Przede wszystkim należy powiadomić policję, która na miejscu sporządza protokół z wypadku. Jest on niezbędny dla nas, ponieważ z tym dokumentem musimy zwrócić się do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który wypłaca nam pieniądze za szkody, jakie powstały w wyniku wypadku spowodowanego przez kierowcę nieposiadającego obowiązkowego ubezpieczenia. Możemy również poprosić na miejscu sprawcę wypadku o napisanie oświadczenia stwierdzającego brak OC, ale bezpieczniej będzie powiadomić stróżów prawa, którzy z pewnością lepiej dopilnują wszelkich formalności. Odszkodowanie, które należy nam się z UFG dotyczy uszkodzenia mienia oraz uszczerbku na zdrowiu. Może się jednak zdarzyć tak, iż nie znamy sprawcy wypadku (np. uciekł z miejsca zdarzenia). W takim przypadku odszkodowanie za uszkodzone mienie przysługuje nam tylko wtedy, gdy ktoś z poszkodowanych zginął lub jego problemy zdrowotne (np. pobyt w szpitalu) trwały dłużej niż 14 dni.
Uwaga!
Bardzo ważną kwestią w przypadku braku ubezpieczenia OC przez sprawcę wypadku, jest posiadanie przez nas polisy AC. Jeśli ją zakupiliśmy, to nie należy nam się odszkodowanie z UFG, ponieważ wypłacone ono zostanie z Autocasco. Gdy okaże się, iż pieniądze, które otrzymamy z AC nie pokryją wszystkich strat, UFG pokryje nam różnicę.
Procedura zgłoszenia szkody w przypadku nieposiadania przez sprawcę wypadku polisy OC wygląda praktycznie tak samo jak przy wypadku, którego winowajca posiada takie ubezpieczenie. Po spisaniu wszystkich danych przez policję, będącą na miejscu zdarzenia lub wspomnianym wcześniej oświadczeniu kierowcy, wszystkie niezbędne dokumenty (czyli dowód rejestracyjny, oświadczenia policji lub kierowcy oraz ubezpieczenie OC i AC – jeśli posiadamy – lub oświadczenie o braku posiadania przez nas Autocasco) przekazujemy do ubezpieczyciela, który z kolei przesyła wszystko do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
Później pozostaje nam czekać na wypłatę odszkodowania. UFG ma na to 30 dni od momentu otrzymania dokumentów od ubezpieczyciela.
Znaleźliście się kiedyś w takiej sytuacji? Wiedzieliście, co zrobić? Podzielcie się swoimi doświadczeniami.













