Dzieci, które przed pójściem do przedszkola uczęszczały do żłobka są już przygotowane do spędzania części dnia bez swoich rodziców, w otoczeniu rówieśników i opiekunów. Również przeżywają zmianę otoczenia, jednak nie działa na nie tak wiele bodźców z którymi muszą się uporać maluchy, jak na dzieci, które dotychczas były wyłącznie pod opieką rodziców bądź opiekunki. Taki maluch szczególnie mocno przeżywa rozstanie z rodzicami. Nawet jeżeli początkowo akceptuje sytuację, szybko zaczyna tęsknić. Mogą również pojawić się lęki, iż rodzice nie wrócą po niego bądź, że idzie do przedszkola za karę, bo było niegrzeczne.

Dużą rolę odgrywają rodzice, którzy powinni dziecko odpowiednio wcześnie przygotować do pójścia do przedszkola. Na początku dobrze jest odwiedzać przedszkole wspólnie z dzieckiem, zachęcać je do zabawy, zapewniając o swojej obecności. Jednakże rodzic powinien utrzymywać dystans, aby pozwolić dziecku na zbudowanie własnej relacji z rówieśnikami oraz wychowawcą. Warto, aby początkowe wizyty w przedszkolu były krótkie, aby dziecko odczuwało niedosyt, by chciało dłużej przebywać w przedszkolu oraz aby z niecierpliwością wyczekiwało kolejnego dnia.

Rodzice powinni zapewnić dziecko, że ciągle o nim myślą, równie mocno tęsknią, ale każde dziecko w jego wieku musi chodzić do przedszkola, aby się bawić z innymi dziećmi. Nigdy nie wolno uciekać zostawiając zapłakane dziecko same z obcą osobą, jaką jest dla niego wychowawca – to tylko powiększy jego traumę oraz niechęć do przedszkola i osób w nim przebywających. Równie istotny jest sposób, w jaki rodzic odprowadzający malca do przedszkola i żegna się z nim. Nie powinno się pozwalać sobie na łzy, smutne spojrzenia, drżący głos – dziecko, które zauważy niepokój rodzica, samo zacznie się denerwować i bać, że to naprawdę pożegnanie i rodzic już nie wróci.

Czasami niechęć dziecka do przedszkola może wynikać z jakieś kontuzji, której dziecko doznało pod nieobecność rodzica. W sytuacji, gdy dziecko uderzy się bądź przewróci, dozna jakiegoś urazu z dala od rodzica, może odczuć nagłą potrzebę bliskości z rodzicami, dlatego po tym przykrym doświadczeniu może się zbuntować i bać kolejnego dnia w przedszkolu. Inną sytuacją może być odczuwanie rywalizacji przez dziecko. Dzieci bawiąc się, czy rozwiązując różne zadania podlegają presji rywalizacji, co może zniechęcić malca, szczególnie gdy jest wrażliwe. Dlatego tak ważne jest, aby rodzice zapoznali się z organizacją pracy przedszkola, jak również z programem i metodami nauczania, aby były one odpowiednio dostosowane do możliwości dzieci, a nie przerastały ich potencjału.

Kolejną przyczynę niechęci do przedszkola mogą stanowić kontakty rówieśnicze i problemy z nimi związane – spory, kłótnie i niedomówienia są częste u dzieci, które są jeszcze za małe by skutecznie rozwiązywać konflikty. W takich sytuacjach, gdy rodzice widzą, ze dziecko bardzo broni się przed pójściem do przedszkola, czuje się zagubione i w dalszym ciągu przeżywa zaistniałą sytuację, dobrze jest pozwolić mu pozostać jeden dzień w domu. Wówczas jednak należy porozmawiać z dzieckiem, podsunąć mu nowe formy rozwiązań danej sytuacji, podpowiedzieć jak pogodzić się z rówieśnikiem, aby sprzeczka nie stanowiła dla malca końca świata.

Pójście do przedszkola stanowi dla dziecka duże wyzwanie, powodując ogromny stres. Dzieci, dla których pójście do przedszkola wiąże się z pierwszymi rozłąkami z rodzicami, szczególnie przeżywają trudny czas. Powody niechęci dziecka mogą być różne, jednak zawsze rodzice powinni wykazać się wyrozumiałością i troską, nie powinni bagatelizować problemów malca, ale okazywać mu uczucie i wsparcie.

Jak Wasze dziecko reaguje na przedszkole? Lubi czy nie przepada? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJaką szkołę podstawową wybrać?
Następny artykułJak zachęcić dziecko do przedszkola?

Sabina Maćkowicz - pedagog. Abolwentka Uniwersytetu Pedagogcznego w Krakowie. Od kilku lat pracuje z dziećmi, zaczynała jako opiekunka, poźniej wolontariuszka (m.in: w stowarzyszeniu Dać szansę). Doświadczenie zdobywała również w Dziennym Ośrodku Socjoterapii oraz Akademii Młodzieży.

 

Nasz specjalista o sobie:

Uwielbiam dzieci – ich spontaniczność i energię, a zarazem delikatność i kruchość. Od najmłodszych lat angażowałam się w różnego rodzaju akcje charytatywne i wolontaryjne. Pomagałam dzieciom z dysfunkcjami rozwojowymi. Etap ten był niezwykle trudnym doświadczeniem w moim życiu, ale także bardzo dużo mnie nauczył. Swój zawód wiążę głównie z wychowaniem przedszkolnym i wczesnoszkolnym. To wspaniałe uczucie patrzeć, jak dziecko się rozwija i móc mu w tym pomagać ...Mieć w tym swój maleńki udział...

Mam wiele innych zainteresowań, które są dla mnie odskocznią od codzienności. W wolnych chwilach chętnie czytam. Literatura to jedna z moich pasji . Lubię także aktywny wypoczynek – wyjazdy i spacery po górach, a w zimie jazdę na snowboardzie.  Podróże i odkrywanie nowych miejsc, to coś co mnie bardzo uszczęśliwia – jest to niewątpliwie część mojego życia.

Od dziecka moim zamiłowaniem było pisanie – stąd wybór studiów dziennikarskich.  Pisząc mogę łączyć swoją wiedzę z umiejętnościami, co daje mi poczucie ogromnej samorealizacji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here