Do tej pory nie stwierdzono społecznych ani psychologicznych czynników powodujących baby blues. Niekiedy wskazuje się na przyczyny biologiczne, czyli wahania hormonalne. Bardzo prawdopodobne jest, iż niedobór kortyzonu – hormonu odpowiedzialnego za utrzymywanie prawidłowego poziomu ciśnienia krwi, jest powodem pojawienia się baby blues. Jego poziom spada bowiem drastycznie zaraz po porodzie. Gdy jednak organizm na powrót zaczyna produkować odpowiednią jego ilość, nastrój młodej mamy również się poprawia.
Do głównych objawów przygnębienia poporodowego zaliczamy:
– bóle głowy,
– płaczliwość,
– zmienne nastroje,
– niepokój,
– wrażenie wyalienowania,
– stres,
– obawa, że kobieta nie spełni się w roli dobrej matki.
Objawy baby blues utrzymują się średnio dwa tygodnie i mijają samoistnie. Rodzina mimo wszystko powinna otoczyć młodą mamę opieką oraz zapewniać ją o jej niezmiernej wartości dla dziecka. Bardzo ważne jest, aby kobieta czuła, że może liczyć na pomoc i wsparcie w każdej sytuacji.
Kobieta cierpiąca na baby blues:
– w miarę możliwości, nie powinna odmawiać sobie codziennych przyjemności – ciepła kąpiel lub dobry film z pewnością pomogą jej się zrelaksować;
– nie powinna obwiniać się za swoje nastawienie do macierzyństwa. Jest to ważna funkcja, której nie można nauczyć się w jeden dzień – istotna jest cierpliwość;
– spotkania ze znajomymi są świetną okazją, by pokazać dziecko, porozmawiać – takie okazje będą dla niej również doskonałą odskocznią od szarej codzienności;
– młoda mama powinna także zadbać o swoje zdrowie, odżywiać się prawidłowo, spożywać dużo płynów i starać się regularnie wysypiać.
Czynności te wpłyną pozytywnie na jej samopoczucie i pomogą szybciej uporać się z objawami baby blues.
Czy znacie młodą mamę, która doświadczyła baby bluesa? Jak sobie z nim radziła ona i jej rodzina?













