Głównym celem omawianego projektu jest „zrównoważony rozwoju inicjowanie, wspieranie i wzmacnianie działań społeczności lokalnych na rzecz zrównoważonego rozwoju regionów położonych wzdłuż korytarza biegnącego od Budapesztu przez Kraków po Morze Bałtyckie”. Działanie te prowadzone są w oparciu, m. in. o rozwój turystyki.
Celem jest utworzenie międzynarodowego szlaku rowerowego oraz lokalnych pętli tematycznych. Oznakowany odcinek Bursztynowego Szlaku w Małopolsce przebiega przez następujące miejscowości: Lipnica Wielka, Zubrzyca Górna (Park Etnograficzny), Przełęcz Krowiarki, Zawoja (Zawoja Przysłop), Stryszawa, Sucha Beskidzka, Zembrzyce, Stryszów, Lanckorona, Izdebnik, Radziszów, Skawina, Tyniec, Kostrze, Wawel, Mogiła (opactwo Cystersów), Branice i Niepołomice (zamek). Oczywiście, szlak obejmuje swoim zasięgiem więcej województw. Jednak do tej pory zrealizowano pierwszy etap, czyli oznakowanie odcinka małopolskiego.
Specyfiką Bursztynowego Szlaku jest ekologiczne podejście uwzględniające poszanowanie szeroko rozumianego prawa przyrody i praw człowieka. W związku z tym na trasie tworzone są tzw. ekomuzea. Jest to sieć rozproszonych w terenie obiektów, których celem jest utworzenie „żywej” kolekcji, przybliżającej walory przyrodnicze i kulturowe danego regionu. Jednak są one postrzegane jako dorobek lokalnej społeczności. Tego rodzaju miejsca powstały już następujące ekomuzea: „Lanckorona” (woj. małopolskie), Babia Góra (woj. małopolskie), Nowa Huta (Kraków, woj. małopolskie), Ziemia Bocheńska (woj. małopolskie), Ziemia Opatowska (Opatów – Iwaniska, woj. świętokrzyskie) oraz im. Jana Pazdura w Starachowicach. Wykorzystuje się także metodę questingu. Polega na odkrywania lokalnego dziedzictwa i tworzeniu nieoznakowanych szlaków. Przebieg trasy można poznać po odkryciu informacji zawartej w wierszowanych wskazówkach.
Uwaga!
Przyznawany jest także certyfikat „Przyjazny Rowerom”. Otrzymują go te obiekty, firmy czy instytucje, które uwzględniają w swojej działalności potrzeby rowerzystów. Szczególny nacisk kładzie się także na promocję lokalnych produktów.
Czy byliście kiedyś na Szlaku Bursztynowym? Czy zrobił na Was wrażenie? Dajcie znać w komentarzu.













