Smak studiowania za granicą warto poznać z kilku powodów:

– wymiana studencka może stać się jedyną w swoim rodzaju intelektualną przygodą. Celowa napisałam, że „może”. Wydaje mi się, że w tym przypadku bardzo ważna jest intencja, z jaką wyjeżdżamy. Jeśli chodzi nam tylko o miłe spędzenie czasu za granicą, to na swój sposób będzie to strata czasu i pieniędzy. Dlaczego? Ponieważ taki wyjazd daje możliwości poznania dorobku naukowego (i kadry naukowej) goszczącej nas uczelni w określonej dziedzinie. Nie oznacza to, że widzę coś złego w zwiedzaniu czy poznawaniu kultury danego kraju. Element ten zajmuje ważne miejsce w tych programach i przybliżanie tych wartości stanowi jeden z jego celów. Tyle, że często odnoszę wrażenie, że wspomnienia z wymiany bardzo często ograniczają się tylko do tego aspektu;

– wymiana studencka to także życiowa przygoda, która nieraz potrafi wyzwolić ukryty w studencie potencjał samodzielności. Uczy radzenia sobie w trudnych czy zaskakujących sytuacjach. Sprawia, że uczestnik nabiera odwagi do podejmowania nowych wyzwań. Jeden z moich kolegów po powrocie z wymiany studenckiej, zdecydował się na odbycie praktyk w Ambasadzie RP w jednym z państw Azji;

– fakt studiowania za granicą można umieścić w swoim CV. Niewątpliwie, będzie to potwierdzenie naszych kompetencji językowych czy umiejętności miękkich takich jak: kreatywne i twórcze myślenie, kompetencje organizatorskie. Ukażesz się również jako osoba, która nie boi się wyzwań;

– większość osób biorących udział w tych projektach podkreśla fakt doskonalenia umiejętności językowych. W ciągu półrocznego pobytu w obcym kraju można zrobić niesamowite postępy, jeśli chodzi o wzbogacenie słownictwa i „załapanie” akcentu czy intonacji;

– planując taki wyjazd należy się liczyć z kosztami, które są uzależnione od tego, gdzie zdecydujemy się wyjechać. W większości wymian wypłacane jest specjalne stypendium. Jednak w większości przypadków jest to tylko wsparcie finansowe, związane z kosztami podróży i pobytu za granicą. Z założenia rzadko się zdarza, aby pokryło one pełne koszty studiowania za granicą. Reasumując, bez wkładu własnego raczej się nie można skorzystać z tego rodzaju ofert edukacyjnych. Chyba, że wybierzemy „tańsze” państwo, wtedy stypendium może pokryć większą część wydatków lub uda się znaleźć wyjątkową propozycję wymiany studenckiej.

Uwaga!

Do najbardziej popularnych wymian studenckich należy program Erasmus. Udział w nim umożliwia wyjazd do krajów UE, Islandii, Lichtensteinu, Norwegii, Chorwacji, Szwajcarii i Turcji. Działa również CEEPUS, czyli Środkowoeuropejski Program Studiów Uniwersyteckich. W tym wypadku można studiować w następujących krajach: Albania, Austria, Bułgaria, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy, Macedonia, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Serbia, Węgry oraz Mołdawia. Aplikacja odbywa się w języku angielskim.

Czy uważacie, że warto studiować za granicą? Jeśli tak, to w jakim kraju? Wyraźcie swoją opinię w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGalactrix – jak grać w Puzzle Quest?
Następny artykułCo to jest coaching prowokatywny?

Małgorzata Łyczak - absolwentka politologii Uniwersytetu Opolskiego. Interesuje się dobrą literaturą (szczególnie reportażem), turystyką, polityką, teorią interpretacjonizmu, zarządzaniem projektami oraz zagadnieniami, związanymi z funkcjonowaniem Unii Europejskiej.


Nasz specjalista pisze o sobie:

Jestem osobą, która lubi się uczyć i poszerzać swoją wiedzę o otaczającej rzeczywistości. W dobie XXI wieku pojawiło się wiele nowych możliwości oraz narzędzi, dzięki którym z powodzeniem można się uczyć. Wydaje mi się, że niezwykle ważne jest to, w jaki sposób przekazuje się wiedzę. Powinno się to robić w sposób ciekawy, jasny i przejrzysty, z wykorzystywaniem aktywnych metod.

Cieszę się każdą chwilą mojego życia, ponieważ z każdą nową informacją wzrasta we mnie poczucie jego wyjątkowości oraz niepowtarzalności.

Lubię poznawać nowych ludzi, piękne miejsce i ... klasztory cysterskie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here