Prawo Odpowiedzialność przewoźnika za bagaż i jego uszkodzenie

Odpowiedzialność przewoźnika za bagaż i jego uszkodzenie

-

Ogólne zasady wskazane w Kodeksie cywilnym nie brzmią zachęcająco. Zgodnie z art. 777 § 1 Kodeksu cywilnego, przewoźnik ponosi odpowiedzialność za bagaż, który podróżny przewozi ze sobą tylko wtedy, gdy szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika. Zatem wyłącznie delikt przesądza o obowiązku naprawienia szkody przez przewoźnika za zniszczenie bagażu podręcznego. Inaczej jest w sytuacji, gdy przewoźnik ponosi odpowiedzialność według zasad przewidzianych dla przewozu rzeczy, gdyż w takiej sytuacji bagaż został powierzony przewoźnikowi pod opiekę. Należy pamiętać, że roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku od dnia wykonania przewozu, a gdy przewóz nie został wykonany – od dnia, kiedy miał być wykonany. [1]

Szczegółowo powyższe kwestie reguluje prawo przewozowe, zgodnie z którym podróżny może zabrać ze sobą do środka transportowego rzeczy, jak również oddać je do przewozu jako przesyłkę bagażową. [2] Przewoźnik nie odpowiada za bagaż przewożony nielegalnie, zwłaszcza zaś, gdy są to:
– rzeczy, których przewóz jest zabroniony na podstawie odrębnych przepisów;
– rzeczy niebezpieczne lub mogące wyrządzić szkodę osobom lub mieniu;
– zwłoki i szczątki zwłok ludzkich, których transport regulują odrębne przepisy.

Dowodem przyjęcia przez przewoźnika przesyłki bagażowej jest kwit bagażowy. Nie zawsze przewoźnik ma obowiązek przyjąć od klienta przesyłkę. Zgodnie z prawem przewozowym przewoźnik może odmówić przyjęcia jako przesyłki bagażowej rzeczy, które ze względu na ich stan lub właściwości mogą ulec w czasie przewozu uszkodzeniu lub zniszczeniu, jeżeli ich opakowanie jest niewystarczające albo przy których brak wymaganego opakowania. W razie przyjęcia takich rzeczy do przewozu przewoźnik zamieszcza o tym odpowiednią wzmiankę w kwicie bagażowym. [3] Pozwala to na częściowe oddalenie odpowiedzialności przewoźnika za zniszczenie przesyłki, gdyż ryzyko jej uszkodzenia zostaje przeniesione na klienta, który nie zabezpieczył bagażu odpowiednio.

Z kolei za rzeczy, które podróżny przewozi ze sobą pod własnym nadzorem, przewoźnik ponosi odpowiedzialność, jeżeli szkoda powstała z jego winy. [4] W przypadku podróży autobusem przewoźnik odpowiada za przewożone przez podróżnego rzeczy jak za przesyłkę, jeżeli podróżny umieści je, bez możliwości sprawowania nad nimi stałego nadzoru, w miejscu wskazanym przez przewoźnika lub na ten cel przeznaczonym, zatem np. w bagażniku autokaru.

Zgodnie ze stanowiskiem judykatury: „(…) odpowiedzialność przewoźnika według artykułu 63 ust. 2 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. oparta jest na zasadzie ryzyka, jednakże za rzeczy które podróżny przewozi ze sobą pod własnym nadzorem, przewoźnik ponosi odpowiedzialność, jeżeli szkoda powstała z jego winy. [5]

oraz:

„(…) bez względu na to, czy na elementy umowy o wycieczkę dotyczące przewozu jej uczestników spojrzymy przez pryzmat przepisów o umowie przewozu, czy też przepisów umowy o dzieło, należy dojść do jednoznacznego wniosku, że w sytuacji, gdy podróżny swój bagaż umieści bez możliwości spełniania nad nim stałego nadzoru – w miejscu wskazanym przez przewoźnika, wówczas po stronie tegoż przewoźnika powstanie obowiązek sprawowania nad nim pieczy w zakresie odpowiadającym na ogół obowiązkom przechowawcy w umowie przechowania”. [6]

Zgodnie z orzecznictwem, przewoźnik ponosi odpowiedzialność za utratę, ubytek lub uszkodzenie bagażu powstałe od przyjęcia go do przewozu (czy też na przechowanie) aż do jego wydania.

Wyłączenia odpowiedzialności przewoźnik może się domagać w przykładowych sytuacjach, gdy:
– nadanie bagażu (przesyłki) następuje pod nazwą niezgodną z rzeczywistością, nieścisłą lub niedostateczną w odniesieniu do rzeczy wyłączonych z przewozu lub przyjmowanych do przewozu na warunkach szczególnych albo niezachowania przez nadawcę (turystę) tych warunków, zwłaszcza jeżeli przewoźnik o nie pyta i czyni adnotację w kwicie bagażowym;
– przewoźnik udowodni brak, niedostateczność lub wadliwość opakowania rzeczy narażonych w tych warunkach na szkodę wskutek ich naturalnych właściwości;
– udowodni szczególna podatność rzeczy na szkodę wskutek wad lub naturalnych właściwości bagażu;
– uszkodzenie nastąpiło w czasie ładowania, rozmieszczenia lub wyładowywania rzeczy przez nadawcę lub odbiorcę;
– utrata, ubytek lub uszkodzenie w przewozie bagażu powstały z innych przyczyn występujących po stronie nadawcy lub odbiorcy, nie wywołanych winą przewoźnika.

