W sklepach dostępny jest zwykle ryż biały. Pamiętajmy jednak, że długoziarniste gatunki ryżu są mniej zdrowe niż te krótkie, które może wyglądają gorzej. Poza białym popularny jest ryż brązowy, nieco rzadziej spotkać można na półkach sklepowych ryż czarny czy basmati. Lepiej jest kupić ryż sypki, który nie jest pakowany w woreczki. Kiedy robimy obiad dla dwóch dorosłych osób wystarczy pół szklanki ryżu.

Każdy ryż wrzucamy na gotujący się wrzątek. Gotujmy ryż w dużym garnku, jest wygodniej. Ryż trzeba natychmiast po wrzuceniu zamieszać – bardzo przywiera na początku. Wody powinno być tyle, aby przykryła ryż, nawet o około 5 cm powyżej poziomu ryżu. Tylko brązowy ryż gotujemy pod przykryciem, jednak w rozszczelnionym garnku, aby nie wykipiał.

Zwykły biały ryż gotujemy 10 – 15 minut. Jeśli nie ma woreczków – można sprawdzić, kiedy jest gotowy. Taki w woreczkach musi zwiększyć swoją objętość dwukrotnie. Brązowy ryż nie zwiększa swojej objętości, jest bardziej suchy – gotujemy go dłużej, około pół godziny, aż wchłonie większą część wody.

Do gotowania ryżu dodajemy szczyptę soli, ewentualnie możemy dodać curry, które zmieni kolor i smak ryżu. Curry dodajemy tylko do białego ryżu, mniej więcej łyżeczkę. Ryż z curry bardzo dobrze pasuje do kurczaka w stylu orientalnym.

Czy informacje zawarte w artykule okazały się pomocne? Wypowiadajcie się w komentarzach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułJak zrobić tiramisu?
Następny artykułJak gotować ziemniaki?

Jolanta Chabik - jest korektorem, dokumentalistą, czasami redaktorem. Wcześniej pracowała w radiu na stanowisku dziennikarza muzycznego i prezentera, a również dla portali o tematyce kulturalnej, informacyjnej i lifestylowej. Kulinaria to jej hobby i wielka pasja.

Nasz specjalista pisze o sobie:

Gotuję, bo lubię to robić. Piekę, bo lubię zapach, jaki wypełnia wtedy kuchnię. Gotowanie odstresowuje mnie, pomaga się zrelaksować. A pisanie o tym - utrwalić te smaki. W kuchni, tak samo jak smak, liczy się zapach i kolor, a również "architektura" kulinarnego dzieła. Nie ma rzeczy nieważnych. Dzięki odpowiednim dodatkom każda potrawa, nawet najbardziej banalna, może smakować zupełnie inaczej i każda może zrobić wrażenie. Kuchnia to zmysły. A zmysły nie kłamią.

Kiedy nie gotuję, pojawiam się tu i tam. Ćwiczę jogę. Przeglądam ulubione blogi. Spaceruję o zmierzchu. Szukam inspiracji w książkach, filmach, w życiu. Spotykam się z przyjaciółmi, bo ludzie są najlepszą inspiracją - także tą kulinarną. Słucham muzyki. Piję kawę, herbatę lub wino, zależnie od pory dnia. Szukam wszędzie nowych smaków. Nie boję się eksperymentów, zwłaszcza kulinarnych. Moim typem jest włoska kuchnia, pełna pomidorów, oliwek, pachnąca bazylią. Włoska kuchnia, szwedzki design, nowojorki styl - to rzeczy idealne. Bo ideał kryje się w prostocie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here