Stymulacja, czyli zachęcanie do aktywności fizycznej i umysłowej, powinna dotyczyć wszystkich zmysłów: wzroku, słuchu, węchu, smaku i równowagi. Małe dziecko poznaje świat tylko i wyłącznie drogą zmysłów. Bierze zabawkę w rączkę, ogląda ją, nasłuchuje odgłosów przez nią wydawanych, wkłada do buzi, gryzie lub liże językiem. Do takiej eksploracji wskazane są przede wszystkim przedmioty o różnych fakturach, intensywnie kolorowe oraz wydające jakieś dźwięki. Niezmiernie ważne jest, aby pamiętać, że warunkiem stymulacji nie są zabawki. Są one tylko ułatwieniem.

Wspieranie rozwoju może przebiegać podczas czynności pielęgnacyjnych, czułych chwil rodzica z maluszkiem oraz w trakcie zabawy (nawet bez wykorzystywania przedmiotów). Każde przewijanie niemowlęcia, karmienie czy kąpiel jest świetną okazją do stymulacji. Przemawianie, opowiadanie i śpiewanie wspiera rozwój słuchu. Zmiana pieluchy czy przebranie ubranka nie będzie dla opiekuna i dziecka przykrym obowiązkiem, jeśli wykorzystamy czas na nawiązywanie porozumienia. Można więc mówić brzdącowi o wykonywanych czynnościach, nazywać części ciała, mówić wierszyki, nucić melodie, serdecznie się przy tym uśmiechając. Dobrym pomysłem są płyty CD z dziecięcymi nagraniami, dźwiękami natury lub muzyką bobasa. Nie można ograniczać bodźców słuchowych, tłumacząc, że maluch nie rozumie słów. Pamiętajmy, że „kąpiele słowne” intensywnie stymulują rozwój mowy. Czynności pielęgnacyjne są też najlepszą okazją do wspierania zmysłu dotyku. Maluszka trzeba jak najczęściej dotykać, głaskać, tulić, łaskotać. Niemowlaki uwielbiają mieć całowane nóżki, a zabawa bosymi stópkami dostarcza wielu atrakcji.

Podstawą stymulacji nie są więc zabawki, ale kreatywnie spędzany czas z maluszkiem. Oczywiście zabawki służą rozwojowi zmysłów, ale nie muszą kosztować od razu kilkaset złotych. Wystarczą najprostsze. Podobna funkcję spełniają zresztą zwykłe przedmioty kuchenne lub umieszczanie mniejszych rzeczy w większych. Poznawanie świata wiąże się również z odkrywaniem nowych smaków (warto jest przygotowywać zróżnicowane posiłki), zapachów, a także otaczającego świata. Trzeba więc nosić maleństwo i pokazywać mu wszystko wokół. Dziecko uwielbia być noszone, tulone i kołysane.

Jakie znacie sposoby na stymulację rozwoju niemowlaka? Podzielcie się swoimi metodami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDepresja poporodowa – przyczyny, objawy
Następny artykułBaby blues – jak sobie radzić?

Anna Chmielewska – pedagog szkolny, trener szybkiego czytania oraz – przez pewien czas – nauczyciel wspierający w integracyjnym oddziale zerowym. Dodatkowo ukończyła studia z zakresu edukacji elementarnej i terapii pedagogicznej. Współpracowała z jednym z serwisów edukacyjnych, pisząc artykuły dla rodziców oraz tworząc karty pracy dla maluchów i uczniów.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Od zawsze lubiłam pomagać. Czynnie angażowałam się w działania woluntarystyczne, zwłaszcza w  pomoc rodzinom z problemem alkoholowym. Po studiach rozpoczęłam pracę w szkole i tak zostało do dziś. Obecnie pracuję w szkole z oddziałami integracyjnymi, co jest dodatkowym wyzwaniem dla pedagoga. Lubię to, co robię, ale jednocześnie szukam nowych wyzwań. Jako trener szybkiego czytania poszerzam możliwości ludzkiego mózgu, a pisząc artykuły w serwisach, dzielę się tym, co wiem.

Odskocznią od życia zawodowego są dla mnie książki oraz zacisze domowe, zapach namiętnie pieczonych ciast i aromat świeżo zaparzonej kawy. No i rozmowy przy stole – o marzeniach, pragnieniach i nadziejach.

Od kilku miesięcy odnajduję szczęście w macierzyństwie, w odkrywaniu świata przez cudowną małą istotkę. Życie nabiera  innej jakości, już nie trzeba tak się śpieszyć...

Pisanie jest dla mnie pasją, zamykaniem w słowa własnych doświadczeń, wiedzy i myśli. Jest spotkaniem z czytelnikami, ale też z samą sobą...

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here