Drobne ryski na lakierze, któe nie sięgają do blachy lub do podkładu sa bardzo łatwe do usunięcia. Trochę więcej wysiłku będzie wymagało naprawienie głębszych rys, gdy naruszona jest warstwa lakieru podkładowego.

Lakierowanie jednego elementu to u lakiernika koszt około 250 zł. Z wieloma rysami jesteśmy w stanie poradzić sobie samemu, wydając nie więcej niż około 70 zł, a specyfiki potrzebne do naprawy jeszcze zostaną nam na przyszłość.

Drobniejsze ryski, niesięgające do podkładu, możemy spróbować zapolerować pastą polerską. Nakładamy pastę na miękką suchą szmatkę i kolistymi ruchami rozprowadzamy po rysie. Wcieramy kilka chwil i sprawdzamy efekt. Jeżeli rysa zaczyna znikać powtarzamy czynność, aż do uzyskania satysfakcjonującego nas efektu.

Jeżeli rysa jest głębsza i nie ma możliwości usunięcia jej tylko pastą polerską, musimy poświęcić trochę więcej czasu, aby auto przywrócić do stanu pierwotnego. W sklepie z lakierami lub w salonie samochodowym możemy dokupić małe opakowania lakieru dobranego po kodzie koloru z naszego auta. Lakiery takie sprzedawane są w małych sprayach lub w małych opakowaniach z pędzelkiem (jak lakiery do paznokci).

Oprócz lakieru bedziemy potrzebować drobny, wodny papier ścierny o gradacji około 2000, pastę ścierną polecam Farcela G3.

Przystępując do prac należy zacząć od zmoczenia papieru ściernego w wodzie. Nastepnie delikatnie matowimy lakier wokoło rysy. Zmatowione miejsce wycieramy na sucho i odtłuszczamy przy pomocy benzyny ekstrakcyjnej lub rozpuszczalnika. Jeżeli miejsce lakierowania znajduje się w pobliżu elementow nielakierowanych, jak szyby, klamki, listwy drzwiowe, elementy te dokładnie oklejamy taśmą papierową.

Lakier nakładamy cienkimi warstwami, po nałożeniu pierwszej warstwy należy odczekać kilka minut przed nałożeniem kolejnej. Nałożenie zbyt grubej warstwy za jednym razem może spowodować powstanie zacieków. Kolejne warstwy ładnie wypełniają rysę. Po nałożeniu ostatniej warstwy należy odczekać kilka godzin, aby lakier stwardniał, a nastepnie delikatnie przeszlifować go na mokro papierem 2000. Gdy uzyskamy równą powierzchnię nakładamy pastę polerską i kolistymi ruchami polerujemy do uzyskania jednolitego koloru. Kolejnym krokiem jest przepolerowanie całego elementu który malowaliśmy w celu usunięcia różnic w połysku lakieru.

Malując rysę pędzelkiem, staramy się nałożyć lakier możliwie równomiernie, ale z naddatkiem, aby było co zeszlifować i polakierować.

Nie należy obawiać się naszych prób lakierniczych. Gorzej z rysą na pewno nie będzie, a w ostateczności, jeśli nie zdecydujemy się na samodzielną naprawę, to i tak bedziemy musieli zapłacić lakiernikowi.

Uwaga!

Jeżeli rysa jest głęboka albo mamy do czynieniem z wgnieceniem blachy przed malowaniem nakładamy szpachlówkę samochodową, szlifujemy ją na gładko, odtłuszczamy i malujemy jak poprzednio.

Gdzie szukacie porad na temat samochodów? Skąd czerpiecie informacje?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚledzie na Wigilię – przepisy
Następny artykułSernik wigilijny – przepis

Marcin Filek – miłośnik motoryzacji, od lat zawodowo z nią związany. Analityk rynku części zamiennych jednej z wiodących marek. Fotograf i mechanik rajdowy. Pasjonat spędzający w garażu każdą wolną chwilę. Prywatnie tata ośmiomiesięcznej Julki.


Nasz specjalista pisze o sobie:

Moja przygoda z motoryzacją rozpoczęła się jeszcze w szkole podstawowej. Chyba – jak większość chłopców – zawsze uwielbiałem samochody. Niedaleko miejsca, w którym mieszkałem przynajmniej dwa razy do roku przebiegała trasa rajdu samochodowego. Niezależnie od pogody zawsze byłem obecny w strefie serwisowej. Moje zainteresowanie samochodami nie ograniczało się jednak tylko do rozmów z kolegami czy kolekcjonowaniu prospektów samochodowych. W kolejnych latach namiętnie studiowałem literaturę branżową, jeździłem na rajdy samochodowe, uczestniczyłem w polskich premierach wielu nowych modeli, chciałem być zawsze w centrum motoryzacyjnych wydarzeń. Dość pomocne w pogłębianiu wiedzy technicznej były studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej. Szczęśliwie ta pasja zamieniła się w karierę zawodową, dzięki czemu praca, którą wykonuje sprawia mi dużo radości.

1 KOMENTARZ

  1. OK, drobne ryski możemy spróbować usuwać sami, ale z tymi głębszymi to już tylko do lakiernika (polecam przy okazji sprawdzony serwis naprawy-nadwozi.pl z Warszawy). Sami sobie nie naprawimy karoserii w jakiś cudowny sposób i nie ma się co łudzić nawet;D

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here