Lekarz wykonujący zabieg powinien udzielić właścicielowi suki dokładnych instrukcji dotyczących opieki nad psem po zabiegu. Zwykle suk po zabiegach nie powinno się nosić, powinny samodzielnie chodzić, by zapobiec powstawaniu niebezpiecznych zrostów w jamie brzusznej (chyba że lekarz zaleci inaczej).

Przez pierwsze dni opieka nad suką sprowadza się do podawania jej przepisanych leków, obserwacji, czy nie pojawiają się żadne pooperacyjne komplikacje.

Największym obciążeniem dla właściciela jest konieczność przejęcia na kilka dni pełnej opieki nad szczeniętami, należy je dokarmiać według zaleceń lekarza (co 2 godziny), masować brzuszki, by wywołać wydalanie, zapewniać odpowiednią temperaturę.

Później, gdy suka już sama zajmuje się młodymi, właściciel powinien kontrolować przyrost masy szczeniąt, by sprawdzić, czy suka ma odpowiednią ilość pokarmu, jeśli szczenięta zbyt wolno przybierają na wadze, należy kontynuować ich dokarmianie.

Wasza suka miała/ będzie miała cesarskie cięcie? Z jakiego powodu? A może opiekowaliście się suką po operacji? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGuzy u psa pod skórą – co to jest?
Następny artykułZatrucie u psa – objawy, co zrobić?

Monika Gajda – absolwetka studiów psychologicznych UJ. Pracowała w schronisku dla zwierząt, jest pettsiterką (http://www.opiekadlapsaikota.za.pl/). Ukończyła kurs trenera Alteri oraz Kurs Dyplomowy dla Behawiorystów Zwierzęch COAPE. Uczestniczy w seminariach o tematyce kynologicznej oraz prowadzi wykłady dla opiekunów zwierząt. Pracuje w COAPE Polska - instytucji kształcącej behawiorystów zwierzęcych i prowadzącej kursy o tematyce kynologicznej.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Świat zwierząt fascynuje mnie od czasów dzieciństwa. Mój pierwszy pies, owczarek niemiecki, pokazał mi jak zawiłe relacje łączą psy z ludźmi, jakie problemy komunikacyjne pojawiają się pomiędzy psem a człowiekiem. Uczęszczaliśmy razem na szkolenia prowadzone w tradycyjny sposób – PT, POI, POII, POIII (PT - pies towarzyszący, PO - pies obronny) – jednak porównując je teraz do szkolenia nowoczesnymi metodami mogę stwierdzić, że te drugie dają znacznie lepsze efekty, sprawiają, że nauka jest przyjemnością i wspierają tworzenie więzi między psem a właścicielem.

Staram się cały czas pogłębiać swoją wiedzę na temat zachowania się i uczenia zwierząt. Za pomoc w nauce muszę podziękować przede wszystkim moim własnym psom: nieżyjącemu już Briksowi (owczarek niemiecki), Tinie (owczarek niemiecki), Dyziowi (kundelek, trafił do mnie przy okazji ewakuacji schroniska zagrożonego powodzią, spędził tam 4 lata), Bubie (kundelek, trafiła do mnie ze schroniska, gdzie przeżyła długie 2 lata) Dla Buby szczególne podziękowania za dzielne towarzyszenie mi w kursie trenerskim Alteri i celujące zdanie egzaminu;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here