Według reguły savoir-vivre’ u najpierw powinna wznieść toast osoba organizująca imprezę, najczęściej pracownik firmy, zajmujący najwyższe stanowisko. Słowa zależą od okazji. Przemowa nie powinna być jednak długa, nawet jeśli chwila jest bardzo uroczysta. Jeżeli przedsiębiorstwo świętuje swój sukces, można w kilku słowach przypomnieć jego historię, pierwsze, najbardziej udane kroki. Następnie przechodzi się do sedna, czyli do wyrażenia dumy, zadowolenia z ostatniego sukcesu. Dobre wychowanie każe pamiętać, że na tą chwilę pracowało wiele osób. Wypada więc podziękować wszystkim.
Nie trzeba wymieniać każdego z imienia i nazwiska, można po prostu wyrazić wdzięczność dla całego zespołu. Jeżeli kierownictwo chce podziękować sponsorom kampanii, która zakończyła się pomyślnie, jej patronom medialnym, powinno wymienić wszystkie firmy z nazwy i zwrócić się do osób, które je reprezentują. Podobnie wygląda wznoszenie toastów, gdy przyjęcie organizowane jest z okazji jubileuszu.
Firmowym imprezom niekiedy towarzyszy wznoszenie toastów. Co prawda, nie ma gotowych tekstów całego toastu, ponieważ słowa zależą od okazji, która jest powodem przyjęcia, do hierarchii w firmie, od relacji pomiędzy pracownikami. Są jednak zasady, według których powinno się wznosić każdy firmowy toast. Istnieją też przyjęte formuły, które mogą pomóc w wyrażeniu myśli.
Uwaga!
Należy zacząć tekst toastu od słów, przedstawiających honorowaną osobę i od wyjaśnienia okazji toastu. Następnie można podziękować za pracę dla firmy i życzyć sukcesów w dalszym życiu zawodowym w firmie. Życzenia powodzenia w osobistych sprawach lepiej unikać. Podczas imprez firmowych dobrze zachować odpowiedni dystans. Słowa przemowy też powinny być bardziej służbowe. Podobnie wznosi się toasty na cześć honorowych gości.
Czego według Was nie powinno się mówić na imprezie firmowej? Co uważacie za największą gafę?













