Bielactwo może być wrodzone lub nabyte. Bielactwo wrodzone może przyjmować postać uogólnioną lub obejmować tylko część ciała. Schorzenie, w zależności od rodzaju, może się ujawniać w różnych latach życia.

W bielactwie wrodzonym nie dochodzi do wytwarzania melaniny – pigmentu nadającego barwę m.in. skórze i włosom. Przyczyna tego nie jest do końca wyjaśniona. Melanocyty – komórki odpowiedzialne za produkcję barwnika – są obecne w ciele wszędzie tam, gdzie być powinny, a ich budowa też jest prawidłowa. Naukowcy i lekarze skłaniają się ku hipotezie, że za niewytwarzaniem pigmentu stoi brak enzymu przekształcającego prekursor melaniny we właściwą melaninę.

– Bielactwo wrodzone uogólnione rozpoznane może być bardzo wcześnie: dziecko od urodzenia ma zaróżowioną skórę – brak barwnika powoduje, że przeświecają przez nią naczynia krwionośne. Rozwój choroby zaczyna się od niewielkich, białych plam. Osoby dotknięte tym rodzajem bielactwa charakteryzuje: brak pigmentu w tęczówkach i źrenicach, białe lub żółtobiałe włosy, bardzo jasna, różowa skóra, nadwrażliwość na słońce. U pewnego odsetka osób, u których stwierdzono bielactwo wrodzone uogólnione mogą pojawiać się inne schorzenia towarzyszące, m.in. głuchoniemota, zaburzenia oczne. Dziedziczone jest w sposób recesywny – by choroba się ujawniła, dziecko musi otrzymać po jednym wadliwym genie od ojca i od matki.

bielactwo jak leczyćsxc.hu

– Bielactwo wrodzone częściowe – choroba obejmuje określone części ciała, odbarwienia pojawiają się na skórze i włosach (również na brwiach i rzęsach), bardzo często umiejscowione są wzdłuż przebiegu nerwów. W odbarwionych częściach ciała najczęściej nie ma melanocytów; a jeśli już są – wykazują nieprawidłowości w budowie. Pomimo genetycznego charakteru choroby, ten typ bielactwa nie zawsze zostaje ujawniony. Dziedziczone jest w sposób dominujący: potomek otrzymuje wadliwy gen od jednego z rodziców. Temu typowi bielactwa mogą towarzyszyć inne schorzenia, np. głuchoniemota.

– Bielactwo nabyte – najczęściej ujawnia się w dzieciństwie i w młodości. Dotyka ok. 1% populacji. W tym typie bielactwa dochodzi do uszkodzenia melanocytów i ich zanikania – podejrzewa się, że przyczyną choroby może być autoimmunoagresja organizm, czyli wytwarzanie przeciwciał niszczących własne komórki. Choroba może dotyczyć wszystkich rejonów organizmu, w których normalnie występuje pigment, lub tylko części. Bielactwo nabyte objawia się początkowo niewielkimi okrągławymi plamami, które powiększają się. Czasem w tym typie choroby dochodzi do samouleczenia: w skórze na powrót pojawia się pigment.

Czy zetknęliście się kiedyś z osobą chorującą na bielactwo? Na którą postać choroby cierpiała?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułVista – jak usunąć pasek boczny?
Następny artykułBielactwo – leczenie

Katarzyna Kieś-Kokocińska – ukończyła studia biologiczne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Jej specjalnością jest genetyka. Pracowała m.in. jako mikrobiolog w dużym zakładzie produkcyjnym z branży spożywczej. Od kilku lat związana z nowymi mediami. Jej artykuły można znaleźć w wielu internetowych serwisach i w wydawnictwach drukowanych. Pasjonatka natury, nowoczesnych technologii i telepracy.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Cierpię na niezaspokojoną ciekawość świata – od zawsze. Uwielbiam podróże – te małe i te duże, przy czym każda z nich musi mieć sens. A jest nim poznawanie nowych miejsc i ludzi. Jestem niezależna (co niektórych doprowadza do szewskiej pasji), jak każdy szanujący się Lew chadzam własnymi drogami (najczęściej w towarzystwie psa), stawiam sobie wysoko poprzeczkę, mam własne zdanie, a moim ulubionym pytaniem - od czasów dzieciństwa - jest: „dlaczego?”.

Pisanie to jedna z moich pasji, podobnie jak dzielenie się wiedzą. Odkąd pamiętam, fascynowały mnie biologia i związki człowieka z naturą. W zrozumieniu mechanizmów tych zjawisk bardzo pomogły mi studia (również te podejmowane bodaj od przedszkola w ogrodzie i wśród menażerii mieszkającej w domu moich Dziadków). Kiedy zrozumiałam, że nie uda mi się wykopać żywego dinozaura na pustyni Gobi, zapałałam miłością do genetyki. I tak weszłam w świat struktur o wymiarach mikro oraz nano.

Uważam, że każdy z nas został przez naturę obdarowany potężnym potencjałem – drzemią w nas siły, dzięki którym możemy cieszyć się życiem,  realizować marzenia i – co bardzo ważne – odbudowywać zdrowie. Trzeba jednak wsłuchiwać się w sygnały wysyłane przez organizm,  przywiązywać wagę do zdrowych nawyków i czuć się częścią natury.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here