Podstawowym składnikiem wypieku jest mąka. Do wypieku stosuje się różne rodzaje mąki, wśród których można wymienić: mąkę pszenną, żytnią, orkiszową, gryczaną, szarłat, proso czy też kamut.

Każdy typ mąki jest oznaczony liczbą, im ta liczba jest wyższa, tym mąka jest ciemniejsza, a więc zawiera więcej witamin, białka i składników mineralnych.

W Internecie można znaleźć wiele stron czy blogów poświęconych sztuce pieczenia chleba, a wielu producentów w swojej ofercie ma naczynia i różne akcesoria, które w tym pomagają.

Duże znaczenie przy wypieku chleba mają naczynia. Według mnie najciekawsze są tzw. Garnki Rzymskie. Są to gliniane garnki, najlepsze do pieczenia m.in. chleba, ryb, zapiekanek czy mięsnych pieczeni. Ich zaletą jest również to, że chleb może w nich już wyrastać. Używając ich należy pamiętać o kilku zasadach:

– przed pierwszym użyciem garnek trzeba wymoczyć w wodzie, a potem umyć czystą, ciepłą wodą,

– przed każdym pieczeniem garnek trzeba namoczyć w zimnej wodzie przez minimum kwadrans,

– zimne naczynie należy umieszczać w zimnym piekarniku,

– gorący garnek należy stawiać na denku albo na suchej ścierce,

– po użyciu garnek należy umyć ciepłą wodą,

– do mycia nie wolno używać żadnych detergentów,

– po około 100 użyciach garnek należy napełnić wodą i przez około pół godziny wygrzać go w piekarniku (woda musi wrzeć).

Przy takim tradycyjnym pieczeniu należy pamiętać o zwilżeniu ścianek piekarnika oraz powierzchni ciasta wodą.

Chleb można także piec na zwykłej blaszce lub w blachach powlekanych. Jednak wtedy należy się zaopatrzyć w koszyk do wyrastania. Może on być zbijany lub pleciony. Przed włożeniem chleba do wyrośnięcia, taki koszyk należy wyłożyć ściereczką bądź wysypać mąką. Jeśli pieczemy na dużej blasze z piekarnika, to warto ją odwrócić do góry dnem, będzie nam wygodniej się pracowało.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest również kamień do pieczenia. Jest on wręcz niezastąpiony do pieczenia chleba bez formy. Kamień należy położyć w piekarniku na najniższą półkę i dopiero wtedy można ustawiać temperaturę. Najlepiej nagrzewać taki kamień przez minimum pół godziny (maksymalnie godzinę). Kamienie te wprawdzie wymagają długiego czasu nagrzania, ale dają efekt najbardziej zbliżony do prawdziwego pieca chlebowego. Dopiero na taki porządnie nagrzany kamień wsuwa się bochenek, najlepiej specjalną drewnianą łopatą. Jeśli nie mamy łopaty, to wystarczy zwykłe drewniane denko wysypane mąką.

Podczas pieczenia chleba trzeba pamiętać o nawilżaniu wnętrza piekarnika. Można użyć spryskiwacza albo na dnie piekarnika postawić talerzyk z wodą.

Czas pieczenia bochenka o wadze 1 kg trwa około 40 minut. W trakcie pieczenia temperaturę można obniżać co około 10 minut, zaczynając od 250 st. C, kończąc na 180 st. C (w przypadku chlebów razowych).

Chleb jest gotowy wtedy, kiedy postukamy go od spodu, a ten wyda głuchy dźwięk. Wtedy chleb trzeba wyjąć, spryskać wodą i odstawić na kratce do ostygnięcia.

Uwaga!

Chleb pszenny można spożywać już tego samego dnia, natomiast chleb żytni potrzebuje jednego dnia „odpoczynku”.

W czym zwykle pieczecie chleb? Używacie do tego automatu, a może korzystacie z tradycyjnych rozwiązań? Dajcie nam znać!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak dodać sobie lat fryzurą? Videoporada
Następny artykułJak czyścić stare obrazy?

Sabina Sosnowska – urodzona pedantka, fanka ładu i porządku. Pracowała jako asystentka w firmie kosmetycznej i asystent kierownictwa w firmie ogrodniczej. Studiuje zarządzanie. Kocha wieś i zdrowy tryb życia. W serwisie Spec.pl podpowiada jak prowadzić dom i propaguje wizerunek „nowoczesnej pani domu”, czyli house manager.

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Sprzątam od dziecka. Choć to ciężka praca, nie uważam jej za przykry obowiązek,  wręcz przeciwnie, uwielbiam cały proces doprowadzania domu do porządku. Wiele osób śmieje się, że mam swoje ulubione sposoby składania ręczników, pościeli czy ubrań, a ja jestem z tego dumna. Czasami wyjmuję wszystko z szafy i układam od nowa tylko po to, aby z przyjemnością spoglądać na efekt.

Lubię gotować, a przede wszystkim jeść. Mieszkam na wsi, gdzie mam swój warzywnik, ogród, oczko ze złotymi rybkami oraz sad. Dzięki temu mogę przygotowywać różne pyszności (kompoty, przetwory i musy) i dzielić się nimi z najbliższymi.

Mogłoby się wydawać, że jestem nudną „kurą domową”. Nic z tych rzeczy. Prowadzę dość ciekawe i różnorodne życie. Studiuję, pracuję, bawię się. Współpracuję ze studencką gazetą, działam w kole naukowym, a nawet piszę książkę, bo obiecałam to mojej przyjaciółce. Moich przyjaciół uwielbiam i skoczyłabym za nimi w ogień.

Wśród moich koleżanek lansuję modę na bycie nowoczesną panią domu. Nowoczesną, czyli taką, która ma swoje sprawy (pracę, studia, itp.), która jest zorganizowana i zadbana, która rozdziela obowiązki, a nie próbuje być „siłaczką”, która po prostu z radością podchodzi do domowych spraw. I dba o to, aby mieć czas również dla siebie.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here