Dochodzenie roszczeń w postępowaniu sądowym na podstawie wskazanych powyżej przepisów przysługuje uprawnionemu po bezskutecznym wyczerpaniu drogi reklamacji, przewoźnikowi zaś – po bezskutecznym wezwaniu zobowiązanego do zapłaty. Zgodnie z ustawą, reklamacje lub wezwanie do zapłaty uważa się za bezskuteczne, jeżeli dłużnik nie zapłacił dochodzonych należności w terminie 3 miesięcy od dnia doręczenia reklamacji lub wezwania do zapłaty.

Jako ciekawostkę należy dodać, że w sprawie odpowiedzialności przewoźnika za utratę bagażu (w transporcie lotniczym) wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który orzekł, iż całkowita odpowiedzialność przewoźników lotniczych za utratę bagażu ograniczona jest do wartości około 1134,71 Euro. Orzeczenie zostało oparte na wykładni pojęcia „szkoda” w konwencji o ujednoliceniu niektórych zasad dotyczących międzynarodowego przewozu lotniczego, zawartej w Montrealu w dniu 28 maja 1999 r., zgodnie z którą w kwocie tej mieści się zarówno szkoda, jak i krzywda poniesiona przez pasażera z tytułu utraty bagażu.

Czy Wasz bagaż uległ kiedyś zniszczeniu z winy przewoźnika? Jak została załatwiona ta sprawa? Komentujcie!

Źródła:

[1] Art. 778 Kodeksu cywilnego.
[2] Art. 23 Ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe.
[3] Art. 24 ust. 4 Ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe.
[4] Art. 63 ust. 1 Ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe.
[5] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 17 grudnia 1992 r. (ACr 526/92; LexPolonica nr 316639).
[6] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 11 kwietnia 1991 r. (I ACr 47/91; LexPolonica nr 311232).

Ewelina Paździora

Ewelina Paździora – ukończyła filologię polską i prawo  na Uniwersytecie Jagiellońskim. Współpracuje z  Kancelarią Adwokacką w Krakowie, zajmuje się zwłaszcza prawem cywilnym i prawem pracy. Oprócz tego specjalizuje się w prawie Unii Europejskiej. Przygotowuje się do egzaminu na aplikację adwokacką.

 

Nasz specjalista o sobie:


Polonistyka, prawo … a może jeszcze archeologia? Uwielbiam nieustanne zmiany i wyzwania. Ciągle stawiam sobie nowe cele i staram się dążyć do ich realizacji, fascynuje mnie rozwiązywanie zagadek i łamigłówek.  Połączenie wielu pasji sprawia, że interpretacja i zrozumienie prawnych problemów nie stanowi dla mnie trudności. We wszystkim co robię, staram się zachować należytą staranność, samodzielnie poszukuję odpowiedzi na trudne pytania, analizuję wszystkie możliwości.

Trochę romantyk, trochę realistka. W wolnych chwilach uciekam z dobrą książką daleko za miasto. Lubię włóczęgę po górach, amatorskie zdjęcia, nowych znajomych. Odwiedziłam z przyjaciółmi Krym, Pragę i wiele miast Europy Zachodniej. Moim marzeniem jest przejazd koleją transsyberyjską.

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

WARTO PRZECZYTAĆ

Dom drewniany – koszt budowy i eksploatacji

Czy rzeczywiście budowa i eksploatacja domu drewnianego jest taka kosztowna? Czy na wymarzony domek z bali stać tylko ludzi naprawdę bogatych? Niekoniecznie, gdyż obecnie domy drewniane stały się przystępne cenowo dla wszystkich, którzy planują budowę domu. Sprawdź, ile to kosztuje i czy drewniany dom jest naprawdę tym, o czym marzysz.

Czy warto wybaczyć skok w bok?

Zdrada może mieć różny charakter. Czasem jest klasycznym trójkątem, a więc wiąże się z uczuciowym zaangażowaniem w relację z innym partnerem, a czasem bywa to po prostu skok w bok. Czy w przypadku tego drugiego rodzaju niewierności łatwiej jest wybaczyć i czy powinno się to robić?

Zobacz też

Co to jest polisolokata i czy jest opłacalna?

Ostatnia nowelizacja ordynacji podatkowej sprawiła, że lokaty o dziennej kapitalizacji (zwane też antybelkowymi) utraciły swój kluczowy atut. Otóż wprowadzone z dniem 1 kwietnia zmiany w sposobie zaokrąglania podstawy i wymiaru podatku Belki sprawiły, że osoby lokujące środki na popularnych jednodniówkach zostały objęte tym świadczeniem na takich samych zasadach, jak posiadacze pozostałych depozytów. W obliczu nieuchronnych zmian prawnych wiele osób już na początku roku zaczęło poszukiwać alternatywy dla lokat antybelkowych. Dlatego wielu analityków wskazywało, że swój renesans będą przeżywać tak zwane polisolokaty, które kilka lat wcześniej straciły popularność na rzecz lokat jednodniowych. Pierwsze dni kwietnia pokazały jednak, że taki scenariusz najprawdopodobniej nie będzie miał miejsca.

Bluza męska – jak poprawić jej casualowy styl

Bluza to uniwersalna część garderoby, która zależnie od kroju i doboru dodatków może spełniać różne funkcje w codziennej, męskiej...

Zimowe zabawy z dziećmi w domu

Zima to zdecydowanie piękna pora roku, trzeba tylko nauczyć się dostrzegania jej zalet. Wprawdzie temperatura spada poniżej zera, na...

Może Cię zainteresuje: