Często współwystępuje z innymi chorobami skóry (alergicznymi, grzybicznymi, bakteryjnymi, pasożytami), może być wywołany niewłaściwą dietą.

Jeśli obserwujemy inne niepokojące objawy jak drapanie się psa, zaczerwienienia skóry, wypryski, inne zmiany skórne, powinniśmy udać się do weterynarza.

Jeśli poza łupieżem nie widzimy innych zmian (sprawdźmy też, czy na skórze psa nie zamieszkały pasożyty), spróbujmy zastosować szampon przeciwłupieżowy dla psów (nigdy nie stosujemy w pielęgnacji psa kosmetyków przeznaczonych dla ludzi). Niektórzy zalecają częste szczotkowanie psa, to jednak może wzmóc złuszczanie się skóry.

Jeśli kąpiel nie pomoże i łupież nie znika przez kilka tygodni, skonsultujmy to z lekarzem weterynarii. Przedyskutujmy z lekarzem sens stosowania suplementów diety poprawiających stan skóry i sierści. Przeanalizujmy skład diety naszego psa i zastanówmy się czy jest prawidłowo zbilansowana, może spróbujmy zmienić rodzaj podawanego pokarmu i zobaczmy czy problem łupieżu nie zniknie.

Uwaga!

U niektórych psów łupież pojawia się pod wpływem stresu, w takich przypadkach problem szybko znika wraz ze zniknięciem czynnika stresującego.

Wasz pies miał łupież? Jak sobie z nim poradziliście? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŁupież u kota – przyczyny, leczenie
Następny artykułCmentarz dla zwierząt – jak założyć?

Monika Gajda – absolwetka studiów psychologicznych UJ. Pracowała w schronisku dla zwierząt, jest pettsiterką (http://www.opiekadlapsaikota.za.pl/). Ukończyła kurs trenera Alteri oraz Kurs Dyplomowy dla Behawiorystów Zwierzęch COAPE. Uczestniczy w seminariach o tematyce kynologicznej oraz prowadzi wykłady dla opiekunów zwierząt. Pracuje w COAPE Polska - instytucji kształcącej behawiorystów zwierzęcych i prowadzącej kursy o tematyce kynologicznej.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Świat zwierząt fascynuje mnie od czasów dzieciństwa. Mój pierwszy pies, owczarek niemiecki, pokazał mi jak zawiłe relacje łączą psy z ludźmi, jakie problemy komunikacyjne pojawiają się pomiędzy psem a człowiekiem. Uczęszczaliśmy razem na szkolenia prowadzone w tradycyjny sposób – PT, POI, POII, POIII (PT - pies towarzyszący, PO - pies obronny) – jednak porównując je teraz do szkolenia nowoczesnymi metodami mogę stwierdzić, że te drugie dają znacznie lepsze efekty, sprawiają, że nauka jest przyjemnością i wspierają tworzenie więzi między psem a właścicielem.

Staram się cały czas pogłębiać swoją wiedzę na temat zachowania się i uczenia zwierząt. Za pomoc w nauce muszę podziękować przede wszystkim moim własnym psom: nieżyjącemu już Briksowi (owczarek niemiecki), Tinie (owczarek niemiecki), Dyziowi (kundelek, trafił do mnie przy okazji ewakuacji schroniska zagrożonego powodzią, spędził tam 4 lata), Bubie (kundelek, trafiła do mnie ze schroniska, gdzie przeżyła długie 2 lata) Dla Buby szczególne podziękowania za dzielne towarzyszenie mi w kursie trenerskim Alteri i celujące zdanie egzaminu;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here