Często czytając artykuły o potrawach dla małych dzieci, możemy natknąć się na fotografie, na których widać wycięte z warzyw króliczki, kotki czy serduszka, schludnie poukładane na kupkach ryżu czy potrawki – a wszystko to w ładnym pudełku przegródkami. To właśnie bento – posiłek na wynos, przygotowywany w domu i zabierany przez Japończyków do pracy czy szkoły. Oczywiście można kupić gotowy zestaw, jednak słynący z dobrej diety mieszkańcy Japonii wolą przeważnie samodzielnie preparować swoje “drugie śniadanie”.

bento pojemnikmorguefile.com

Tradycyjny pojemnik do bento (bento-bako) ma kilka przegródek różnej wielkości i wykonany jest z drewna pokrytego laką. Jednak współcześnie użytkownicy stawiają na wizualną atrakcyjność, nowoczesność i niską wagę pudełka, dlatego na co dzień korzystają z plastikowych pojemniczków. Bardzo przydatne są również silikonowe papilotki (miękkie foremki) do pieczenie muffinek – pełnią rolę małych miseczek na sos lub na przykład deser, który nie powinien dotykać innych składników.

Klasyczne bento składa się z ryżu, ryby lub mięsa, pikli i gotowanych jarzyn. Współcześnie jednak możemy w nim umieścić wszystko to, co pozwoli nam w zdrowy sposób zaspokoić głód i nie wymaga podgrzewania.

<linker href=sxc.hu

Przykładowe zestawy:

1. Sałatka z kuskusu z bakłażanem, kawałki wędliny drobiowej, kawałki ogórka i pomidora, cebula cukrowa + na deser muffinka czekoladowo-kokosowa.

2. Ryż (ugotowany, zimny), jarmuż z boczniakami na zimno, surówka z rukolą + na deser muffinka wegańska z marchwi.

3. Kulki ulepione z gotowanej kaszy jaglanej, duszony szpinak z czosnkiem, kabanosy pokrojone w małe kawałki, pół pomidora w kawałkach + na deser kilka daktyli.

4. Kasza gryczana, warzywa mieszane z wody, zasmażane, kawałki pieczonego kurczaka, zielony ogórek + na deser brzoskwinia.

5. Falafele, kuskus, surówka z cykorii + na deser garstka bakalii.

Lubicie kuchnię japońską? Co najbardziej Wam w niej smakuje? Podzielcie się opiniami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMakijaż kamuflujący bielactwo
Następny artykułUwodzicielski makijaż dla blondynki

Katarzyna Wyka - blogerka kulinarna, miłośniczka smacznego, szybkiego gotowania. Działa według zasady: jeśli czegoś nie da się przyrządzić w 30 minut, trzeba się zastanowić, czy warto to wykonać. Jest również mamą, a zawodowo - naucza języka angielskiego.

 

Odwiedź blog naszego specjalisty:

- Truscaveczka pichci

Nasz specjalista o sobie:

Kiedy ktoś mówi przy mnie "Baby do garów!" kiwam energicznie głową, bo chociaż pochodzę z rodziny, gdzie to mężczyźni gotowali lepiej i więcej, to kuchnia jest moim królestwem. Nie do pomyślenia - ja, uchodząca niegdyś za mózgowca, który z przyziemnością nie ma nic wspólnego, uwielbiam gotować, obserwować, jak zmieniają się składniki użyte do wykonania potrawy, jak mieszają się smaki i zapachy.

Od kilkunastu lat moja kuchnia tętni życiem - i choć wyprowadzając się na swoje umiałam przyrządzić najwyżej spaghetti z proszku, teraz nie tylko nieźle gotuję, ale lubię też czytać książki kucharskie nie tylko szukając w nich przepisów, ale i inspiracji, pomysłów na połączenia składników, mniej lub bardziej typowe. Już ładnych parę lat prowadzę bloga z przepisami. Zaczął się od prośby koleżanki, żebym dała jej przepis na obiad - ale przepis dla zupełnego żółtodzioba. Pomyślałam, że to dobry pomysł - przepisy na potrawy proste, smaczne i niewymagające zbyt wiele czasu i niezwykłych kulinarnych talentów. Pewna moja przyjaciółka powiedziała "Jeśli jakiegoś dania nie da się przygotować w 30 minut, trzeba się zastanowić, czy warto je robić."

Dlatego moje przepisy, w większości wymyślane samodzielnie, opierają się na niewielu składnikach i szybkim ich przyrządzeniu. Dzięki temu każdy, kto z tych receptur skorzysta, może poczuć się mistrzem patelni, czego sobie i czytelnikom życzę.

Fot.: Hanna Matejczyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here