Autostop w Czechach

Czechy to w znacznej mierze tranzytowy kraj, po którym możesz przemieszczać się szybko. Autostop jest tutaj nieco mniej popularny niż w Polsce, ale nie należy do szczególnie trudnych. Próbując zatrzymać kierowcę, wyciągaj kciuk wyraźnie w górę, gdyż palec skierowany w dół może być kojarzony z prostytucją. Pamiętaj, że autostop jest surowo zabroniony na autostradach, a każdego pieszego, który z jakiegoś powodu musi się na takiej drodze znaleźć, obowiązuje założenie odblaskowej kamizelki.

Porozumiewanie się w Czechach nie będzie dla ciebie problemem. Ale – uwaga – także tutaj nietrudno o wpadkę! Jeżeli stwierdzisz, że kogoś „szukasz”, możesz go poważnie obrazić (najlepiej zapomnij o tym słowie i zastąp je czeskim „hledat”). Nie proś także o jazdę na „zachód”, gdyż kierowca może podrzucić cię do najbliższej… toalety.

Autostop na Słowacji

W przeciwieństwie do polskich, słowackie drogi krajowe rzadko są otoczone zabudowaniami. Zamiast tego prowadzą przez pustkowia od miasta do miasta. Często są też zaskakująco słabo uczęszczane, zwłaszcza we wschodniej części kraju i w dni wolne od pracy. Na Słowacji bardzo dobrą metodą na łapanie autostopu jest poproszenie o pomoc osób tankujących swoje samochody na stacji benzynowej. W Internecie dostępny jest słowacki serwis dla autostopowiczów, w którym znajdziesz oferty kierowców z określoną trasą i godziną wyjazdu. Uwaga, w tym przypadku prowadzący samochód może poprosić Cię o zapłatę.

Autostop na Węgrzech

Węgierscy kierowcy to na ogół bardzo przyjaźni i pomocni ludzie. Szczególnie łatwo o autostop na terenach wiejskich. Znacznie trudniej jest w okolicach Budapesztu oraz na trasie prowadzącej ze stolicy na południowy zachód, przebiegającej wzdłuż Balatonu. Problemy językowe czekają tu nie tylko na Polaków, ale na obywateli większości krajów europejskich. Po angielsku najłatwiej porozumiewać się w miastach i z młodymi ludźmi. Warto zabrać ze sobą polsko-węgierskie rozmówki bądź wydrukowaną listę zwrotów, których jako autostopowicz będziesz używał najczęściej.

Jakie są zalety i wady podróżowania autostopem? Dajcie znać w komentarzu.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak podróżować autostopem po Wyspach Brytyjskich?
Następny artykułJak podróżować autostopem w Europie Zachodniej?

Michał Osienkiewicz - absolwent Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, filolog i dziennikarz. Przez kilka lat związany z serwisami dziennikarstwa obywatelskiego, a następnie z „Gazetą Wyborczą”, gdzie pracował jako reporter. Maniak mediów i informacji. Współpracownik kilku organizacji pozarządowych, reprezentant Polski na międzynarodowych konferencjach Unii Europejskiej. Globtroter i wytrwały autostopowicz, który wierzy, że podróżować można nawet z pustym portfelem. Zafascynowany gościnnością mieszkańców Bliskiego Wschodu autor fotobloga podróżniczego XploreTurkey.blogspot.com.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Jeszcze jako licealista nauczyłem się, jak wykorzystać debiutujące w Polsce tanie linie lotnicze do podróżowania z pustymi kieszeniami. Za bilety do Brukseli zapłaciłem dwa grosze, za zobaczenie na własne oczy Stonehenge dwa złote, a za wyprawę do Niemiec, Hiszpanii i Portugalii – poniżej „stówy”.

Okres studiów na tureckim uniwersytecie w Adanie wykorzystałem do odkrywania uroków Anatolii. Podróżowałem autostopem od zachodnich metropolii po kurdyjskie wioski namiotowe. Spałem pod gołym niebem i w ubogich izbach, na pustyni i w górach, na zamku i w syryjskim pałacu. Poznałem ludzi, którzy mieszkali w slumsach Bombaju, którzy rowerem zjeździli Afrykę i którzy z uniesionym w górę kciukiem pokonywali trzeci z kolei kontynent.

Pisząc porady, przywołuję w myśli najlepsze wspomnienia, z których wydobywam to, co najbardziej praktyczne. Jeżeli uważasz, że są poważne przeszkody, które uniemożliwiają Ci podróżowanie, zgłoś się do mnie – wyjaśnię, dlaczego się mylisz!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here