„I choćbyś upadł na kolana, i choćbyś błagał…” – śpiewała Kasia Cerekwicka, wymownie pokazując w teledysku jedną z możliwych strategii poradzenia sobie ze zdradą. Odejście od chłopaka, który dopuścił się niewierności z pewnością może skutecznie pomóc w zachowaniu poczucia własnej wartości. Kobiety, które w takiej sytuacji zostawiają swoich partnerów, najczęściej motywują taki wybór tym, że mężczyzna nie był ich wart i szkoda na marnowanie z nim czasu. Taka postawa jest na pewno bardzo korzystna dla młodej kobiety, gdy związek jest świeży lub kiedy zastanawia się, czy chłopak jest dobrym kandydatem na męża. Zdrada udziela raczej jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

Strategia zaprzeczenia. Zdradę ze strony chłopaka można również przetrwać dzięki natychmiastowemu rozgrzeszeniu jego postępowania. Mimo że takie zachowanie może wydawać się absurdalne, niejedna dziewczyna właśnie w ten sposób postępuje. Jednak po chwilowym uspokojeniu emocji, ból spowodowany niewiernością zwykle wraca ze zdwojoną siłą.

Strategia karania. Nie jest również dobrym pomysłem na przetrwanie zdrady nieustanne karanie winowajcy. Owszem, powinien on zrozumieć swój błąd i dążyć do jego naprawienia, ale ciągłe wpędzanie go w poczucie winy może przynieść więcej szkody niż pożytku. Chłopak zacznie się po prostu dusić w takim związku i poszuka kogoś, z kim będzie się czuł nie jak przestępca, ale zwyczajny facet. Chyba, że jest to jakaś wybitnie masochistyczna osobowość, ale takie zdarzają się raczej rzadko.

Strategia wybaczenia. Najbardziej zbawienną metodą na przetrwanie zdrady, jeśli dziewczyna nadal chce być z chłopakiem, jest na pewno mądre wybaczenie. Co to znaczy mądre? Przede wszystkim niezbyt pochopne. Najlepiej dać winowajcy trochę czasu na przemyślenie swojego postępowania, a także dostarczyć mu okazji do rehabilitacji. Ale uwaga – kwiaty i czekoladki raczej nie są tu dobrym rozwiązaniem – lepiej postawić na intymność, rozmowy i wspólne zajęcia.

Uwaga!

Przetrwanie zdrady nigdy nie jest proste, ale jak się okazuje, bywa możliwe. Nie ma zatem co płakać nad rozlanym mlekiem, ale przyjąć zasadę, że „ważne są tylko te chwile, których jeszcze nie znamy”.

Jak Wy zachowałybyście się w takiej sytuacji? Podzielcie się swoją opinią!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWypłata wynagrodzenia w częściach
Następny artykułZasady przyznawania Trzynastki

Agnieszka Czarkowska - absolwentka Polonistyki UJ, doktorantka na tym samym wydziale. Publikowała w pracach zbiorowych, książkach i czasopismach literackich. Interesuje się literatura współczesną, filmem oraz problematyką psychologii związków partnerskich.

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

W literaturze, sztuce i życiu fascynuje mnie głównie jedno – fenomen ludzkiego życia we wszystkich jego przejawach, szczególnie manifestujący się w miłości. Już Freud odkrył, że eros jest główną siłą twórczą napędzającą nasze działania. Miłość erotyczna w swoich różnorodnych odcieniach: od nieśmiałego zauroczenia po namiętny seks stanowi nie tylko naturalną dyspozycję człowieka, ale również doskonały materiał diagnostyczny, na podstawie którego można wiele powiedzieć o innych dziedzinach naszego życia: kondycji duchowej, a także zdrowiu fizycznym. Dlatego myślę, że warto to zjawisko zgłębiać wciąż na nowo i odkrywać w nim własne coraz to inne oblicze.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here