Rodzicom w takiej sytuacji jest często przykro. Nie wiedzą co się wydarzyło, że maluszek unika czułości. Chcą być jak najbliżej dziecka, a ono ich odtrąca. W żadnym wypadku nie możemy okazywać, że jesteśmy z tego powodu zagniewani. Wyrywanie się dziecka jest irytujące, ale nie działa on z premedytacją. Próbujmy dotrzeć do tego co się zadziało, ale nie bądźmy nachalni. Często nasze naciski przynoszą odwrotny skutek.

Maluch, zwłaszcza między trzecim a szóstym rokiem życia, czuje się już duże i w pewnym stopniu niezależne. Śmiało zdobywa świat, odkrywa, poznaje. Noszone na rękach jest bardziej zainteresowane wszystkim wokół niż samym kontaktem fizycznym. Może nie lubić wtedy zbytnich czułości, zwłaszcza w towarzystwie. Powinniśmy to uszanować, ale jednocześnie nie oddalać się. Bądźmy obecni, aby dziecko, gdy poczuje potrzebę przytulenia, mogło do nas przyjść. Nie możemy przymuszać szkrabów do czułości. Mają one prawo do odrębności swojego ciała. Spróbujmy jedynie delikatnie zaproponować inną formę kontaktu – przybijanie piątek, „klejenie żółwików” lub oparcie głowy malucha o nasz tułów podczas czytania książki. Zwróćmy uwagę, aby nie zmuszać pociech do czułego witania się lub pożegnań z gośćmi. Dziecko, który nie za bardzo lubi tulić się do rodziców, może całkowicie znienawidzić bliskość. Niech maluch sam zadecyduje jak chce się witać. Nie gniewajmy się na szkraba, nie wyzywajmy go i nie ośmieszajmy. Nie ustawajmy w zapewnieniach o naszej miłości. Maluszek mniej się tulący nie może czuć się mniej kochany! Pamiętajmy, że dzieci nawet przez pewien czas nie lubiący czułości, są potem prawdziwymi przytulaskami.

Jeśli jednak sytuacja nie ulega poprawie, a wręcz pogarsza się, trzeba rozważyć możliwość występowania u dziecka „zaburzeń integracji sensorycznej”. Testy może przeprowadzić wykwalifikowany terapeuta. W przypadku nadwrażliwości na dotyk obserwuje się między innymi odpychanie bliskich osób, nielubienie bliskości, czułości, a także nietolerancję wszelkich czynności pielęgnacyjnych. Terapia opiera się najczęściej w oparciu o zabawę przez ruch.

Czy Twoje dziecko nigdy nie lubiło czułości, czy ostatnio nie chce się przytulać?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZaburzenia błędnika – przyczyny, objawy
Następny artykułKiedy iść z dzieckiem do psychologa?

Anna Chmielewska – pedagog szkolny, trener szybkiego czytania oraz – przez pewien czas – nauczyciel wspierający w integracyjnym oddziale zerowym. Dodatkowo ukończyła studia z zakresu edukacji elementarnej i terapii pedagogicznej. Współpracowała z jednym z serwisów edukacyjnych, pisząc artykuły dla rodziców oraz tworząc karty pracy dla maluchów i uczniów.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Od zawsze lubiłam pomagać. Czynnie angażowałam się w działania woluntarystyczne, zwłaszcza w  pomoc rodzinom z problemem alkoholowym. Po studiach rozpoczęłam pracę w szkole i tak zostało do dziś. Obecnie pracuję w szkole z oddziałami integracyjnymi, co jest dodatkowym wyzwaniem dla pedagoga. Lubię to, co robię, ale jednocześnie szukam nowych wyzwań. Jako trener szybkiego czytania poszerzam możliwości ludzkiego mózgu, a pisząc artykuły w serwisach, dzielę się tym, co wiem.

Odskocznią od życia zawodowego są dla mnie książki oraz zacisze domowe, zapach namiętnie pieczonych ciast i aromat świeżo zaparzonej kawy. No i rozmowy przy stole – o marzeniach, pragnieniach i nadziejach.

Od kilku miesięcy odnajduję szczęście w macierzyństwie, w odkrywaniu świata przez cudowną małą istotkę. Życie nabiera  innej jakości, już nie trzeba tak się śpieszyć...

Pisanie jest dla mnie pasją, zamykaniem w słowa własnych doświadczeń, wiedzy i myśli. Jest spotkaniem z czytelnikami, ale też z samą sobą...

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here