Po pierwsze, już na samym początku powinniśmy ustalić z grupą, w jaki sposób będziemy się do siebie zwracać: po imieniu czy używając zwrotu pan/pani. Najczęściej spotykaną formą jest aktualnie ta pierwsza. W tym celu przydaje się pewne ćwiczenie, mające jednocześnie charakter integracyjny. Bezwzględnie powinno się je przeprowadzić na początku zajęć. Łączymy uczestników warsztatów w pary, a następnie prosimy, aby wysłuchali nawzajem swoich opowieści o zdrobnieniach ich imienia czy innych formach zwracania się do nich przez najbliższych, nauczycieli w szkole czy przyjaciół. Uwzględnione mogą zostać również te formy, których nie lubili (lub nie lubią). Po 5-10 minutach uczestnicy na forum grupy referują w kilku zdaniach to, co usłyszeli od swojego partnera. Dzięki temu ćwiczeniu osoby biorące udział, zapamiętają część imion oraz uzyskają jakieś informacje na temat innych uczestników.

Najczęściej uczestnicy zajęć są osobami, które się nie znają. W związku z tym nie wiedzą, że ktoś nie lubi, gdy używa się np. jakiegoś zdrobnienia jego imienia. Dzięki temu ćwiczeniu dowiemy się jak forma zwracania się do odpowiada im najbardziej, a których nie lubią. Tym bardziej, że często się zdarza, że ludzie z grzeczności nie zwracają uwagi, że nie odpowiada im używana przez otoczeni forma zwracania się do nich. Po drugie, kwestia zdrobnień nie jest tak oczywista jak nam się wydaje. Prowadzący szkolenie powinien używać pełnych imion bądź form zdrobniałych o neutralnym charakterze. Dobrym przykładem jest imię Anna: zdrobniałe Ania jest do akceptacji, ale Anusia czy Aneczka brzmi w ustach prowadzącego szkolenie co najmniej dziwnie. W praktyce okazuje się, że dorośli ludzie wolą, kiedy używa się pełnych imion, ponieważ są one bardziej adekwatne do ich wieku, doświadczenia życiowego czy statusu.

Jeśli chcemy w tej kwestii uniknąć nieporozumień możemy poprosić uczestników zajęć o napisanie ich imion na przygotowanych wcześniej wizytówkach. Następnie postawienie ich przed sobą. W takich sytuacjach ludzie zawsze piszą tę formę używania swojego imienia, którą lubią i akceptują. Tym samym chcą, żeby do nich zwracać się w taki właśnie sposób. I tego się wtedy trzymajmy.

Jakie relacje preferujecie w takich sytuacjach – przyjacielskie, luźne czy raczej formalne? Dajcie znać.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak zadbać o atmosferę podczas szkolenia?
Następny artykułZarządzanie czasem podczas szkolenia – na czym polega?

Małgorzata Łyczak - absolwentka politologii Uniwersytetu Opolskiego. Interesuje się dobrą literaturą (szczególnie reportażem), turystyką, polityką, teorią interpretacjonizmu, zarządzaniem projektami oraz zagadnieniami, związanymi z funkcjonowaniem Unii Europejskiej.


Nasz specjalista pisze o sobie:

Jestem osobą, która lubi się uczyć i poszerzać swoją wiedzę o otaczającej rzeczywistości. W dobie XXI wieku pojawiło się wiele nowych możliwości oraz narzędzi, dzięki którym z powodzeniem można się uczyć. Wydaje mi się, że niezwykle ważne jest to, w jaki sposób przekazuje się wiedzę. Powinno się to robić w sposób ciekawy, jasny i przejrzysty, z wykorzystywaniem aktywnych metod.

Cieszę się każdą chwilą mojego życia, ponieważ z każdą nową informacją wzrasta we mnie poczucie jego wyjątkowości oraz niepowtarzalności.

Lubię poznawać nowych ludzi, piękne miejsce i ... klasztory cysterskie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here