Druga forma spółki cichej to tak zwana spółka nietypowa. W takiej sytuacji wspólnik ma prawo współdecydowania w zarządzaniu firmą, często również posiada prawo do udziału we wzroście wartości przedsiębiorstwa. Umowa skutkuje przejściem wkładu inwestora do majątku przedsiębiorcy, który zobowiązuje się wypłacać wspólnikowi cichemu ustaloną część zysku. Od nas jako przedsiębiorców oraz ewentualnych inwestorów zależy, jaki rodzaj spółki cichej chcemy zawrzeć, na jakich zasadach i w jakiej wysokości chcemy partycypować w zyskach z przedsiębiorstwa.

Założenie spółki cichej polega tak naprawdę w dużej mierze na szeregu spotkań i negocjacji zainteresowanych stron. Strona będąca przedsiębiorcą oczekującym na dofinansowanie będzie musiała najprawdopodobniej przygotować biznesplan, mający na celu uwzględnienie, na co środki zostaną spożytkowane, a także jakie realne zyski mogą z tego tytułu płynąć dla inwestora.

Następnym krokiem jest podpisanie umowy spółki cichej. Powinna ona być skonsultowana z prawnikami, zarówno inwestora, jak i przedsiębiorcy, dla pewności i nadania jej mocy prawnej, umowa powinna zostać potwierdzona notarialnie. Koniecznością jest również przekazanie środków na konto firmowe. W żadnym wypadku nie powinniśmy decydować się na zawarcie umowy spółki cichej na tak zwaną gębę, choćby nawet z wieloletnim przyjacielem czy polecanym nam przez znajomych poważnym inwestorem czy przedsiębiorcą. Ryzykowanie w taki sposób jest karygodnym naruszeniem zasad własnego bezpieczeństwa. Powinniśmy również unikać przekazywania środków z ręki do ręki. Polskie prawo jak już pisałam nie reguluje struktury zasad i działania spółki cichej, sami więc powinniśmy zabezpieczyć umowę cywilną na tyle, na ile wymaga tego sytuacja.

Zawierana pomiędzy wspólnikami umowa powinna zawierać wszystkie niezbędne informacje ujęte w sposób rzeczowy i jasny dla obu stron. Ponieważ istotą spółki cichej jest wniesienie wkładu rzeczowego lub finansowego do przedsiębiorstwa, wysokość tego wkładu powinna być pierwszą z zawartych w umowie informacji. Kolejne to: prawa i obowiązki ciążące na wspólnikach (w tym prawo do udziału w zysku przedsiębiorstwa, w stopniu określonym w umowie), prawo dochodzenia zysku na drodze sądowej, jeżeli wspólnik jawny uchylał się od jego obliczenia lub wypłaty, prawo do przeglądu ksiąg i dokumentów celem sprawdzenia rzetelności bilansu rocznego, prawo do otrzymania odpisu bilansu rocznego, prawo do żądania odszkodowania w wypadku rozwiązania spółki,wypowiedzenia spółki zawartej na czas nieoznaczony na sześć miesięcy przed końcem roku obrotowego oraz prawo do zgłoszenia do masy upadłościowej roszczenia z tytułu nadwyżki wpłaconego wkładu ponad swój udział w stratach.

Analogicznie formułowane są również obowiązki stron. Do obowiązków wspólnika cichego, oprócz wniesienia wkładu gotówkowego, niepieniężnego czy też wkładu w postaci pracy, należy uczestniczenie w stratach przedsiębiorstwa w stosunku odpowiadającym „słuszności”, jednakże do wysokości wartości wkładu. Przedstawiony powyżej spis jest odzwierciedleniem wycofanej w 1964 roku formy prawnej, jaką była spółka cicha, niemniej wspólnicy bardzo często konstruując umowy, posiłkują się właśnie tym prawem. Nie jest to jednak regułą, jak już pisałam wyżej spółka taka jest odmianą umowy cywilnoprawnej dwóch stron. Dlatego tez powinniśmy dużą uwagę przykładać do zapisów zawieranych w umowie, aby w razie niepowodzenia przedsięwzięcia lub nieuczciwości jednej ze stron, móc w pełnym stopniu w sposób jasny, domagać się egzekwowania naszych praw i roszczeń na drodze sądowej.

Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Wypowiadajcie się w komentarzach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzy pracodawca może zakazać urlopu?
Następny artykułZapomniałem kodu PIN – co zrobić?

Karolina Wyszogrodzka - studentka Administracji Publicznej. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy bankiera. Zarówno jako doradca kredytowy, ubezpieczeniowy, jak i inwestycyjny. Współpracuje z serwisami dziennikarstwa obywatelskiego, od dziesięciu lat prowadzi blogi tematyczne związane z finansami oraz te poświęcone polityce i publicystyce.

Nasz specjalista o sobie:

W „wielki i  skomplikowany” świat bankowości trafiłam kilka lat temu przez zupełny przypadek. Moja droga zawodowa od tamtej pory wiedzie przez niemalże wszystkie sektory i rodzaje produktów finansowych. Zebrane dotychczas doświadczenie zawodowe, wiedza - zarówno proceduralna, jak i produktowa - to jednak nie wszystko. Staram się w swoich artykułach odkrywać „ludzkie oblicze” świata finansów. Moim celem jest wyjaśnienie w przystępny sposób mechanizmów, naświetlenie problemów, ukazywanie „kruczków” i „haczyków”.

Naiwny idealizm takiego postępowania ma na celu zwiększenie empatii po obu stronach biurka w placówce finansowej. Ale także na przestrzeżeniu klienta  - przed nie zawsze uczciwymi zasadami gry - i bankiera - przed stosowaniem takich zasad.

Bankowość może być zabawna, mam nadzieję że - przy zachowaniu profesjonalizmu i kompetencji - nie braknie mi nigdy „języka” na ukazanie jej także z tej strony.

Stale dokształcam się w dziedzinie finansów, która - jak wiadomo - zmienia się z dnia na dzień. Pomagają mi w tym zarówno obserwacje rynku, jak i rozmowy ze specjalistami będącymi w gronie moich znajomych.

Finanse nie są jedynym ośrodkiem moich zainteresowań. Jako zodiakalny bliźniak nie potrafię znaleźć dla siebie jednego miejsca na dłużej. Próbuję swoich sił w rysunku i fotografii. Książki traktuję jak narkoman, kończąc jedną odczuwam głód następnej. Otaczająca mnie rzeczywistość - polityczna, społeczna i każda inna - niezmiennie  napawa mnie dziecięcym zdziwieniem. Wyrażam je od ponad dziesięciu lat w swoim blogu, w  formie nie zawsze eleganckich paszkwili i felietonów. Z racji lokalnego patriotyzmu umiłowałam sobie sztukę. Jako wieloletniej tancerce w zespole muzyki dawnej przyswajanie jej  - zwłaszcza w formie teatru  - sprawia mi niewyrażalną w słowach przyjemność. A stresy odreagowuję w swoim królestwie, czyli kuchni dzięki karmienie bliskich i siebie.

Mam wielki apetyt na życie. Nieustannie pracuję nad swoimi kompetencjami i językiem. Trudno mi jednak poskromić w sobie narcyzm, samochwalstwo i naturę prześmiewcy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here