Zastanów się nad konsekwencjami. Przede wszystkim musisz się zastanowić, czy powinieneś obciążać żonę świadomością zdrady. Wiele kobiet, które ma za sobą podobne doświadczenia, twierdzi, że wolałoby nigdy nie dowiedzieć się o zdradzie partnera. Jeżeli jednak zdecydujesz się na bolesną szczerość, musisz się liczyć ze wszystkimi konsekwencjami, włącznie z rozpadem związku. Nie licz także na to, że na przykład jeśli żona jest od Ciebie w części uzależniona finansowo, to nie zdecyduje się na odejście. Niejedna kobieta w takiej sytuacji odnajduje w sobie nieznane pokłady wewnętrznej siły.
Wykaż się maksymalną empatią. Poinformowanie żony o zdradzie będzie wymagało od Ciebie dużej wrażliwości. Powinieneś w pewnym sensie używać języka kobiecego – ważne okażą się emocje, ciepłe gesty i oczywiście gorące przeprosiny. Naturalnie bądź gotowy na wybuch płaczu, a nawet histerii. Nie licz też na szybkie załagodzenie sprawy. Wybaczenie wymaga dużo czasu, dlatego nie powinieneś naciskać na żonę ani tym bardziej mówić jej, co powinna myśleć, zrobić i czuć.
Pokaż gotowość do zadośćuczynienia. Powiedz żonie, że jesteś gotowy na poniesienie wszystkich konsekwencji i że zrobisz wszystko, żeby odzyskać jej zaufanie. Zapewnij ją o swojej miłości i zaangażowaniu. Jeśli żona będzie chciała znać szczegóły zdrady, wyjaw je, jednak w sposób, który nie zrani jeszcze mocniej jej uczuć. Nie powinieneś na przykład określać kochanki jako atrakcyjnej kobiety, która Cię zafascynowała, bo to tylko wpędzi Twoją żonę w niepotrzebne kompleksy. Ważna jest natomiast spokojna rozmowa na temat przyczyn zdrady – czego w związku zabrakło i co się zepsuło, że posunąłeś się do niewierności.
Udowodnij, że żona jest dla Ciebie najważniejsza. Daj ukochanej odczuć, jak wiele dla Ciebie znaczy. Odwołaj się do wspólnych wspomnień i romantycznych początków Waszej miłości. Powiedz, jak bardzo nie chcesz jej stracić. Najlepiej pozwól przemówić swoim emocjom, a mniej kieruj się zimną kalkulacją. Wtedy skrucha będzie autentyczna i ma szansę na przekonanie ukochanej o Twoich czystych intencjach.
A jak Wy przeprowadzilibyście taką rozmowę? Wypowiedzcie się w komentarzu.













