Możemy też poprosić psa, by usiadł (jeśli jest tego wcześniej nauczony), w ręku trzymamy smakołyk i czekamy na jakikolwiek ruch przedniej łapy, jeśli taki zaobserwujemy – chwalimy psa i nagradzamy. Gdy pies zacznie sam podnosić łapę, podkładamy pod nią swoją dłoń, chwalimy psa i nagradzamy. Wprowadzamy komendę „daj łapę”, gdy pies sam kładzie łapę na naszej dłoni. Pomocne byłoby tu użycie klikera, by zaznaczyć dokładnie zachowanie o jakie nam chodzi. Jednak najpierw należy uwarunkować psu dźwięk klikera z nagrodą i zapoznać się z zasadami nauki przy pomocy klikera, możemy znaleźć wiele materiałów na ten temat w internecie.

Innym sposobem jest po prostu delikatne podnoszenie łapy psa przy jednoczesnym wymawianiu komendy „daj łapę”, nie zapominamy oczywiście o pochwale i nagrodzie.

Niektóre psy jednak, odczuwają dyskomfort podczas chwytania ich łap, dlatego – jeśli już wybierzemy ten sposób nauki – róbmy to bardzo delikatnie. Dla wrażliwych psów lepsza jest metoda, w której do niczego się ich nie zmusza a więc ta, w której czekamy aż pies sam ruszy łapą.

Wiele psów uczy się podawania łapy jakby mimochodem, na przykład przy okazji wycierania łap lub gdy właściciele nagradzają psa za trącanie ich łapą. Nauka zwykle przebiega szybko, wiele psów widząc w naszej ręce smakołyk, chcąc go dostać same będą podnosić łapę, wystarczy wtedy dodać komendę i nagradzać za ruchy łapą.

szkolenie psów podawanie łapyFot. Centrum Szkolenia Psów

Możemy uczyć psa podawania – zależnie od sytuacji – lewej lub prawej łapy. Albo uczymy psa, by po wystawieniu przez nas lewej ręki podawał prawą łapę (bądź odwrotnie,) albo – by na komendę „lewa łapa” dawał lewą, a na komendę „prawa łapa” podawał prawą.

Gdy pies już wie, że za podawanie łapy dostaje nagrodę, możemy wprowadzać nowe kryteria, a więc komendy: „lewa łapa”, „prawa łapa”. Na początku podpowiadamy psu o co nam chodzi. Jeśli pies podaje niewłaściwą łapę, nie dostaje nagrody, możemy np. delikatnie połaskotać go w łapę, którą powinien podać. Ćwiczenie to wymaga sporej ilości powtórzeń, by pies zrozumiał nową zasadę. Najpierw ćwiczymy tylko z lewą łapą, tyle powtórzeń aż pies podaje tylko tą łapę (oczywiście na komendę „lewa łapa”), następnie przechodzimy do komendy „prawa łapa” i tu znowu ćwiczymy do momentu, gdy pies za każdym razem podaje odpowiednią łapę. Dopiero wtedy zaczynamy prosić o podanie raz lewej raz prawej łapy.

nauka psa podaj łapęFot. Centrum Szkolenia Psów

Na początku pies może się mylić, ale po odpowiedniej ilości ćwiczeń na pewno dojdzie do perfekcji. Musimy być od tej pory konsekwentni i nie nagradzać nigdy psa za podanie niewłaściwej łapy, ponieważ to bardzo mu utrudni jeśli nie uniemożliwi utrwalenie tych właściwych reakcji.

Próbowaliście nauczyć swojego psa podawać łapę? Jak Wam poszło?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak przyzwyczajać psa do zostawania samemu w domu?
Następny artykułCzy można odliczyć Internet od podatku?

Monika Gajda – absolwetka studiów psychologicznych UJ. Pracowała w schronisku dla zwierząt, jest pettsiterką (http://www.opiekadlapsaikota.za.pl/). Ukończyła kurs trenera Alteri oraz Kurs Dyplomowy dla Behawiorystów Zwierzęch COAPE. Uczestniczy w seminariach o tematyce kynologicznej oraz prowadzi wykłady dla opiekunów zwierząt. Pracuje w COAPE Polska - instytucji kształcącej behawiorystów zwierzęcych i prowadzącej kursy o tematyce kynologicznej.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Świat zwierząt fascynuje mnie od czasów dzieciństwa. Mój pierwszy pies, owczarek niemiecki, pokazał mi jak zawiłe relacje łączą psy z ludźmi, jakie problemy komunikacyjne pojawiają się pomiędzy psem a człowiekiem. Uczęszczaliśmy razem na szkolenia prowadzone w tradycyjny sposób – PT, POI, POII, POIII (PT - pies towarzyszący, PO - pies obronny) – jednak porównując je teraz do szkolenia nowoczesnymi metodami mogę stwierdzić, że te drugie dają znacznie lepsze efekty, sprawiają, że nauka jest przyjemnością i wspierają tworzenie więzi między psem a właścicielem.

Staram się cały czas pogłębiać swoją wiedzę na temat zachowania się i uczenia zwierząt. Za pomoc w nauce muszę podziękować przede wszystkim moim własnym psom: nieżyjącemu już Briksowi (owczarek niemiecki), Tinie (owczarek niemiecki), Dyziowi (kundelek, trafił do mnie przy okazji ewakuacji schroniska zagrożonego powodzią, spędził tam 4 lata), Bubie (kundelek, trafiła do mnie ze schroniska, gdzie przeżyła długie 2 lata) Dla Buby szczególne podziękowania za dzielne towarzyszenie mi w kursie trenerskim Alteri i celujące zdanie egzaminu;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here