Niestety, czasami i pralka sprawia nam kłopot w postaci wydobywającego się z niej brzydkiego zapachu. Jak z tym sobie radzić?

Po pierwsze: należy czyścić filtr pralki co najmniej raz w miesiącu lub wtedy, kiedy na pralce zapali się odpowiednia lampka ostrzegawcza.

Po drugie: od czasu do czasu należy wlać szklankę octu do zasobnika na detergent i nastawić pustą pralkę. Ocet odświeży pralkę, zniweluje brzydki zapach, a także usunie zalegające resztki proszków do prania.

Zamiast octu, można także wsypać do zasobnika na detergent szklankę kryształków wodorotlenku sodu i nastawić pustą pralkę.

Uwaga!

Wymienione powyżej metody są skuteczne i warto je wypróbować. W konsekwencji dłużej będziemy się cieszyć ze swojej pralki, która tak bardzo ułatwia nam życie.

Czy znacie inny sposób na usunięcie nieprzyjemnego zapachu z pralki? Dajcie znać w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak, czym czyścić monety?
Następny artykułNowotwór żołądka – przyczyny, profilaktyka

Sabina Sosnowska – urodzona pedantka, fanka ładu i porządku. Pracowała jako asystentka w firmie kosmetycznej i asystent kierownictwa w firmie ogrodniczej. Studiuje zarządzanie. Kocha wieś i zdrowy tryb życia. W serwisie Spec.pl podpowiada jak prowadzić dom i propaguje wizerunek „nowoczesnej pani domu”, czyli house manager.

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Sprzątam od dziecka. Choć to ciężka praca, nie uważam jej za przykry obowiązek,  wręcz przeciwnie, uwielbiam cały proces doprowadzania domu do porządku. Wiele osób śmieje się, że mam swoje ulubione sposoby składania ręczników, pościeli czy ubrań, a ja jestem z tego dumna. Czasami wyjmuję wszystko z szafy i układam od nowa tylko po to, aby z przyjemnością spoglądać na efekt.

Lubię gotować, a przede wszystkim jeść. Mieszkam na wsi, gdzie mam swój warzywnik, ogród, oczko ze złotymi rybkami oraz sad. Dzięki temu mogę przygotowywać różne pyszności (kompoty, przetwory i musy) i dzielić się nimi z najbliższymi.

Mogłoby się wydawać, że jestem nudną „kurą domową”. Nic z tych rzeczy. Prowadzę dość ciekawe i różnorodne życie. Studiuję, pracuję, bawię się. Współpracuję ze studencką gazetą, działam w kole naukowym, a nawet piszę książkę, bo obiecałam to mojej przyjaciółce. Moich przyjaciół uwielbiam i skoczyłabym za nimi w ogień.

Wśród moich koleżanek lansuję modę na bycie nowoczesną panią domu. Nowoczesną, czyli taką, która ma swoje sprawy (pracę, studia, itp.), która jest zorganizowana i zadbana, która rozdziela obowiązki, a nie próbuje być „siłaczką”, która po prostu z radością podchodzi do domowych spraw. I dba o to, aby mieć czas również dla siebie.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here