Według zawartej umowy, nabywca ma prawo do kupna lub sprzedaży określonej ilości waluty w określonym dniu lub odstępie czasowym, po określonej cenie. Nie jest to jedna jego obowiązek. Tym zasadniczo różnią się opcje od kontraktów, w których nabywca ma zarówno prawo, jak i obowiązek. W przypadku opcji jest to tylko prawo, bez konieczności wykonania. Za zakupione prawo nabywca płaci jednak wystawcy premię.

Druga strona umowy – wystawca – zobowiązuje się do realizacji zapisów opcji w przypadku wykorzystania prawa do realizacji przez kupującego. Wystawca zarabia więc premię, w zamian, na żądanie nabywcy, musi dokonać transakcji, która nie musi dojść do skutku, jeśli nabywca jej nie zażąda. Opcja walutowa jest więc – raz jeszcze – prawem, które daje nabywcy w dniu wygaśnięcia opcji możliwość wyboru odnośnie realizacji nabytych praw.

Oprócz opcji walutowych wśród instrumentów pochodnych wyróżniamy również opcje zawierane podobnie jak kontrakty na surowce i inne instrumenty bazowe, o których cenie świadczy kurs ich instrumentów bazowych.

Względem wszystkich opcji wyróżniamy 2 rodzaje transakcji na nich: opcję kupna i opcję sprzedaży. W przypadku opcji walutowych oba rodzaje opcji określane są następująco.

Opcja kupna – call – to opcja przyznająca jej nabywcy prawo do kupna waluty bazowej kursu walutowego. Opcja sprzedaży – put – to opcja przyznająca jej nabywcy prawo do sprzedaży waluty bazowej kursu walutowego.

Opcje walutowe w Polsce zakupują głównie firmy, chcące ochronić się przed niekorzystnymi zmianami kursu walutowego. Eksporterzy zabezpieczali się tak przed umacnianiem się kursu polskiej waluty. W ten sposób jednak wielu przedsiębiorców rozpoczęło manipulację opcjami walutowymi poprzez zakup opcji w bankach po cenie bezpremiowej, co stawiało ich w sytuacji, w jakiej bez żadnych kosztów, z jednej strony, zabezpieczali się przed zmianami kursów, z drugiej zaś – korzystali, jeśli w dniu wygaśnięcia opcji jej cena była korzystniejsza od aktualnego kursu walutowego. Banki jednak nie informowały często przedsiębiorców o ryzyku wynikającym z opcji, przez co wiele firm straciło sporą część majątku, chcąc w łatwy sposób szybko się wzbogacić.

Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Wypowiadajcie się w komentarzach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułMnemotechniki – słowa klucze
Następny artykułGiełdy zagraniczne – jak inwestować?

Marcin Łabuś – absolwent zarządzania specjalizujący się w zastosowaniu narzędzi promotion-mix w działalności polskiego sektora telekomunikacyjnego oraz bankowego. Doświadczenie zdobywał przez rozwijanie swoich zainteresowań. Praca to dla niego pasja. Twórca i właściciel portalu telekomunikacyjnego „Simplik.pl”.


Nasz specjalista pisze o sobie:

W 2011 roku ukończyłem studia magisterskie na Wydziale Zarządzania Politechniki Rzeszowskiej. Specjalizuję się w zastosowaniu narzędzi marketingu w usługach telekomunikacyjnych i bankowych. Zastosowanie elementów marketingu-mix stało się moją pasją podczas studiów, zaś szeroką wiedzę z zakresu bankowości i telekomunikacji mobilnej zdobyłem realizując swoje zainteresowania.

Interesuję się również tematyką inwestycji giełdowych oraz psychologią graczy giełdowych. Silne emocje na giełdzie sprawiają, że nawet najlepsze strategie inwestycyjne nie dają oczekiwanych rezultatów. Psychika graczy jest więc przeszkodą w racjonalnym podejmowaniu decyzji.

Wolny czas spędzam podróżując i odkrywając nowe ciekawe miejsca. Uwielbiam wycieczki rowerowe i spacery po górach.

Zainteresowanych tematyką telekomunikacji zapraszam do współpracy przy tworzeniu alternatywnego portalu – Simplik.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here