Podstawą jest wytłumaczenie szkrabowi co go czeka w przychodni, a także po co tam idzie. Podkreślmy istotę zdrowia, a w przypadku szczepionek – ich znaczenie. Wczujmy się w obawy dziecka. Jako ludzie dorośli czujemy często strach przed wizytą u lekarza, a co dopiero poznający świat maluszek. Nie wolno nam lekceważyć jego strachu. Opowiedzmy więc o stroju lekarza i o czynnościach, które wykonuje (osłuchiwanie, ważenie, zaglądanie w gardło). Niedopuszczalne jest okłamywanie dziecka, a tym bardziej straszenie doktorem. Pamiętajmy cały czas o budowanym zaufaniu, które łatwo podważyć. Uprzedźmy zwłaszcza przed podaniem szczepionki, nie rozprawiając oczywiście o ogromie cierpienia.

Warto jest przećwiczyć badanie w domu. W jaki sposób? Można zakupić specjalną zabawkę – zestaw medyczny (stetoskop, termometr, strzykawki) i przebadać misie lub lalki. Możemy ustalić role, a następnie trenować osłuchiwanie, ważenie czy też zaglądanie do gardła. W ten sposób dziecko oswoi się z pracą lekarza i nie będzie zaskoczone w gabinecie. Pomocne będą również książeczki opisujące przebieg wizyt u doktora, na przykład M. Hoehl „Będę badany, ale jak? Objaśniamy dzieciom badania”, A. Stańczewska „Idę do lekarza” (seria „Julka poznaje świat”), M. Ryńska „Idziemy do lekarza. Poradnik przedszkolaka”.

Przede wszystkim zadbajmy jednak o nasz wewnętrzny spokój. Maluch doskonale wyczuwa emocje i nie będzie spokojne, jeśli nie zapanujemy nad własnym podenerwowaniem. Na umówioną wizytę przyjdźmy odpowiednio wcześnie, to znaczy nie za późno (pośpiech wzmaga negatywne odczucia), a także nie za wcześnie (niebezpieczeństwo nudy u dziecka). W przychodni pojawmy się po prostu kilka minut przed wyznaczoną godziną, tak, aby maluch mógł zaobserwować korytarz, plakaty czy też ulotki.

Na wizytę można wziąć zabawkę, aby odwrócić uwagę płaczącego dziecka. Dobrze będzie, jeśli sam gabinet zachęci malucha ciepłym, kolorowym wystrojem. Nie zapomnijmy o małej nagrodzie dla naszego dzielnego szkraba. Miły drobiazg, coś słodkiego, pójście gdzieś razem wynagrodzą wszystkie nieprzyjemności i będą zachętą do kolejnej wizyty w przychodni.

Jak Wasze dziecko reaguje na nowe, nieznane sytuacje? Co robicie, by zmiejszyć jego stres?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułProblem z zasypianiem u dziecka
Następny artykułJak kąpać noworodka?

Anna Chmielewska – pedagog szkolny, trener szybkiego czytania oraz – przez pewien czas – nauczyciel wspierający w integracyjnym oddziale zerowym. Dodatkowo ukończyła studia z zakresu edukacji elementarnej i terapii pedagogicznej. Współpracowała z jednym z serwisów edukacyjnych, pisząc artykuły dla rodziców oraz tworząc karty pracy dla maluchów i uczniów.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Od zawsze lubiłam pomagać. Czynnie angażowałam się w działania woluntarystyczne, zwłaszcza w  pomoc rodzinom z problemem alkoholowym. Po studiach rozpoczęłam pracę w szkole i tak zostało do dziś. Obecnie pracuję w szkole z oddziałami integracyjnymi, co jest dodatkowym wyzwaniem dla pedagoga. Lubię to, co robię, ale jednocześnie szukam nowych wyzwań. Jako trener szybkiego czytania poszerzam możliwości ludzkiego mózgu, a pisząc artykuły w serwisach, dzielę się tym, co wiem.

Odskocznią od życia zawodowego są dla mnie książki oraz zacisze domowe, zapach namiętnie pieczonych ciast i aromat świeżo zaparzonej kawy. No i rozmowy przy stole – o marzeniach, pragnieniach i nadziejach.

Od kilku miesięcy odnajduję szczęście w macierzyństwie, w odkrywaniu świata przez cudowną małą istotkę. Życie nabiera  innej jakości, już nie trzeba tak się śpieszyć...

Pisanie jest dla mnie pasją, zamykaniem w słowa własnych doświadczeń, wiedzy i myśli. Jest spotkaniem z czytelnikami, ale też z samą sobą...

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here