Jeżeli wiemy, że dobrze znamy nasze dziecko, że jest to odpowiedzialna, troszcząca się o innych i siebie osobą, możemy rozważyć jego samodzielny wyjazd. Zazwyczaj nie będzie to samotna podróż, ale zapewne biwak czy inna wyprawa ze znajomymi.

Na pierwszy ogień można wyjechać gdzieś niedaleko, w góry czy nad polskie morze, aby stopniowo oswajać rodziców z chęcią podróżowania. Będzie to dobra okazja do pokazania, że zaufanie, którym zostaliśmy obdarzeni, nie było na wyrost, więc zasługujemy na kolejny wyjazd, może nieco dalej, np. już gdzieś zagranicę. Ważne jest, aby taka wyprawa była zawsze dobrze zaplanowana, aby w momencie przedstawiania pomysłu rodzicom nic nas nie zaskoczyło.

Dobrze opracowany plan, z adresami i numerami kontaktowymi, pod którymi można nas znaleźć to podstawa, aby uspokoić skołatane rodzicielskie nerwy. Nie możemy liczyć na to, że rodzice z entuzjazmem przyjmą bowiem nasze wagabondzkie plany wyjazdu w nieznane, jeżeli nie jesteśmy pełnoletni. Warto zabrać ze sobą przyjaciół, których rodzice poznali, którym również ufają, będą wtedy wiedzieli, że w razie problemu mamy na kogo liczyć i nie jesteśmy pozostawieni sami sobie. Raczej nie wybierajmy się w pierwszą samodzielną podróż na Antarktydę, wybierzmy jakieś mniej odlegle, bezpieczniejsze miejsce.

Uwaga!

Drodzy Rodzice, moja osobista uwaga jest taka, że jeżeli Wasze dziecko przejawia pasję do podróżowania, to żadna siła ludzka nie utrzyma go na miejscu. Warto zatem rozważyć wyrażenie zgody na jeden, drugi, trzeci wyjazd, gdyż w innym przypadku możliwe jest, że następnym razem w ogóle nie zostaniemy poinformowani o jakichkolwiek planach, a co gorsze o ich realizacji! Warto zatem wykazać się zrozumieniem i zaufaniem, oczywiście jeżeli nasza pociecha na nie zasługuje. Dzięki temu będziecie mieć większą kontrolę nad tym, gdzie się wybiera i z kim. Dostaniecie regularne relacje z podróży, dzięki czemu nie będziecie się martwić. Kwestia nastolatka samego na wakacjach to przede wszystkim próba osiągnięcia kompromisu pomiędzy bezpieczeństwem a podróżniczą pasją i dorastaniem do odpowiedzialności; kompromisu, który – dobrze wypracowany – sprawi, że dla dwóch stron będzie to ważne doświadczenie.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWczasy dla naturystów – oferta. Gdzie jechać?
Następny artykułUsuwanie znamion – przeciwwskazania

Dagmara Ikiert - tegoroczna, inszallah (czyli jeśli Allah pozwoli :), absolwentka Studiów Arabistycznych i Muzułmańskich Uniwersytetu w Bordeaux. Dumna posiadaczka Licencjatu Kulturoznawstwa Bliskowschodniego UJ. Pasjonatka kultury arabsko-muzułmańskiej i afrykańskiej. Od kilku lat licencjonowany pilot wycieczek i rezydent. Od pół roku mieszka w Maroku realizując największe życiowe marzenie - przeprowadzki do kraju arabskiego. Współpracuje z poznańskim biurem podróży Maroko Travel oraz zajmuje się organizacja niekomercyjnych wyjazdów na marokańską Saharę.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Podróże od zawsze kochałam, marzyłam o nich i nie ma chyba na świecie takiego miejsca, w które nie chciałabym pojechać. Odkrywanie nowych kultur i zwyczajów, daleko od standardowych programów biur podróży, jest tym, czym chciałabym się dzielić ze wszystkimi.

W swojej pracy pilota oraz redaktora staram się walczyć ze stereotypami oraz niewiedzą dotyczącą podróżowania i krajów muzułmańskich. Pisuję teksty do magazynu pokładowego linii lotniczych Yes Airways, redagowałam artykuły na portalu TwojaEuropa.pl, dopinam publikację prac na temat Maroka w magazynie podróżniczym „Dookoła Świata” oraz „Świat, Podróże, Kultura”

Projekt naszego specjalisty: www.excursionsdesert.com

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here