Światłomierz to bardzo przydatne urządzenie. Często korzystają z niego fotografowie studyjni i fotoreporterzy. Jedyną jego wadą jest dosyć wysoka cena. Na najtańszy model światłomierza musimy przeznaczyć około 1000 zł.
Praktycznie każdy współczesny aparat ma wbudowany światłomierz w korpus. Nie jest on może aż tak precyzyjne jak ten zewnętrzny, jednak w większości sytuacji zdjęciowych działa całkiem nieźle. Może on za nas dokonać wyboru zarówno przysłony jak i czasu naświetlania lub tylko jednego z tych parametrów. A jeśli sami spróbujemy ustawić obydwa parametry, za pomocą wykresu pokaże nam, czy prześwietlimy czy też nie doświetlimy na wybranych parametrach nasze zdjęcie. Wystarczy, że spojrzymy przez wizjer na pasek u dołu. Jeśli pionowe kreski przesuną się w stronę plusa, zdjęcie może być prześwietlone, jeżeli w stronę minusa, zdjęcie może być niedoświetlone. Poprawna ekspozycja pokazywana jest przez jedną kreskę pośrodku.
sxc.hu
Oczywiście, aparat nie wie, jakie są nasze zamierzenia, ani co ma się znaleźć w kadrze. Ustawia parametry ekspozycji tylko na podstawie jasności sceny. Czasami, dobranie właściwych parametrów będzie wymagało serii próbnych zdjęć, zwłaszcza jeśli fotografowana scena będzie kontrastowa. Jeżeli chcemy zarejestrować jak najwięcej szczegółów, zarówno w światłach jak i cieniach, musimy uśrednić pomiar. Jeśli chcemy, żeby aparat wybrał za nas parametry, najlepiej wycelować nim w średnie naświetlenie sceny, gdzieś pomiędzy najjaśniejszym i najciemniejszym punktem kadru. Wybierzmy te ustawienia na aparacie, przekomponujmy kadr tak jak chcemy i wciśnijmy spust migawki. Warto włączyć sobie funkcję prześwietleń w menu aparatu, jeśli tylko nasz sprzęt na to pozwala. Najczęściej uruchamia się tę funkcję za pomocą koła funkcji na korpusie pod prawym kciukiem.
Wtedy wyświetlacz LCD, za pomocą migających obszarów uwypukli nam prześwietlone części kadru. Jeśli takie migające punkty pojawią się w miejscach istotnych dla naszego kadru, wówczas konieczne będzie zmniejszenie ekspozycji. Możemy skorzystać z funkcji kompensacji ekspozycji, przesuwając ją na minus lub zmienić któryś z parametrów naświetlania. Po zmianie powtórzmy zdjęcie i zobaczmy, czy punkty nadal świecą. Jeśli tak, musimy jeszcze obniżyć ekspozycję. Niezwykle ważne, przy ocenie jasności zdjęcia, oprócz korzystania z histogramu, jest także dopasowanie jasności wyświetlacza LCD do jasności naszego monitora. Najprawdopodobniej będzie to wymagało przyciemnienia wyświetlacza.
I to w zasadzie wszystko. Wbudowany w aparat światłomierz, wystarczy nam do pomiaru światła w większości sytuacji zdjęciowych.
Jakie kwestie techniczne sprawiają Wam największą trudność podczas fotografowania?













