Odpadający sztyft to jedna częstszych usterek w przypadku wkrętek. Na szczęście, nie stanowi ona dużego problemu. Jeśli ten element odpadł i się zgubił, można za kilka groszy kupić drugi identyczny.

Na początek, nożykiem ostrym nożykiem z łamanym ostrzem delikatnie zeskrobujemy resztki kleju z koralika, starając się go w jak najmniejszym stopniu uszkodzić. Jeżeli używamy odpadniętego sztyftu, a nie nowego, konieczne jest usunięcie kleju także i z tego elementu. Im powierzchnie będą gładsze, tym trwalsze będzie umocowanie, a co za tym idzie, większa pewność, że to ostatni raz, kiedy zmuszeni jesteśmy naprawiać ten kolczyk.

kolczykiFot. Dominika Olszewska

Zanim dojdziemy do klejenia, warto położyć przed sobą drugi kolczyk, by móc się na nim wzorować w razie wątpliwości co do miejsca ustawienia sztyftu. Teraz przystępujemy do klejenia – umieszczamy odrobinę mocnego, uniwersalnego kleju na płaskim fragmencie sztyftu i natychmiast przykładamy go w tym samym miejscu, w którym znajdował się on wcześniej. W razie nawet najmniejszych niepewności, spoglądamy na budowę drugiego kolczyka od pary. Gdyby część kleju wydostała się poza sztyft, należy go szybko usunąć chusteczką albo papierem.

Mocno ściskamy oba elementy, do momentu kiedy klej zaschnie. Zajmie to około 1 minuty (dokładny czas podaje producent kleju). Zanim to nastąpi, elementy nie mogą się przesunąć ani rozłączyć. W przeciwnym razie, umocowanie nie będzie perfekcyjne. Na koniec nakładamy na sztyft zatyczkę, identyczną jak tak, która chroni przed wypadnięciem drugi kolczyk. Przed zakupem warto sprawdzić, czy sztyft i nakładka do siebie pasują. Może się zdarzyć, że sztyft będzie zbyt gruby, albo, przeciwnie, na tyle wąski, że nakładka nie będzie się na nim stabilnie trzymała.

W ten prosty sposób kolczyk ponownie będzie nadawał się do użytku, a wyglądem nie będzie odbiegał od stanu sprzed uszkodzenia. Naprawa nie powinna zająć więcej niż dziesięć minut. Jej koszt będzie znacznie niższy niż usługa specjalisty, czy kupno nowego kompletu biżuterii.

W ten sam sposób można naprawić klips.

Co się Wam stało z kolczykami? Koniecznie dajcie znać, czy udało się naprawić 🙂

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak zrobić długie kolczyki?
Następny artykułKolczyki piasek pustyni – jak zrobić?

Dominika Olszewska – absolwentka dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jej pasją jest język hiszpański i szeroko pojęty Handmade: haftuje, wykonuje biżuterię; entuzjastka decoupage. W naszym serwisie mają Państwo okazję podziwiać jej prace.

 

Nasz specjalista pisze o sobie:

Przygoda z własnoręcznie robioną biżuterią rozpoczęła się zupełnie niespodziewanie – od kolczyków stworzonych z uszkodzonego naszyjnika. Jako że efekt był zadowalający, zaczęły powstawać kolejne kolczyki, zawieszki, bransoletki z koralików, stopniowo dodawałam do nich inne elementy: piórka, muszelki, itp., by biżuteria była coraz ciekawsza i niepowtarzalna. W ten sposób zapełniłam całą szufladę i obdarowałam nimi mnóstwo koleżanek. Potem przyszła kolej na figurki z masy solnej, modeliny oraz haftowanie. Ostatnio odkryłam urok ozdób wykonanych z filcu.

Oprócz tego, zajmuję się tłumaczeniami z języka hiszpańskiego, który od wielu lat jest moją wielką pasją. Fascynuje mnie wszystko, co związane z kulturą śródziemnomorską, mediami oraz rozwojem osobistym

W każdej wolnej chwili zakładam rolki i robię rundkę po pobliskim parku, co mnie odstresuje i daje mnóstwo energii. Od niedawna stanowię rodzinę zastępczą dla kociąt ze schroniska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here