Agencje marketingowe wykazują zapotrzebowanie na bardzo różnych pracowników. Strategów, accountów, traffic managerów, grafików, copywriterów i cała masę innych. Aby stać się jednym z nich, potrzeba nie tylko kierunkowego wykształcenia, ale także tego, czego dział marketingu oczekuje najbardziej- umiejętnego i oryginalnego zareklamowania siebie jako pracownika. Podstawowe cechy jakie musimy posiadać to pracowitość, inicjatywa, otwartość i ciekawość.
Choć może to okazać się trudne, zorientujmy się na cele. Wybierając kierunek studiów, rzadko kiedy jesteśmy zorientowani na to, jaką prace chcemy po nim podjąć. Nadal studia nie przygotowują nas do umiejętnego odnalezienia się na rynku pracy po ich zakończeniu. Koniecznością jest sprecyzowanie celu już od samego początku i sukcesywne podążanie do jego realizacji. Nie możemy liczyć jedynie na obowiązkowe praktyki, warto na własną rękę szukać nawet darmowych praktyk w branży marketingu. Będą one pierwszymi krokami na ścieżce kariery.
Poza szukaniem ofert letnich warsztatów w agencjach powinniśmy sami przygotować sobie listę interesujących nas firm i zawalczyć o praktykę, wysyłając swoje aplikacje. Poza normalnym tokiem nauczania, podczas którego zdobędziemy informacje teoretyczne, poza praktyką w agencjach, musimy jeszcze wiedzieć, co w trawie piszczy. Samo dokształcanie się będzie nieodzowne. Tak jak zwyczajny konsument staje się coraz bardziej nieczuły na reklamę, tak i my musimy się na nią wyczuli. Oglądać, słuchać, wyczuwać, rozpoznawać wykorzystane w niej techniki. Czytać serwisy poświęcone kampaniom reklamowym, uczestniczyć w dyskusjach na forach internetowych, gromadzić biuletyny internetowe poświęcone reklamie. Jeśli nasz kierunek studiów nie jest bezpośrednio związany z marketingiem, zapiszmy się na kursy, szkolenia. Zapoznajmy się z bibliami marketingu, poradnikami itp.
Warto również znajdować i podtrzymywać znajomości z pracownikami działów marketingu po to, aby zapoznać się z ta branżą od podszewki: poznać panujące pisane i niepisane zasady. Zanim rozpoczniemy pracę, nie mamy jeszcze wyrobionych ani dobrych, ani złych nawyków. Mamy jednak umiejętność postrzegania, co jest, a co nie jest etyczne. Znajomość branży, a także panującej w poszczególnych firmach atmosfery czy zasad pracy, pomoże nam podjąć w późniejszym czasie decyzje o zatrudnieniu zgodną z naszymi preferencjami.
Uwaga!
Po studiach następuję bolesne zderzenie z rynkiem pracy i rzeczywistością. Nie spodziewajmy się, że tytuł magistra przyniesie nam zatrudnienie na wymarzonym stanowisku w największej marce. Będzie to raczej trudne. Musimy liczyć się z rozpoczynaniem pracy od najniższego stanowiska. Zajmowaniem się mniej ciekawymi i ambitnymi projektami. Nie oznacza to jednak, że możemy pozwolić sobie na półśrodki. To czas na wykazanie się, na przekonanie pracodawcy że zasługujemy na szansę. Nauczmy się także zbierać krytyczne opinie. W tej branży krytyka pozwala uniknąć błędów. Przyjmowanie jej do wiadomości i wyciąganie z niej wniosków to nie lada umiejętność. Czasem mając wszystkie asy w rękawie ciężko o wymarzony wakat. Warto więc nie myśleć jednokierunkowo. Ambitne dążenie do celu to coś innego niż ślepy upór.
To, co pozwoli nam otrzymać pracę w dziale marketingu, to nie tylko doświadczenie i wykształcenie. To nasze umiejętności interpersonalne. Nasz charakter. Nad nim również można pracować. Jasno określać swoje mocne strony, jeszcze jaśniej słabe, bo to nad nimi powinniśmy pracować. Rozwijać swoje umiejętności komunikacji międzyludzkiej, negocjacji, asertywności, perswazji. Pracować nad silną wolą, motywacją, ambicją, odwagą. Brzmi to może kolokwialnie, ale – nikt nie chce słabego, nieumotywowanego, nieambitnego pracownika.
Chcielibyście pracować w marketingu? Dlaczego? Podzielcie się swoimi opiniami.













