Jak już pisałam w niejednym artykule na temat marketingu, w dzisiejszych czasach nie wystarczy oprzeć reklamy na klasycznych narzędziach. Społeczny przesyt reklamą jest tak duży, że trudno jest przebić się przez kilogramy ulotek, setki spotów i tysiące billboardów do świadomości konsumenta. Koniecznością jest szukanie takich rozwiązań, które dotrą do odbiorcy. W budowaniu wizerunku firmy dobrze skonstruowana narracja będzie kluczem do sukcesu. Odpowiedni sposób narracji robi z posła prezydenta. Ogniskuje uwagę mediów i opinii publicznej. Dobra narracja daje popularność, a popularność daje sukces.

Uwaga!

Aby poprawnie wykorzystać marketing narracyjny dla budowy wizerunku firmy, należny prace nad kampanią powierzyć profesjonalista. Korzystają oni z usług ekspertów w rożnych dziedzin. Od konsultantów wizerunkowych i politycznych, przez psychologów, socjologów, ekspertów do spraw reklamy po opinie samych konsumentów. Firma może wykorzystać marketing narracyjny do budowania swojego wizerunku zarówno bazując na reklamie, jak i na innych narzędziach. Odpowiednie przeszkolenie pracowników pod katem technik narracyjnych, kadry zarządzającej w kontekście wystąpień publicznych, również przyniesie pozytywny skutek marketingowy. Budując markę warto zastanowić się nad zbiorem działań, które podejmiemy dobrać je i wdrożyć na jak najwyższym poziomie.

Przykładem firm, które świadomie operują technikami marketingu narracyjnego, zyskując tym samym przewagę konkurencyjna może być Nokia, Nike czy Levis Strauss. Ta forma reklamy skutecznie wzbudza zainteresowanie marką i jej produktami. Zwiększa wartość firmy. Na klientów, którzy uodpornieni są już na reklamę działa już tylko opowieść. Konkretna historia w która muszą zaangażować swoją uwagę. Krótka fabuła mająca początek rozwiniecie i zakończenie. Doskonałym przykładem wykorzystania marketingu narracyjnego jest w Polsce jest reklama firmy ubezpieczeniowej. W reklamie na wniosku o wypłatę odszkodowania widniał podpis różniący się od złożonego na polisie. Doradca firmy nie zlekceważył wniosku, lecz osobiście sprawdził przyczynę różnicy. Tkwiła ona w wieku osoby posiadającej polisę. Idealnie zbudowana narracja ukazała ludzkie oblicze korporacji ubezpieczeniowej, w sposób prosty czytelny, subtelny i przykuwający uwagę. Innym przykładem jest reklama środka czystości, w której znany aktor opowiada bajkę o królewnie która przywraca czystość w swojej łazience. Jestem pewna, że każdy oglądający telewizję czytelnik artykułu, ma teraz tę reklamę przed oczami.

Dlaczego szukacie takich informacji? Czy okazały się pomocne?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMarketing mix – co to jest?
Następny artykułMarketing partyzancki – co to jest?

Karolina Wyszogrodzka - studentka Administracji Publicznej. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy bankiera. Zarówno jako doradca kredytowy, ubezpieczeniowy, jak i inwestycyjny. Współpracuje z serwisami dziennikarstwa obywatelskiego, od dziesięciu lat prowadzi blogi tematyczne związane z finansami oraz te poświęcone polityce i publicystyce.

Nasz specjalista o sobie:

W „wielki i  skomplikowany” świat bankowości trafiłam kilka lat temu przez zupełny przypadek. Moja droga zawodowa od tamtej pory wiedzie przez niemalże wszystkie sektory i rodzaje produktów finansowych. Zebrane dotychczas doświadczenie zawodowe, wiedza - zarówno proceduralna, jak i produktowa - to jednak nie wszystko. Staram się w swoich artykułach odkrywać „ludzkie oblicze” świata finansów. Moim celem jest wyjaśnienie w przystępny sposób mechanizmów, naświetlenie problemów, ukazywanie „kruczków” i „haczyków”.

Naiwny idealizm takiego postępowania ma na celu zwiększenie empatii po obu stronach biurka w placówce finansowej. Ale także na przestrzeżeniu klienta  - przed nie zawsze uczciwymi zasadami gry - i bankiera - przed stosowaniem takich zasad.

Bankowość może być zabawna, mam nadzieję że - przy zachowaniu profesjonalizmu i kompetencji - nie braknie mi nigdy „języka” na ukazanie jej także z tej strony.

Stale dokształcam się w dziedzinie finansów, która - jak wiadomo - zmienia się z dnia na dzień. Pomagają mi w tym zarówno obserwacje rynku, jak i rozmowy ze specjalistami będącymi w gronie moich znajomych.

Finanse nie są jedynym ośrodkiem moich zainteresowań. Jako zodiakalny bliźniak nie potrafię znaleźć dla siebie jednego miejsca na dłużej. Próbuję swoich sił w rysunku i fotografii. Książki traktuję jak narkoman, kończąc jedną odczuwam głód następnej. Otaczająca mnie rzeczywistość - polityczna, społeczna i każda inna - niezmiennie  napawa mnie dziecięcym zdziwieniem. Wyrażam je od ponad dziesięciu lat w swoim blogu, w  formie nie zawsze eleganckich paszkwili i felietonów. Z racji lokalnego patriotyzmu umiłowałam sobie sztukę. Jako wieloletniej tancerce w zespole muzyki dawnej przyswajanie jej  - zwłaszcza w formie teatru  - sprawia mi niewyrażalną w słowach przyjemność. A stresy odreagowuję w swoim królestwie, czyli kuchni dzięki karmienie bliskich i siebie.

Mam wielki apetyt na życie. Nieustannie pracuję nad swoimi kompetencjami i językiem. Trudno mi jednak poskromić w sobie narcyzm, samochwalstwo i naturę prześmiewcy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here