Mycie noworodka musi być dla niego bezpieczne i przyjemne. Pozytywne skojarzenia będą sprzyjać lubieniu kąpieli w późniejszym wieku. Na porę kąpieli najlepiej wybrać wieczór (na przykład godzinę 19). Ciepła woda nie tylko zmyje całodzienny brud, ale również zacznie być sygnałem, że zbliża się noc i pora snu.

Przygotowania do kąpieli warto rozpocząć około 20 minut wcześniej. W ten sposób unikniemy nerwowych poszukiwań niezbędnych rzeczy w momencie, gdy maluszek będzie już rozebrany i gotowy do mycia. Zacznijmy od wyboru miejsca, w którym postawimy wanienkę. Można kąpać w pokoju lub w łazience, ale najważniejsze jest, żeby w pomieszczeniu było ciepło (22-25 °C) i bez przeciągu. Wybierzmy takie miejsce, gdzie wokół wanienki swobodnie będą mogli stanąć kąpiący dziecko oraz gdzie bez problemu rozstawimy potrzebne akcesoria. Wanienka musi być ustawiona na stabilnym podłożu, nie może się chwiać zwłaszcza po nalaniu do niej wody.

Bardzo ważna jest odpowiednia temperatura wody. Powinna ona wynosić około 37°C. Temperatury lepiej nie sprawdzać poprzez zanurzenie w niej łokcia (chociaż nic nie zaszkodzi), ale bazując na specjalnych termometrach – zanurzanych w wodzie lub wmontowanych w wanienkę.

Kąpiąc noworodka starajmy się używać jak najmniej kosmetyków. Piana powstała z płynu do kąpieli jest zbyteczna i trudna do spłukania. Pamiętajmy o oznaczeniach na opakowaniach (możliwość używania od pierwszych dni życia maluszka) oraz o tym, żeby zachować szczególną ostrożność w przypadku używania produktów z oliwką (ciało maluszka jest wtedy bardzo śliskie!).

W pobliżu miejsca kąpieli ustawmy wszystkie niezbędne akcesoria: przewijak, ręcznik, płatki kosmetyczne, miękką szczoteczkę do włosów, miseczkę z przegotowaną wodą do mycia buźki i spłukania główki dziecka, a także czystą pieluszkę, ubranie i bawełnianą czapeczkę.

Najlepiej jest, jeśli noworodka kąpią dwie osoby. Jedna osoba trzyma wtedy dziecko, a druga myje maluszka i przyjaźnie do niego zagaduje. Dziecko musi być pewnie trzymane – główka stabilnie oparta na lewym przedramieniu osoby kąpiącej, a pośladki ułożone na prawej dłoni kąpiącego. Wystarczy, jeśli kąpiel potrwa 5 minut. Umytego bobaska osuszamy poprzez delikatne przykładanie ręcznika, buzię przemywamy płatkami kosmetycznymi (oczy od zewnętrznego kącika do wewnętrznego!), a następnie zakładamy czystą pieluszkę, ubranko i czapeczkę.

Po kąpieli karmimy maluszka i układamy do snu.

Uwaga!

W razie trudności czy pytań warto zwrócić się do położnej środowiskowej, która po porodzie odwiedza mamy w ich domach.

Jak sobie radzicie z kąpielą maluszka? Co Wam sprawia największą trudność?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak przygotować dziecko do wizyty u lekarza?
Następny artykułCo robić, gdy dziecko nie lubi się kąpać?

Anna Chmielewska – pedagog szkolny, trener szybkiego czytania oraz – przez pewien czas – nauczyciel wspierający w integracyjnym oddziale zerowym. Dodatkowo ukończyła studia z zakresu edukacji elementarnej i terapii pedagogicznej. Współpracowała z jednym z serwisów edukacyjnych, pisząc artykuły dla rodziców oraz tworząc karty pracy dla maluchów i uczniów.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Od zawsze lubiłam pomagać. Czynnie angażowałam się w działania woluntarystyczne, zwłaszcza w  pomoc rodzinom z problemem alkoholowym. Po studiach rozpoczęłam pracę w szkole i tak zostało do dziś. Obecnie pracuję w szkole z oddziałami integracyjnymi, co jest dodatkowym wyzwaniem dla pedagoga. Lubię to, co robię, ale jednocześnie szukam nowych wyzwań. Jako trener szybkiego czytania poszerzam możliwości ludzkiego mózgu, a pisząc artykuły w serwisach, dzielę się tym, co wiem.

Odskocznią od życia zawodowego są dla mnie książki oraz zacisze domowe, zapach namiętnie pieczonych ciast i aromat świeżo zaparzonej kawy. No i rozmowy przy stole – o marzeniach, pragnieniach i nadziejach.

Od kilku miesięcy odnajduję szczęście w macierzyństwie, w odkrywaniu świata przez cudowną małą istotkę. Życie nabiera  innej jakości, już nie trzeba tak się śpieszyć...

Pisanie jest dla mnie pasją, zamykaniem w słowa własnych doświadczeń, wiedzy i myśli. Jest spotkaniem z czytelnikami, ale też z samą sobą...

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here