Z czym to się je? Doskonałym przykładem jest jedna ze stron internetowych zajmujących się tylko marketingiem rekomendacji. Założyciele portalu bazują na programach partnerskich z różnymi markami, oraz na współpracy z testerkami/ testerami produktów. Patrząc od strony osoby testującej, po założeniu profilu na stronie internetowej wypełniamy rożnego rodzaju ankiety dotyczące naszych preferencji produktowych. Po zakwalifikowaniu się do konkretnej kampanii, na podany wcześniej adres przychodzi paczka z produktami. Dajmy na to, że jest to kampania firmy produkującej sosy zupy i dodatki do potraw w proszku. Paczka zawiera kilkadziesiąt próbek, ulotki reklamowe, przewodnik po produktach. Zadaniem testera jest wypróbowanie produktów, podzielenie się próbkami ze znajomymi i zebranie ich opinii na temat danego produktu. Następnie tester wypełnia ankietę produktową, w której przekazuje zebrane informacje. Kampanie tego rodzaju cieszą się ogromna popularnością. Każdy lubi dostać coś za darmo, wypróbować i poczuć, że jego opinia jest ważna. Uruchomiony zostaje marketing szeptany i fala rekomendacji danej firmy i jej produktów.

Uwaga!

Firmy zajmujące się tworzeniem planów marketingowych dla przedsiębiorstw, już dawno zauważyły potrzebę zmian i elastycznego podejścia do reklamy. Marketing rekomendacji, jest atrakcyjną nowoczesną formą kampanii promującej markę czy produkt. Obecnie siła reklamy nie tkwi jedynie w spotach radiowych czy telewizyjnych. Zauważono zmiany zachodzące w marketingu i ogromną wręcz potrzebę dialogu z klientem.

Portal typuje uczestników kampanii, gromadzi kontakty w firmami otrzymując za swoją działalność profity. Korzyści dla firmy to reklama i wzrost sprzedaży, tester natomiast z dużą regularnością otrzymuje paczki z żywnością, środkami czystości, alkoholem, zabawkami, itp. Odbiorcami jak można zgadnąć są najczęściej kobiety prowadzące dom. Jednak to one dokonują wyborów towarów, robią zakupy i co najważniejsze- rozmawiają ze sobą. Uczestnicy kampanii co ważne przekazują dalej nieodpłatną dobrowolna i szczerą opinię na temat produktów. Jest ona nieocenionym źródłem reklamy. Opinia członka rodziny czy nawet znajomego na temat produktu jest znacznie cenniejsza niż opinia aktorki reklamowej. Portal internetowy formułując ankiety zbiera informacje o preferencjach konsumentów- testerów. Konkretne kampanie trafiają do konkretnych w odpowiedni sposób wyselekcjonowanych grup klientów. Celem nie jest przekonanie nie przekonanego do produktu, ale podniesienie jego poziomu zadowolenia z produktu, którego już używa, lub skłonny będzie użyć, patrząc dalej przekazanie pozytywnej informacji.

Dodatkowymi działaniami wspierającymi akcje marketingu rekomendacji, są związane z uczestnictwem w kampanii konkursy. Dla przykładu do grupy dwóch tysięcy matek wysłano paczki z potrawkami w słoiczkach. Na stronie znajdą one zakładkę, w której dodać mogą zdjęcie swojego dziecka zajadającego się „słoiczkiem”. Zdjęcia są oceniane przez internautów i nagradzane zapasem słoiczków, nagrodami pieniężnymi lub rzeczowymi. Taka formuła konkursu pozwala na większe zaangażowanie uczestników i dynamiczny przebieg konkursu. Matki zachęcają znajomych aby głosowały na ich zdjęcie, nieświadomie zachęcając tym samym do zobaczenia reklamy produktu.

Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Wypowiadajcie się w komentarzach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPrzedłużanie paznokci – problemy
Następny artykułMarketing sensoryczny – co to jest?

Karolina Wyszogrodzka - studentka Administracji Publicznej. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy bankiera. Zarówno jako doradca kredytowy, ubezpieczeniowy, jak i inwestycyjny. Współpracuje z serwisami dziennikarstwa obywatelskiego, od dziesięciu lat prowadzi blogi tematyczne związane z finansami oraz te poświęcone polityce i publicystyce.

Nasz specjalista o sobie:

W „wielki i  skomplikowany” świat bankowości trafiłam kilka lat temu przez zupełny przypadek. Moja droga zawodowa od tamtej pory wiedzie przez niemalże wszystkie sektory i rodzaje produktów finansowych. Zebrane dotychczas doświadczenie zawodowe, wiedza - zarówno proceduralna, jak i produktowa - to jednak nie wszystko. Staram się w swoich artykułach odkrywać „ludzkie oblicze” świata finansów. Moim celem jest wyjaśnienie w przystępny sposób mechanizmów, naświetlenie problemów, ukazywanie „kruczków” i „haczyków”.

Naiwny idealizm takiego postępowania ma na celu zwiększenie empatii po obu stronach biurka w placówce finansowej. Ale także na przestrzeżeniu klienta  - przed nie zawsze uczciwymi zasadami gry - i bankiera - przed stosowaniem takich zasad.

Bankowość może być zabawna, mam nadzieję że - przy zachowaniu profesjonalizmu i kompetencji - nie braknie mi nigdy „języka” na ukazanie jej także z tej strony.

Stale dokształcam się w dziedzinie finansów, która - jak wiadomo - zmienia się z dnia na dzień. Pomagają mi w tym zarówno obserwacje rynku, jak i rozmowy ze specjalistami będącymi w gronie moich znajomych.

Finanse nie są jedynym ośrodkiem moich zainteresowań. Jako zodiakalny bliźniak nie potrafię znaleźć dla siebie jednego miejsca na dłużej. Próbuję swoich sił w rysunku i fotografii. Książki traktuję jak narkoman, kończąc jedną odczuwam głód następnej. Otaczająca mnie rzeczywistość - polityczna, społeczna i każda inna - niezmiennie  napawa mnie dziecięcym zdziwieniem. Wyrażam je od ponad dziesięciu lat w swoim blogu, w  formie nie zawsze eleganckich paszkwili i felietonów. Z racji lokalnego patriotyzmu umiłowałam sobie sztukę. Jako wieloletniej tancerce w zespole muzyki dawnej przyswajanie jej  - zwłaszcza w formie teatru  - sprawia mi niewyrażalną w słowach przyjemność. A stresy odreagowuję w swoim królestwie, czyli kuchni dzięki karmienie bliskich i siebie.

Mam wielki apetyt na życie. Nieustannie pracuję nad swoimi kompetencjami i językiem. Trudno mi jednak poskromić w sobie narcyzm, samochwalstwo i naturę prześmiewcy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here