W plenerze jest znacznie łatwiej o przestrzeń, jednak znalezienie odpowiedniej miejscówki w centrum miasta nie jest proste. Wszędzie inne samochody, znaki zakazu wjazdu i parkowania. Za to możemy sfotografować samochód w ruchu, podkreślając tym samym dynamikę pojazdu. W tym celu należy odpowiednio wydłużyć czas naświetlania, tak żeby rozmyć tło czy kręcące się koła samochodu. Można wykonać zdjęcie samochodu z profilu, stosując panoramowanie, czyli śledzenie ruchu samochodu za pomocą aparatu z wciśniętym do połowy spustem migawki. Dla dobrego efektu, ruch aparatu powinien utrzymywać taką samą prędkość z jaką porusza się samochód. Po zrobieniu zdjęcia należy jeszcze przez chwilę podążać aparatem za obiektem. Kolejnym sposobem na pokazanie samochodu w ruchu jest robienie zdjęć z samochodu jadącego równolegle. Można również skorzystać z, tak zwanego, RIG SHOTA, czyli stelażu, na którym mocuje się aparat do samochodu.
Zanim jednak przystąpimy do fotografowania, musimy pamiętać, aby odpowiednio przygotować samochód do zdjęć. Czasami specjalne ekipy pracują nad tym nawet kilka godzin. Jest to niezwykle istotna sprawa, ponieważ zacieki na lakierze czy ślady niewłaściwego suszenia samochodu po umyciu są dosyć trudne do usunięcia w programie graficznym. To samo dotyczy brudnych felg, opon itd. Jeżeli sesja zdjęciowa odbywa się w studio to pół biedy, gorzej jeśli fotografujemy w plenerze, w dodatku kiedy pojazd jest w ruchu.
Oświetlać samochody można za pomocą światła punktowego lub dużych świecących płaszczyzn, takich jak softboksy. Można także mieszać oświetlenie. Pamiętajmy tylko, żeby zwrócić uwagę na to, co odbija się w karoserii. Po pierwsze zaoszczędzi nam to sporo pracy podczas obróbki, po drugie, niektórych refleksów naprawdę trudno się pozbyć.
Samochodów lepiej nie fotografować szerokim kątem. Taka ogniskowa zniekształca perspektywę. Może także zdeformować fotografowany obiekt, a naszemu klientowi zapewne zależy na możliwie wiernym odwzorowaniu samochodu. Aby zachować właściwe proporcje samochodu skorzystajmy z ogniskowej dłuższej niż 50 mm. Przysłonę ustawmy tak, żeby ostro odwzorować cały samochód, tło natomiast może już być rozmyte.
Po skończonej sesji, zdjęcia musimy jeszcze dopieścić w programie graficznym. Szczególnie popularny w fotografii motoryzacyjnej jest retusz odbić w nadwoziu i zabiegi tworzące efekt sztucznego ruchu.
Próbowaliście już fotografii motoryzacyjnej? A może macie jakieś swoje triki? Podzielcie się nimi!












