykuły dla rodziców oraz tworząc karty pracy dla maluchów i uczniów.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Od zawsze lubiłam pomagać. Czynnie angażowałam się w działania woluntarystyczne, zwłaszcza w  pomoc rodzinom z problemem alkoholowym. Po studiach rozpoczęłam pracę w szkole i tak zostało do dziś. Obecnie pracuję w szkole z oddziałami integracyjnymi, co jest dodatkowym wyzwaniem dla pedagoga. Lubię to, co robię, ale jednocześnie szukam nowych wyzwań. Jako trener szybkiego czytania poszerzam możliwości ludzkiego mózgu, a pisząc artykuły w serwisach, dzielę się tym, co wiem.

Odskocznią od życia zawodowego są dla mnie książki oraz zacisze domowe, zapach namiętnie pieczonych ciast i aromat świeżo zaparzonej kawy. No i rozmowy przy stole – o marzeniach, pragnieniach i nadziejach.

Od kilku miesięcy odnajduję szczęście w macierzyństwie, w odkrywaniu świata przez cudowną małą istotkę. Życie nabiera  innej jakości, już nie trzeba tak się śpieszyć...

Pisanie jest dla mnie pasją, zamykaniem w słowa własnych doświadczeń, wiedzy i myśli. Jest spotkaniem z czytelnikami, ale też z samą sobą...

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here