Musimy postępować racjonalnie i przede wszystkim zgodnie z przepisami.
Po sprawdzeniu czy wszyscy uczestnicy kolizji są bezpieczni i usunięciu pojazdów w taki sposób, aby nie blokowały ruchu innym uczestnikom, należy ustalić dane kierowcy, z którym braliśmy udział w zderzeniu. Kwestia wezwania policji jest sporna, ponieważ niektórzy wolą wezwać stróżów prawa dla bezpieczeństwa i zapewnienia, że wszystkie procedury zostaną wykonane prawidłowo, ale jeżeli sprawca wypadku przyzna się do jego spowodowania, podpisze to na pisemnym oświadczeniu oraz będzie posiadał wszystkie dokumenty pojazdu i co najważniejsze będzie trzeźwy, wówczas policja nie będzie nam potrzebna.
Jeżeli sprawca wypadku nie przyzna się do winy (nie podpisze oświadczenia), będzie nietrzeźwy, nie będzie właścicielem pojazdu lub jeśli będziemy mieli wątpliwości co do ważności i prawdziwości dokumentów sprawcy, wówczas wezwanie funkcjonariuszy będzie konieczne.
Po dokonaniu wszystkich czynności na miejscu zdarzenia musimy skontaktować się z ubezpieczycielem, u którego sprawca posiada OC, w celu wyceny szkody powstałej w wyniku kolizji. Bardzo ważne jest abyśmy dokładnie zapoznali się z terminem, w jakim musimy odpowiednie dokumenty dostarczyć. Jeśli się spóźnimy, ubezpieczyciel może nie wypłacić nam odszkodowania.
Warto również pamiętać, aby przy oględzinach pojazdu być razem z przedstawicielem firmy ubezpieczeniowej, który będzie sprawdzał szkody powstałe w wyniku stłuczki.
Uwaga!
Jeśli wszystkie procedury zostały poprawnie wykonane pozostaje nam już tylko czekanie na decyzję towarzystwa ubezpieczeniowego w sprawie wypłaty zadośćuczynienia. W przypadku odmowy świadczenia mamy prawo odwołania się od decyzji ubezpieczyciela, a jeśli to nie poskutkuje możemy sprawę skierować do sądu.
Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Wypowiadajcie się w komentarzach.













