Korzyści płynące z praktyki jogi w ciąży

Regularne ćwiczenia mogą okazać się bardzo korzystne dla organizmu w czasie ciąży, jak i samego porodu. Uczą relaksu, właściwego oddychania, dotleniają. Joga świetnie łagodzi typowe dla tego okresu bóle pleców, wzmacnia kręgosłup i stawy, przez co ciało będzie lepiej przygotowane do codziennego zmagania się z dodatkowym balastem. Jeśli boimy się, że ciąża przysporzy nam zbyt wielu niechcianych kilogramów, których trudno będzie pozbyć się po porodzie, joga będzie idealną formą aktywności fizycznej na ten okres.

Na co należy uważać?

Nawet jeśli praktyka jogi jest już nam dobrze znana, w czasie ciąży najbezpieczniej będzie ćwiczyć pod okiem instruktora. On najlepiej będzie wiedział, które pozycje mogą okazać się szkodliwie. Generalnie powinnyśmy się nastawić raczej na asany relaksujące, a unikać skłonów i wszelkich ćwiczeń obciążających brzuch. Zawsze warto mieć pod ręką krzesło, by w razie utraty równowagi przy pozycjach stojących, móc się na nim podeprzeć. W trzecim trymestrze powinnyśmy raczej zrezygnować z pozycji wykonywanych na plecach.

Propozycje asan dla kobiet w ciąży

Supta Baddhakonasana (jedna z pozycji leżących podpartych)

Leżymy na macie/dywanie/kocu z nogami zgiętymi w kolanach. Łączymy podeszwy stóp, przysuwamy nogi bliżej krocza. Odchylamy uda na boki, staramy się dotknąć kolanami podłogi. Ręce złapane w łokciach przenosimy za głowę. Wytrzymujemy 2 minuty, zmieniamy splot rąk i trwamy w pozycji kolejne 2 minuty. Po zakończeniu ćwiczenia wspomagając się rękoma siadamy.

Ardha Uttanasana (jedna z pozycji stojących)

Do tego ćwiczenia będziemy potrzebowały krzesła. Ustawiamy je oparciem do siebie. Stopy rozsuwamy równolegle do siebie na szerokość bioder. Podciągamy rzepki kolanowe, tułów pochylamy w stronę krzesła. Łapiemy się za łokcie, przedramiona kładziemy na oparciu. Głowę chowamy w przedramiona. Nogi powinny pozostać wyprostowane, biodra nad stopami, a tułów równolegle do podłogi. Trzymamy pozycję przez 2 minuty. (Krzesło może nam się przechylać, przed przystąpieniem do ćwiczenia, warto je czymś obciążyć.)

Viparita Karani (jedna z pozycji relaksujących)

Kładziemy się przy ścianie, nogi wyprostowane unosimy ku górze. Ważne, by pośladki dotykały ściany. Po dwóch minutach przylegające do ściany nogi rozstaw jak najszerzej. Po kolejnych dwóch skrzyżuj nogi jak do siadu „po turecku”.

Zobacz jedną z asan – YouTube:

Ćwiczycie jogę? Co myślicie na temat uprawiania jogi w ciąży? Próbowałyście? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak zabezpieczyć dom przed dziećmi?
Następny artykułJak wygląda poród w domu?

Emilia Klima - absolwentka socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim, pasjonatka sportu i pisania nie tylko o sporcie. Od 2008 roku współpracuje z działem sport-rozrywka serwisu gazeta.pl, w międzyczasie pisywała do innych portali internetowych zajmujących się tematyką sportową. Miłośniczka pływania i jazdy na rowerze.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Jako posiadaczka (do niedawna) rodzeństwa płci męskiej wyłącznie, nie miałam innego wyjścia jak śledzić wydarzenia sportowe, odkąd tylko byłam we właściwym wieku do zrozumienia tego, co się dzieje w telewizorze. Myślę, że nie będzie wiele przesady w stwierdzeniu, że bardziej niż na wieczorynce wychowałam się na wieczorach z Ligą Mistrzów. Gdzieś w międzyczasie moje zainteresowanie futbolem osłabło najpierw na rzecz siatkówki, a później Formuły 1, nadal jednak sport stanowi ważny element mojego życia.

Nie inaczej jest z jego czynnym uprawianiem. Staram się, by aktywność fizyczna była dla mnie przede wszystkim źródłem przyjemności, dlatego trzymam się z dala od tych sportów, których zwyczajnie nie lubię. Gustuje szczególnie w pływaniu, dyscyplinie pozwalającej rozwijać równomiernie niemal wszystkie partie mięśniowe, przy okazji spalić sporo kalorii z wysiłkiem odczuwalnym dopiero po wyjściu z wody. Przy sprzyjającej pogodzie nie wzgardzę rowerem lub rolkami, lubię się również od czasu do czasu porządnie rozciągnąć. (W czasach swojej największej elastyczności potrafiłam nawet zrobić szpagat, ha!).

Co robię kiedy nie oglądam sportu lub go nie uprawiam? Piszę. To czym, się zajmuję pozwala mnie zatem na połączenie dwóch największych pasji. Kiedy nie oddaję się żadnej z nich, w wolnym czasie oglądam amerykańskie seriale lub europejskie filmy, a kiedy wyłączą mi prąd, czytam książki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here