Co musisz umieć?

Nabieranie oczek, oczka prawe, oczka lewe, dodawanie oczek, gubienie oczek, praca w okrążeniach.

Jak rozumieć skróty?

P – oczko prawe
L – oczko lewe
2z1 – 2 oczka z jednego

– Włóczki Austral (skład: 50% wełna merino, 50% akryl, 50g/140m) i Luna metallic (skład: 36% akryl, 27% moher, 30% poliamid, 7% metallic, 50g/460m),
– druty 3,75 mm (pończosznicze lub z żyłką),
– szydełko 3,5 mm,
– duża agrafka,
– igła dziewiarska.

Jak to zrobić?

Na druty 3,75 mm nabierz samą włóczka Austral 36 oczek, zamknij w kółko i przerabiaj ściągaczem pojedynczym (1×1) przez 18 okrążeń. Dodaj do włóczki drugą nitkę – LUNĘ – i przerób 12 okrążeń. Nawet tak drobne pogrubienie włóczki powinno uformować odpowiednie poszerzenie rękawiczki.

Kciuk:
Pierwsze oczko okrążenia będzie należeć do kciuka.
Okr. 1: 1P, 2z1, P do 1 oczka przed końcem okrążenia (33 oczka), 2z1. (38 oczek na drutach)
Okr. 2 i wszystkie parzyste: wszystkie oczka prawe.
Okr. 3: 2P, 2z1, 33P, 2z1, 1P
Okr. 5: 3P, 2z1, 33P, 2z1, 2P
Okr. 7: 4P, 2z1, 33P, 2z1, 3P
Okr. 9: 5P, 2z1, 33P, 2z1, 4P

Kciuk liczy sobie 11 oczek – przełóż je na agrafkę i kontynuuj okrążenia na 34 oczkach podwójną włóczką. Po kolejnych 14 okrążeniach zacznij zamykać oczka na spiczasty czubek rękawiczki.

Wersja dla 5 drutów:
Przerabiaj razem 2 i 3 oczko z 1 i 3 drutu oraz 2 i 3 oczko od końca z 2 i 4 drutu w co drugim okrążeniu.

Wersja dla drutów z żyłką (technika motylkowa, double Magic loop):

Zamykaj 2 i 3 oczko od początku oraz 2 i 3 od końca na obu drutach w co drugim okrążeniu.

Kontynuuj zamykanie oczek aż na drutach zostanie ich 10. Wtedy przerób oczka 2, 3 i 4 razem po obu stronach rękawiczki, a przez pozostałe oczka przeciągnij końcówkę włóczki.

Kciuk:
Wróć do oczek na agrafce. W górnej części kciuka nabierz z brzegu dzianiny jeszcze 3 oczka. Przerób 10 okrążeń, końcówkę nitki przeciągnij przez oczka i zaciśnij.

Wykończenie:
Schowaj nitki, doszyj sznurek zabezpieczający przed zgubieniem rękawiczek.

Czy znacie łatwiejszy sposób na zrobienie rękawiczek z jednym palcem? Podzielcie się nim z nami!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCo zrobić gdy mąż mnie okłamuje?
Następny artykułMam romans z mężatką – co robić?

Katarzyna Wyka - blogerka kulinarna, miłośniczka smacznego, szybkiego gotowania. Działa według zasady: jeśli czegoś nie da się przyrządzić w 30 minut, trzeba się zastanowić, czy warto to wykonać. Jest również mamą, a zawodowo - naucza języka angielskiego.

 

Odwiedź blog naszego specjalisty:

- Truscaveczka pichci

Nasz specjalista o sobie:

Kiedy ktoś mówi przy mnie "Baby do garów!" kiwam energicznie głową, bo chociaż pochodzę z rodziny, gdzie to mężczyźni gotowali lepiej i więcej, to kuchnia jest moim królestwem. Nie do pomyślenia - ja, uchodząca niegdyś za mózgowca, który z przyziemnością nie ma nic wspólnego, uwielbiam gotować, obserwować, jak zmieniają się składniki użyte do wykonania potrawy, jak mieszają się smaki i zapachy.

Od kilkunastu lat moja kuchnia tętni życiem - i choć wyprowadzając się na swoje umiałam przyrządzić najwyżej spaghetti z proszku, teraz nie tylko nieźle gotuję, ale lubię też czytać książki kucharskie nie tylko szukając w nich przepisów, ale i inspiracji, pomysłów na połączenia składników, mniej lub bardziej typowe. Już ładnych parę lat prowadzę bloga z przepisami. Zaczął się od prośby koleżanki, żebym dała jej przepis na obiad - ale przepis dla zupełnego żółtodzioba. Pomyślałam, że to dobry pomysł - przepisy na potrawy proste, smaczne i niewymagające zbyt wiele czasu i niezwykłych kulinarnych talentów. Pewna moja przyjaciółka powiedziała "Jeśli jakiegoś dania nie da się przygotować w 30 minut, trzeba się zastanowić, czy warto je robić."

Dlatego moje przepisy, w większości wymyślane samodzielnie, opierają się na niewielu składnikach i szybkim ich przyrządzeniu. Dzięki temu każdy, kto z tych receptur skorzysta, może poczuć się mistrzem patelni, czego sobie i czytelnikom życzę.

Fot.: Hanna Matejczyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here