Większość aparatów dostępnych na rynku wyposażona jest w autofocus, dzięki któremu wystarczy wcisnąć przycisk spustu migawki do połowy, a aparat sam ustawi ostrość. Ten cudowny wynalazek zwalnia nas z mozolnego obracania pierścieniem ostrości na obiektywie.
Idealnie ostre zdjęcie możemy jednak uzyskać tylko korzystając ze statywu i wyzwalając migawkę za pomocą wężyka spustowego. Wężyk spustowy, to jak sama nazwa wskazuje, kabel, który podłącza się jedną końcówką do aparatu, na końcu drugiej zaś znajduje się mały pilot z przyciskiem, po naciśnięciu którego matryca aparatu rejestruje obraz. To po prostu przeniesienie przycisku migawki w bezpieczniejsze dla ostrości zdjęcia miejsce, czyli poza korpus aparatu. A wszystko po to, aby uniknąć najmniejszych nawet drgań, ponieważ nawet delikatne wciśnięcie spustu migawki bezpośrednio w korpusie powoduje wstrząs, dzięki któremu nasze zdjęcia nie będą już ostre jak brzytwa. Jeśli nie będziemy posiadali wężyka spustowego, na ratunek może nam przyjść samowyzwalacz, w który wyposażona jest większość współczesnych aparatów fotograficznych.
Posiadacze lustrzanek mogą również poratować się włączeniem blokady lustra. Charakterystyczny trzask lustra, który słychać w trakcie robienia zdjęcia również powoduje drgania, przez co zagraża ostrości naszych zdjęć.
Kolejna sprawa, to odpowiedni obiektyw. Od pewnego czasu, bardzo popularne są obiektywy wyposażone w funkcję redukcji drgań lub stabilizacji obrazu. Warto skorzystać z takiego obiektywu, podczas fotografowania w niezbyt sprzyjających warunkach oświetleniowych lub, kiedy nie możemy rozłożyć statywu (jeśli nasz aparat umieszczony jest na statywie, koniecznie wyłączmy funkcję redukcji drgań).
Warto również rozważyć zakup obiektywu stałoogniskowego, który oferuje zdecydowanie lepszą ostrość (lepiej rysuje, jak mówią profesjonaliści) niż obiektyw zmiennoogniskowy.
I na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć o ostrożności w zwiększaniu czułości matrycy światłoczułej, czyli funkcji popularnie nazywanej ISO. Co prawda, jeśli zwiększymy wartość ISO, fotografowanie w trudnych warunkach może okazać się łatwiejsze, ale „coś za coś”, jak powiedział Brad Pitt do Edwarda Nortona w „Podziemnym kręgu”. Jeśli zwiększymy wartość ISO, wzrosną również szumy, przez co, ostre krawędzie na naszych zdjęciach staną się mniej ostre, dlatego, jeśli to tylko możliwe, starajmy się korzystać z najmniejszej możliwej wartości ISO, jaką oferuje nasz aparat.
Często macie problem z ostrością zdjęć? Jakie parametry ustawialiście, by robić ostre zdjęcia?













